kilka nabytków ostatnich

1. Oko Jadeitu Diane Wei Liang
2. Papierowy Motyl Diane Wei Liang
3. Zmierzch Dazai Osamu.

za wszystkie zapłaciłam niecałe 20 zł a stan idealny. i dziwić się, że tak „zbieram”. jeśli trafia się TAKA okazja, to czemu nie?

a książka jaką ostatnio przeczytałam sprawiła, że uwierzyłam że upór i wytrwałość mogą zdziałać tak wiele.

Na początku lat osiemdziesiątych Fabienne Verdier, niezwykle uzdolniona studentka Akademii Sztuk Pięknych w Tuluzie, zafascynowana chińską kaligrafią, postanowiła wyruszyć w podróż i u źródeł pogłębiać umiejętności. Miała dwadzieścia lat. Jej wyobrażenie o Chinach zupełnie minęło się z tym, co zastała. Rewolucja kulturalna i komunistyczne rządy oderwały ludzi od tradycji. Zniszczyły lokalne zwyczaje i złamały charaktery. Verdier zamieszkała w Syczuanie. Jako „obca” narażona była na niebezpieczeństwa, ale także sama te niebezpieczeństwa prowokowała, nie znając norm obyczajowych. Przeszkody pojawiały się na każdym kroku: została zgwałcona, żyła w biedzie i nie miała co jeść. Jednak jej determinacja w poznawaniu technik rysunku była nie do pokonania. Żyła jak mniszka, cierpliwie uczyła się języka, poszukiwała plastycznych inspiracji w dziełach wielkich mistrzów. Zapis tych dziesięciu lat pełen jest ciekawych informacji o życiu w Chinach, o tradycyjnej kaligrafii, jej mistrzach i ich filozofii.

Bohaterka mówi o sobie „jestem jak poczwarka zajęta tworzeniem ładnego motyla, którym kiedyś może się stanę” i kiedy osiąga swój cel czyli odnajduje prawdę, spokój wewnętrzny i siłę „wyzwolona z wszelkich więzów witam na progu swego domu piękno świata, w jednej beztroskiej chwili„.

bo w życiu ważne jest odnalezienie siebie w tym co się robi, niezależnie czy to sztuka czy zwykłe czynności, ważne jest by dostrzegać piękno świata, natury, cieszyć się z drobiazgu i dostrzegać „ducha właściwego każdemu bytowi„, umieć usłyszeć i zobaczyć „dyskretną wstydliwość źdźbła trawy, szelest gałązek bambusowych, ferwor młodych pędów żonkili zwracających się ku słońcu, szkielet drzewa pochylonego przez zimowe zawieruchy, czułe spotkanie dówch pączków, los kwiatu o czarnym środku, łodygę pospolitej jeżyny poszukującą wilgoci, rozwijanie się kwiatów śliwy w drogę mleczną, uśmiech pierwiosnka, gwałtowną zmianę nastroju uschniętego drzewa„.

niesamowita opowieść o rozwoju duchowym.  o determinacji i sile która pozwoliła Fabienne przetrwać w Chinach, a nie było to łatwe. „Podróżniku z dalekich stron, po co przybywasz tutaj i podążasz tak uciążliwą drogą?” – warto przeczytać, by odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo polecam.

5 uwag do wpisu “kilka nabytków ostatnich

  1. Nutta
    tam jest pełno fajnych tekstow ale musialabym wiekszosc przepisac, a ze nie umiem pisac fachowych recencji (a nawet nie chce mi sie zbytnio starac) to wybralam takie ktore do mnie najbardziej trafiły :) Ksiazka jest genialna.

    Polubienie

  2. Też mam w planach tę książkę. Przy okazji odradzam z tej samej serii „Dobre kobiety z Chin”. Mdłe, nijakie i zadziwiająco naiwne. „Pasażerka …” wydaje mi się całkiem inna, na szczęście :)

    Polubienie

  3. Inblanco
    Pasazerka jest swietna. A Dobre Kobiety widzialam w bibliotece. Moze sie skusze zeby sprawdzic :) ale dzieki za info.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.