Anne Perry "Świąteczna podróż"

Niekiedy słowa wypowiedziane w gniewie prowadzą do tragedii.
Świąteczna atmosfera panująca w rezydencji Omegusa Jonesa w Berkshire pryska, gdy z pobliskiego jeziora wyłowione zostaje ciało Gwendolen Kilmuir. Ślady sugerują samobójstwo. Lady Isobel Alvie zostaje oskarżona o przyczynienie się do tego nieszczęścia swoimi pełnymi goryczy słowami, które padły z jej ust pod adresem Gwendolen poprzedniego wieczoru. By oczyścić swe imię i uniknąć ostracyzmu ze strony Towarzystwa, Isobel wyrusza w pokutną misję, której celem jest rodzinny dom samobójczyni. Brytyjską arystokratkę czeka trudne zadanie – ma przedstawić matce ofiary okoliczności śmierci córki i wyjaśnić własny w tym udział. Do przekazania ma też ostatni list Gwendolen, którego treści nie wolno Isobel poznać. (merlin.pl)

Króciutka, pięknie wydana historia opowiedziana w duchu epoki wiktoriańskiej,  z odpowiednią wrażliwością i ukazaniem obyczajów tamtejszej epoki. Towarzyskie wieczory w wielkich posiadłościach, przy szeleście sukien, zapachu angielskich potraw i w mrocznej atmosferze. Kobiety przybierające uprzejme maski, pod którymi czai się bezwzględność albo głupota. W obecności panów (dżentelmenów) „ich pozy nieco się usztywniły, uśmiechy stały się bardziej powściągliwe, ruchy mniej wyraziste”. Wszyscy się kontrolują, ale obserwują łypiąc oczami. Kiedy Isobel wypowiada obraźliwe słowa, szokujące całe towarzystwo, a w następstwie których dochodzi do samobójstwa Gwendolen, wszyscy jak jeden mąż odwracają się plecami od Isobel. Wyznaczają jej karę, pokutę czy jak to nazwać. Ma udać się w podróż do matki Gwendolin i przekazać jej informację o śmierci jej córki, oraz przyznać do tego, iż sama się do tejże śmierci przyczyniła. Nieźle co? Dobry pomysł. Konieczny, gdyż siła towarzystwa jest ogromna.

„Wykluczenie z niego to śmierć za życia. Wystarczy mówić o kimś dostatecznie zjadliwie, by ustały niespodziewanie zaproszenia, zamknęły się wszystkie drzwi, a ofiara nagle stała się niewidoczna. Ludzie mijają cię bez jednego spojrzenia. Nagle widzisz, że we wszystkich istotnych kwestiach nie istniejesz. Młoda kobieta zostaje skazana na staropanieństwo, przed młodzieńcem zamykają się drogi kariery, nie zostaje przyjęty do żadnego klubu”.

By więc wypełnić swą pokutę, Isobel musi udać się w podróż. Jej przyjaciółka Vespasia chce jej towarzyszyć. Dlaczego? By okazać jej, mimo wszystko, swoją przyjaźń? czy może by dobrze wypaść w oczach innych należących do towarzystwa? czy może by samej odkryć, że jej również potrzebne jest odkupienie pewnych przeszłych win? czy może by zabić nudę w swoim życiu?

„Walka jaka jeszcze pozostała Vespasii, nie miała w sobie nic z krucjaty. Był to bój z nudą, w którym zdobywało się tylko pudełka kolejnych dni, które trzeba było napełniać banalną treścią”.

Bardzo polecam, bo to świetna lektura. Każdy z nas podróżuje, każdy ma do przebycia pewną drogę, od nas tylko należy czy mamy siłę na to by walczyć o szczęście, bądź też odkupienie. Bo chyba każdy z nas ma jakieś grzeszki na sumieniu. A w książce Anne Perry jest jeszcze kilka osób, które mają swoje tajemnice…

ps. i już cieszę się na kolejną książkę tej autorki : „Brama zdrajców” niebawem, jak piszą na okładce „Świątecznej podróży” ukaże się nakładem wydawnictwa Zysk i s-ka.  Również w klimatach wiktoriańskich. Super :)

4 uwagi do wpisu “Anne Perry "Świąteczna podróż"

  1. Witaj,
    To ciekawe, jak można różnić się w odbiorze tej samej książki.
    Dla mnie to była chyba najgorsza powieść przeczytana w 2009 roku. Moja ocena: 2/6. Gorzkie rozczarowanie, gdyby nie wiktoriańskie realia, które lubię, zupełnie nie byłabym w stanie wymienić jakiejś zalety. Przeszkadzał mi brak dystansu i poczucia humoru, który w takich pastiszowych kryminałach uważam za element istotny.
    Wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale zaciekawiło mnie to, że nasze wrażenia są tak różne.
    Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

  2. To jest właśnie piękne :) Jedna książka, a różne odczucia :)
    Jeszcze nie czytałam, ale może się skuszę.
    Pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.