"W blednącym świetle dnia, rozmigotane jezioro u stóp miasta-pałacu wyglądało jak morze płynącego złota"

Od takiego zdania zaczyna się ta baśń, , która przenosi nas w czasy (jak napisano na okładce) : „zanim na zawsze oddzielono świat rzeczywisty od nierzeczywistego, zanim zapomniano o magii i czarodziejskich mocach kobiet”.

Rozpoczyna ją cytat z Petrarki, który wprowadza w nastrój i przedstawia niejako tytułową czarodziejkę, o której będzie snuta opowieść :

„Stapanie jej nie było rzeczą ziemską, lecz anielskiego ducha a jej słowa brzmiały inaczej niźli ludzka mowa. To blask niebiański, to słońce zwycięskie, tak ją widziałem”.

Merlin opisuje ksiązkę tak:

czarodziejka-z-florencji_rebisimages_product19978-83-7510-238-31„Powieść historyczna osadzona w renesansowej Florencji oraz na dworze władcy wielkiego imperium Mogołów. Rushdie opowiada historię kobiety, która usiłuje kierować własnym losem w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Przybliża do siebie dwa miasta, hedonistyczną stolicę państwa Mogołow, której władca zmaga się z kwestiami wiary, pożądania i zdradzieckimi czynami swoich synów, oraz zmysłową Florencję z jej światkiem wpływowych kurtyzan, humanistycznej filozofii i nieludzkich tortur. (merlin.pl)”

Używam tych wszystkich opisów, cytatów bo tak mi łatwiej. Odzwierciedlają dokładnie to co chciałabym powiedzieć : „Powieść jest rozsnuta między Wschodem a Zachodem, Starym i Nowym Swiatem, to historia kobiety, ktora w męskim świecie za wszelką cenę pragnie kierować własnym losem. Jej postać łączy dwa pozornie calkowicie obce sobie miasta – Sikri Mogołów i renesansową Florencję, te dwa światy tak od siebie odległe odbijają się jeden w drugim jak w zwierciadle, bezbronne wobec czarów kobiet i zaskakująco podobne”. (opis z okładki).

Trafiają się takie perełki jak np opis Florencji:

„Proszę sobie wyobrazić usta kobiety – szepnął Mogoł – układające się do pocałunku. Taka jest Florencja, wąska po bokach, szersza pośrodku, z przepływającą przez nią Arno, jak linia rozdzielająca dwie wargi górna i dolną. To miasto jest czarodziejką. Kiedy całuje, człowiek się zatraca i nieważne czy jest królem czy plebejuszem”.

Bo rozgraniczenie między pospólstwem a wyższymi sferami jest bardzo widoczne:  „Jeśli władza była krzykiem ludzie wiedli życie wśród echa krzyku innych. Echo potężnych zagłuszało słabych”.

Ale….

książka jak dla mnie dość trudna, choć faktycznie baśniowa, egzotyczna, niespotykanie pięknie podana. Momentami jednak  miałam dość, plątanina imion, sytuacji, pogubienie…  Zachwytów moich w pełni nie zdobyła.

2 uwagi do wpisu “"W blednącym świetle dnia, rozmigotane jezioro u stóp miasta-pałacu wyglądało jak morze płynącego złota"

  1. To prawda, że jest trochę zakręcona:) I nie do przeczytania na jednym wdechu, przynajmniej dla mnie. Musiałam robić przerwy, bo czułam się lekko przytłoczona tym nadmiarem dóbr wszelakich. Ale podobało mi się:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.