I’m sick and tired of waiting, wasting so much time when you don’t want me to hold on

443651Autor powieści Zmierzch (Shayo, 1947), Dazai Osamu, jest legendą literatury japońskiej XX wieku. Od swej samobójczej śmierci w 1948 roku stał się obiektem kultu jako idealizowany buntownik i libertyn, występujący przeciw konformizmowi i dogmatom. Również wielu bohaterów jego opowiadań i powieści budzi empatię u czytelników, odczuwających brak pozytywnego celu w życiu.

Zmierzch jest opowieścią o córce Kazuko opiekującej się umierającą matką, ostatnią damą w Japonii, symbolizującą dekadencję rodów arystokratycznych i ziemiańskich po wojnie światowej. Jest to jednocześnie pieśń o kobiecie, która mimo niesprzyjających okoliczności i utraty bliskich zdecydowała się obrać drogę aktywnej egzystencji w świecie, gdzie wszystko będzie musiała budować od nowa. Odrzuciła tradycyjna moralność, postanowiła żyć samodzielnie i samotnie wychowywać dziecko ukochanego mężczyzny…(poczytaj.pl)

Jednak nie wszystkie książki z Japonią w tle muszą mi się podobać. Troszkę się zmęczyłam. Przyznaję, że mimo iż to cieniutka książeczka, nieco ponad 100 stron, to kilkanaście przewróciłam sobie ot tak, bo nie chciało mi się czytać wypocin jakiegoś naćpanego filozofującego chłopaka (brata głównej bohaterki, który jest postacią mroczną, niemiłą, chamską). Poza tym jest to dość ciężka książka. Niby opowiada historię (jak w powyższym streszczeniu) ale sporo tu odniesień do literatury, filozofii.  Kazuko pochodzi z tzw „wyższych sfer” niemniej jednak dusi się w tym ‚byciu’ arystokratką. Kiedy ciężko zachorowuje jej matka (kobieta ze wszech miar uznawana za damę, nawet w swoich zwykłych czynnościach, które wykonuje z  godnością) przenoszą się z Tokio na wieś, aby matka mogła wypoczywać i nabierać sił. Kazuko zaczna się zmieniać. Za wszelką cenę chce stać się zwykłą ‚wulgarną kobietą z ludu”. Chce czy nie chce, ciężko w sumie wyczuć, ale się staje. Jak mówi – jej krew mętnieje i ciemnieje.  Zaczyna wykonywać zwykłe czynności, pracować w polu, gotować, itp itd. (kilka stron pominęłam, bo jakoś nie trzymały mi się kupy).

„Najstraszniejsze jest pragnienie , że krzątając się w ten sposób dzień za dniem, pozwalam, aby moje życie uległo rozkładowi, podobnie jak liście bananowca, które gniją na drzewie trzymając się gałęzi. Tego już dłużej nie moge wytrzymać. Dlatego pragnę uciec z mojego obecnego zycia, nawet za cenę złamania zasad etyki zawartych w „Wyższych naukach dla kobiet” (str.70).

Kiedy matka umiera, kobieta za wszelką cenę chce, zamiast posługi u jakiegoś księcia, jak nakazuje obyczaj, zostać czyjąś  kochanką i urodzić dziecko (tak przynajmniej zrozumiałam ;)). Pisze jakieś dziwaczne listy do jakiegoś chłopa, który w sumie to nie wiem czy ma ją gdzieś, czy się z nią wiąże. Przysnęłam. No cholernie dziwna książka, nie na mój tępawy móżdżek. Chyba nie polecam ;) No ale kwestią tutaj jest bardziej moje zrozumienie aniżeli wartość książki, w końcu autor jak piszą jest legendą japońskiej literatury….. tia.

3 uwagi do wpisu “I’m sick and tired of waiting, wasting so much time when you don’t want me to hold on

  1. „pozwalam, aby moje życie uległo rozkładowi, podobnie jak liście bananowca, które gniją na drzewie trzymając się gałęzi”

    Rozbrajające porównanie ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.