trzynasta opowieść

trzynasta-opowiesc_diane-setterfieldimages_product3183-241-2646-5Obie są samotne. Obie skrywają bolesną tajemnicę swoich narodzin. Obie zamknęły się w świecie książek. Margaret Lea – zwyczajna dziewczyna, córka antykwariusza z Cambridge, która bardziej kocha książki niż ludzi, i Vida Winter – największa pisarka naszych czasów, żyjąca z dala od świata, tajemnicza legenda łącząca siłę starożytnej bogini i czarownicy. Vida Winter nie ma prawdziwego nazwiska, za to ma setki biografii. Żadna nie jest prawdą. Wszystkie są zmyśleniem. Teraz – ponaglana śmiertelną chorobą – chce wreszcie wyjawić prawdę. Prawdę, która prześladowała ją przez całe życie. Wybiera Margaret – dlaczego? Skąd wie, że tylko ta dziewczyna ją zrozumie? Rozpoczyna się walka z prawdą i o prawdę. Ożywają wielkie uczucia, grzeszne namiętności, przeklęte i tragiczne postaci, duchy przeszłości. Porywa nas magia urzekającej opowieści.

Trzynasta opowieść Diane Setterfield to niezwykła proza. Ma nastrój, piękno i siłę oraz wyjątkowość i prawdziwość największej literatury XIX wieku, a emocjonalność i magię narracji poruszającą do głębi współczesnego czytelnika. Debiut angielskiej czterdziestokilkuletniej nauczycielki akademickiej, wykładającej XX-wieczną literaturę francuską, okrzyknięto klasyką. O prawa do publikacji Trzynastej opowieści walczyły w zażartych aukcjach największe wydawnictwa z 32 krajów. Tuż po wydaniu powieść Diane Setterfield okazuje się sensacją literacką w USA i przez dwa kolejne tygodnie króluje na pierwszym miejscu list bestsellerów „The New York Times” i „Publishers Weekly”. Ukazują się dziesiątki recenzji. Czytelnicy wymieniają się entuzjastycznymi wrażeniami w setkach blogów. Wszyscy powtarzają, że od tej powieści nie można się oderwać. To powieść, jakiej nie doczekał się XX wiek. Niezwykła, porywająca, oszałamiająca, hipnotyzująca, magiczna, wielka, poruszająca, nastrojowa,niezapomniana, tajemnicza, piękna – tak zgodnie określają powieść amerykańscy i brytyjscy krytycy oraz czytelnicy.(merlin.pl)

Sporo już recenzji było na różnych blogach, ja powiem tylko, że jest to książka dość statyczna w swojej akcji, niektórzy mogą nawet powiedzieć, że nudna, niemniej jednak jest to faktyczna opowieść. A jak to w opowieściach bywa, pojawiają się różne postaci, emocje, sytuacje, opisy, analizy.  I tu się dzieje dopiero.. Mnie się podobało. Za mroczny klimat, który lubię w książkach, za takie podskórne odczuwanie emocji wraz z bohaterkami, zarówno ze strony Margaret jak i Vidy. Nie będę się zagłębiać w samą historię, bo jest dość zawiła i zaskakująca troszkę na samym końcu, powiem tylko że fajnie mi się czytało tą książkę. Naprawdę fajnie. Zaczyna się od cytatu, który chyba najlepiej przedstawia jej ideę:

„Wszystkie dzieci mitologizują swoje narodziny. To powszechne. Chcesz kogoś poznać? Jego serce, umysł i duszę?  To poproś do, żeby Ci powiedział jak to było, kiedy się urodził. To, co usłyszysz, nie będzie prawdą, będzie opowieścią. A nic nie jest tak wymowne jak opowieść.”

I ten początek, kiedy Margaret opowiada o swojej pracy w antykwariacie ojca (wręcz czułam zapach kurzu na starych książkach i tą duszną atmosferę małego ciasnego pomieszczenia z książkami):

„moim zadaniem nie jest sprzedaż książek, robi to ojciec – ale ich doglądanie. Czasem zatem wyciągam jakiś tom, czytam strone lub dwie. W końcu czytanie jest ponieką doglądaniem książek, niezależnie od tego jak banalna jest ich zawartość, zawsze jest w nich coś co porusza. Bo kiedyś ktoś, teraz już zmarły, sądził, że te słowa są dostatecznie wążkie, by je zapisać” (str. 21).

I w nawiązaniu do przewijanego non stop wątku dotyczącego tajemniczych  bliźniaczek (Adeline i Emmeline)

„wszyscy tęsknią za stanem bliźniaczym. Zwykli ludzie, niebędący bliźniakami, szukają bratniej duszy, biora tez sobie kochanków, wchodzą w związki małżeńskie. Udręczeni swoją niekompletnością, dążą do tego by stać się częścią pary (str. 76).

Jest coś w tym.

Dla mnie 9/10 (ta 9 to bardziej za nieporęczny spory format)

11 uwag do wpisu “trzynasta opowieść

  1. mnie się bardzo podobała od samego początku – klimat antykwariatu i ogromna miłość do książek – to lubię, a później było niemniej ciekawie

    Polubienie

  2. Czytałam w wakacje, akurat była jakaś okropna zawieja i deszcz, więc wrażenia z lektury dodatkowo były spotęgowane ;) Bardzo mi się podobało, cieszę się, że Tobie też :)

    Polubienie

  3. Jedna z moich bardziej ulubionych wciągających lektur:) a swoją drogą ciekawa jestem co też Diane Setterfield zaserwuje nam w drugiej powieści, nad którą podobno pracuje …? ;)

    Polubienie

  4. Odetchnęłam :) Fajno, że i Tobie się podoba, Mary. Świetny klimat, książka wciąga od pierwszych stron. Bardzo podoba mi się ten elegancki, kulturalny język powieści – ukłon w stronę klasyki, a nie pościg za nową formą.

    Polubienie

  5. dzięki za zaproszenie do serwisu z książkami tak w ogóle :) nie miałam wcześniej czasu, żeby to zrobić, takie mam ostatnio urwanie głowy. pozdrawiam :)

    Polubienie

  6. fakt, z formatem sie nie popisało wydawnictwo.
    a książka jest taką prawdziwą opowieścią,
    no i to, że O KSIĄŻKACH!

    Polubienie

  7. To zaczyna być dziwne, że mnie i savor podoba się to samo :P
    13 też do mnie gada, ale niestety wszystko co chciałabym przeczytać musi poczekać, do lipca :(
    Pozdrawiam, M. :)

    Polubienie

  8. bujaj wrotencje M.
    książka mi sie wydaje niezła, a gust książkowy mamy podobny (poza Pluszowym z mojej strony i Sinobrodą z Twojej)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.