"Nasze szczęście tkwi w nadziei"

Czarny-ogrod_Malgorzata-Szejnert,images_product,23,978-83-240-0896-4Książka przeurocza. Niesamowity zbiór faktów, drobiazgów, pięknych czarno-białych fotografii, na których każda z osób przecież miała swoją historię i swój czas, szczegółów i szczególików dotyczących powstania dwóch dzielnic Katowic: Giszowca i Nikiszowca. Począwszy od 19 wieku aż do czasów aktualnych widzimy powstawanie imperium węglowego, obserwujemy losy rodzin, pokoleń, dowiadujemy się wspaniałych rzeczy. Czyta się to jednym tchem. Losy Sląska i Ślązaków, powstania śląskie, kwestie przynależności do Polski czy do Niemiec? pogmatwane sytuacje podczas wojen, ciężka praca w szybach węglowych, strajki, bezrobocie, zwykłe zycie, ludzkie pasje i zmartwienia, sławny „Kocynder”, postaci jak ksiądz Dudek, Stanisław Ligoń, pływaczka Rozalka Kajzerówna,  fotograf Augustyn Niesporek, górnicy i ich żony, dzieci, Ewald i jego malarstwo .. kawał historii. Giszowiec – miasto zieleni, miasto – ogród i Nikiszowiec – kamienice z czerwonej cegły, robotnicza dzielnica na planie „czerwonego latawca”.

„Nagromadzenie wiedzy, obfitość faktów i całego gąszczu pogranicznych losów ludzi – a zwłaszcza talent autorki – zapierają dech. Książka pani Szejnert da się przyrównać do olbrzymiego meteorytu, który spadł na naszą ziemię. To z całą pewnością „dzieło życia” autorki. Dla mnie to arcydzieło w zbiorze śląskiej tematyki, które ukazuje autentyczną magię Górnego Śląska i mądrą filozofię długiego trwania jego mieszkańców (którą pani Szejnert wyłuskała w rozmowach z ludźmi) – „A my to smolymy!”.  pisze Kazimierz Kutz.

I na koniec cytat:

„Jo nie jest pesymista ani optymista, jo jest człowiek, który wie, na czym to wszystko polega, i za takiego się uważam. Przewrócisz się na rowerze, samochody się zderzają, okręty się topią, samoloty spadają, taki to jest los człowieka. Na czym to życie polega? Że pani tu przyszła i pani stąd wyjdzie. Człowiek przychodzi i odchodzi, trzeba się ubrać i trzeba się rozebrać, kładziesz się spać, wstajesz… Jak jest dziura w garnku, to się wylewa, jak jest dziura w bucie, to się wlewa. I tak to jest.”

9 uwag do wpisu “"Nasze szczęście tkwi w nadziei"

  1. Ja właśnie z tych rejonów i z chęcią bym ją miała na własnej półce i wróciła do lektury w odpowiednim momencie. Niestey, czuję już oddech pani bibliotekarki na karku ;)

    Polubienie

  2. no właśnie, a to moje rejony, Nikiszowiec znam bardzo dobrze, w Szopienicach się urodziłam. ale takiego Śląska już nie ma, nawet dla mnie. z tych samych przyczyn wsysła mnie biografia Kutza.
    muszę wstąpić do księgarni Znaku, tam pewnie jeszcze jest.

    Polubienie

  3. Ja do tej pory obchodziłam tę książkę z daleka; boję się, że zbyt ciężka tematyka i boję się znowu tych samych łatek przypinanych Ślązakom (czemu jak Katowice, to zawsze pokazują Nikiszowiec?)

    Polubienie

  4. Kupilam to na poczatku roku w Polsce, ale jeszcze nie mialam okazji przeczytac! Po Twojej recenzji postaram sie siegnac po nia wczesniej niz planowalam :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.