coś o grze anioła

gra-aniola_carlos-ruiz-zafonimages_product21978-83-7495-600-0W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może coś więcej… Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor „Cienia wiatru” ponownie przenosi nas do Barcelony Cmentarzyska Zapomnianych Książek, by obdarować nas niezwykłą intrygą, romansem i tragedią poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętności i przyjaźni splatają się w mistrzowskiej opowieści. (merlin.pl)

Przeczytałam bardzo dobrą książkę. Nie wnikam w to czy lepsza od „Cienia wiatru” czy nie. Świetnie nakreślona fabuła, postacie, mroczne i niezwykłe sytuacje. Żeby ją dobrze zrozumieć, powiązać wszystko trzeba by może przeczytać ją drugi raz, ale i tak stwierdzam, że jest po prostu dobry kryminał. Tak sądzę. Główny bohater David Martin, pisarz tak mówi o sobie:

„Tam gdzie moi koledzy widzieli czarne robaczki na niezrozumiałych stronach, ja dostrzegałem światło, ulice i ludzi. Słowa i misterium ich wiedzy tajemnej fascynowały mnie i były kluczem do świata bez granic z dala od mojego domu, od ulic i tych szarych dni, kiedy nawet ja miałem wrażenie że nic szczególnego mnie nie czeka”

Bliska mi ta książka ze względu na miłość do książek, świetna postac księgarza Sempere, do którego księgarni wchodząc czuję się magię : „wciągnąłem w płuca charakterystyczny aromat papieru i magii, którego, o dziwo, nikomu do tej pory nie przyszło do głowy zamykać w butelki”

Od momentu kiedy David pisze dzieło swojego życia i oddaje ostatni egzemplarz na przechowanie do księgarni Sempere, który uważa że kazda książka posiada duszę, zarówno tego który ją pisał, jak i tych którzy ją przeczytają, rozpoczyna się gra, intryga,  w której giną ludzie, zgubiona miłość odnajduje się po to by znów zostac utraconą, choroba znika i w zamian nadchodzi długowieczność.  Ale coś za coś. Chęć życia wymaga spłaty pewnego długu…

– Źle pan wygląda
– Niestrawność – odparłem
– A co panu zaszkodziło?
– Życie

Życie o które trzeba walczyć, mimo wszystko.

Moim zdaniem dobra powieść, ale jej tytułem powinien być chyba tytuł jednej z książek napisanych przez David’a na samym początku czyli „Miasto przeklętych” – to mi jakoś lepiej pasuje.

Świetne zakończenie. Podobało mi się. Mimo tego, że może nie do końca zrozumiałam pewne kwestie. Podobał mi się bardzo ten mroczny klimat.

7 uwag do wpisu “coś o grze anioła

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.