"Pchli pałac" Elif Safak

Stambuł, Pałac Cukiereczek, ul. Żurnalowa 88: na tego kto tu wyrzuca śmieci, spadnie nieszczęście…
Sąsiedzkie swary i przyjaźnie, rodzinne kłopoty, śmiechy i narzekania, a także ciekawskie oko ukryte za zasłoną okna i ucho wytężone, by usłyszeć najnowszą plotkę o lokatorze zza ściany.
Oto historia dziesięciu rodzin zamieszkałych w budynku, zwanym Pałacem Cukiereczkiem, który rosyjski arystokrata-emigrant podarował swojej żonie. Pałac wzniesiono na ruinach dwóch cmentarzy: muzułmańskiego i ormiańskiego, gdzie kiedyś znaleziono groby pewnego świątobliwego Mędrca. Nigdy jednak nie udało się ustalić, która mogiła jest prawdziwa. Może dlatego w tym miejscu nic nie jest do końca normalne? Nawet mieszkańcy…
To kamienica pełna pomyleńców, dziwaków, postaci o nader osobliwych biografiach. Wplątani w skomplikowane związki, na przemian kłócą się i godzą, wzruszają i szokują. A przede wszystkim mają pewien wspólny problem, trywialny, ale bardzo, bardzo dokuczliwy… Do czasu. Każda tajemnica zawsze trafia w końcu do kogoś, kto ją rozpowie. (merlin.pl)

…..

Przecudowna książka. Magiczna, klimatyczna, czarodziejska. Tak – zaczarowały mnie opowieści mieszkańców tej kamieniczki, pisane w ciepły, piękny sposób. CUDNA.

„Lista lokatorów kamienicy

mieszkanie numer 1 – Musa, Merjem i Muhammet

Oto problem: Muhammet, syn dozorczyni, lat sześć, nie chce chodzić do szkoły…

mieszkanie numer 2 – Sidar i Gaba

Ubogi student, który niedawno wrócił ze Szwajcarii, i jego pies, bardzo zazdrosny o dziewczyny Sidara. Plus zawalony egzamin z anatomii i myśli samobójcze. Młodość!

mieszkanie numer 3 – zakład fryzjerski Cemal i Celal

Milczek i gaduła, choleryk i flegmatyk, czyli bliźniacy – dwa przeciwieństwa … Wychowywali się osobno: Celal w Turcji, Cemal w Australii. Obaj – niezależnie od siebie – wybrali jednak ten sam zawód  (świetne postaci)

mieszkanie numer 4 – rodzina Ognistych

Powinni nazywać się Nieufni! Zakamuflowani podglądacze, najbardziej na świecie obawiają się ciekawskich sąsiadów. Nieładnie!

mieszkanie numer 5 – Hadżi Hadżi, jego syn, synowa i wnuki

Wbrew zakazom syna i synowej dziadek opowiada wnukom bajki o dżinach i derwiszach.

mieszkanie numer 6 – Metin Twardziel i Jego Żona Nadia

Uzależniona od mydlanych oper Rosjanka, z zawodu entomolog, odkrywa, że mąż, dubler telewizyjny, ją zdradza….

mieszkanie numer 7 – Ja

Narrator. Pracownik uniwersytetu, rozwiedziony. Obiekt westchnień studentek. Ostatnio miewa poważne problemy z alkoholem.

mieszkanie numer 8 – Błękitna Kochanka

Piękna dwudziestodwuletnia utrzymanka bogatego handlarza. W poczuciu winy regularnie dokonuje bolesnych samookaleczeń. Nie sposób jej nie współczuć.

mieszkanie numer 9 – Tiżen Czyścioszka i Su

Dlaczego Tiżen Czyścioszka wyrzuca za okno ubrania, przypalone garnki i inne przedmioty?

mieszkanie numer 10 – Madame Babcia

Najstarsza lokatorka kamienicy. Co miesiąc farbuje siwe włosy na platynowy blond (temat nie milknących plotek sąsiadek). Miły Czytelniku, zwróć baczną uwagę na tę postać… (genialna postać, oj tak!)

a także banda Kociego Proroka, Śmieciarz, mrówki, karaluchy, wszy, pchły i inne owady…”

Książka  jest jak mozaika, jak bazar na którym mnóstwo kolorów, nastrojów, zapachów. BARDZO BARDZO dobra,  nie można się  do niej oderwać.

Stambuł genialnie przedstawiony,  mieszczący się z całym swoim charakterem w jednej kamienicy gdzie w  1966 wprowadziło się rosyjskie małżeństwo:

„Gdy 1 września 1966 roku Piotr Pawłowicz Antipow i Agrypina Fiodorowna Antipowa wprowadzali się do mieszkania numer 10 w Pałacu Cukiereczek, niebo zasnuwały ołowiano-szare chmury Jakby Panu Bogu nie starczyło kolorowego celo­fanu i pokrył cały świat tym monotonnym kolorem. Agrypina w towarzystwie arabskiej służącej i naburmuszonej alzackiej opiekunki pobieżnie obejrzała mieszkanie i skierowała się ku balkonowi. Otworzyła dwuskrzydłowe drzwi i wyszła na ze­wnątrz. Przed nią rozciągało się miasto. Zmieniło się, i to jak. Popatrzyła na Stambuł ze złośliwą satysfakcją, jak kobieta, która innej kobiecie zawsze zazdrościła urody i gdy po latach spoty­ka tamtą, widzi ją pobladłą, zgarbioną i pomarszczoną. Zawiał silny północny wiatr. Przed oczami stanęła jej własna twarz, zamąciło się jej w głowie, do oczu napłynęły łzy. Mimo to wciąż się tak samo pogodnie uśmiechała. Gdy po chwili Paweł Paw­łowicz Antipow stanął koło niej, z zadowoleniem przyglądał się radosnej twarzy żony. Jakże szczęśliwa się wydawała! Było warto, było warto po tak długim czasie wrócić do tego miasta. Mężczyźni, a zwłaszcza Paweł Pawłowicz Antipow, oczeku­jący, że życie ostatecznie w bezsprzeczny sposób potwierdzi słuszność ich działań, w zadowoleniu kobiety znajdują dowód własnego sukcesu. Tego wieczoru w Stambule, gdy zamiast pachnącej jaśminem letniej bryzy owiał ich silny północny po­dmuch, Paweł Pawłowicz Antipow czuł dumę, patrząc na żonę.”

Łączy się tu wszystko : wschód z zachodem, religia z jej brakiem, elegancja z brudem. Można byłoby pisać jeszcze więcej ale po co? Przeczytać książkę jest chyba lepiej niż jej recenzję, w dodatku nieudolną :)

4 uwagi do wpisu “"Pchli pałac" Elif Safak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.