"Zmierzch i upadek" Evelyn Waugh

To książka, którą się czyta z uśmiechem na ustach, wyobrażając sobie całą tą elitarną młodzież w mundurkach z Eton bądź nauczycieli w togach i perukach, którzy delikatnie mówiąc ‚zlewają’ przekazywanie wiedzy, a jedynie próbują jako tako utrzymać uczniów w ryzach dyscypliny, etyki i jako takiej moralności. Hmm. Książka, która doskonale w satyryczny wręcz komiczny sposób obnaża funkcjonowanie prywatnych uczelni, gdzie uczą się, (taaaaaaa – uczą) młodzi chłopcy wolący raczej się zabawić i odbębnić co trzeba, jakąś tam poranną modlitwę, znieść jakieś tam uwagi nauczycieli odnośnie zasad i regulaminów, a potem w kibelku popalać cygara, pić tzw. pinty piwa i dekadencko sobie funkcjonować. Mamy tu nauczycieli od wszystkiego a zarazem od niczego.

Taki Paul Pennyfeather (którego w recenzjach nazywa się współczesnym Kandydem) zostaje wydalony z Oxfordu. No jak to tak? Przecież wydalenie z Oxfordu to nie lada zniewaga dla arystokraty. Należy od razu załatwić mu pracę bo przecież nie może być widu ni słychu w środowisku o tym, że arystokrata, w rzeczywistości zwykły sympatyczny nieco naiwny chłopak, został na lodzie.. Nie może być. Jak później stwierdzi kapitan Grimes (jeden z nauczycieli, którego pozna Paul) :

„W brytyjskim systemie społecznym mamy błogosławioną zasadę równości, która nie pozwala umrzeć z głodu absolwentowi prywatnej szkoły. Człowiek musi znieść cztery czy pięć lat tego istnego piekła w wieku, kiedy życie i tak musi być piekłem, i potem system społeczny nigdy już nie pozwoli my upaść. „

Za to że przebiegł w nocy dziedziniec szkoły bez spodni – wydalenie? Cóż. Stwierdzono że Paul to marna osobowość czy jakoś tak, wolący poszaleć z kolegami i że najpewniej i tak nic z niego nie będzie.

Niemniej jednak zostaje on przeniesiony do elitarnej szkoły na prowincji, w północnej Walii i zostaje ot tak nauczycielem. Matematyki, muzyki, niemieckiego i czegoś tam jeszcze. Co z tego, że bez przygotowania? Nieważne. Ważne by miał posadę. A brzdąkać na fortepianie każdy się może nauczyć przecież. Szkoła to stare wielkie i ponure zamczysko (od razu miałam wrażenie że pełno tam kurzu i takiego dziwnego zapachu jak w starych domach). Pokój nauczycielski  to niewielka sala gdzie

„w stojaku obok kominka tkwiło szesnaście fajek.  Przy drzwiach wisiały na haku dwie togi, a w kącie stało kilka kijów do golfa, laska, parasol i dwie miniaturowe dubeltówki. Nad kominkiem wisiała pokryta zielonym suknem tablica z ogłoszeniami. Na stole stała maszyna do pisania. Wiekowe, zaczytane podręczniki sąsiadowały na etażerce z nowymi zeszytami. Była tu też pompka od roweru, dwa fotele, proste krzesło, pół butelki podłego porto, rękawica bokserska, melonik, wczorajszy egzemplarz „Daily News” i komplet przyrządów do czyszczenia fajek”

Szkoła jak widać klimat ma. Nauczycieli godnych kurna pozazdroszczenia: Grimes’a  lubiącego zaglądać do kieliszka i mającego wieczny problem ze swoim temperamentem, pana Prendergast’a, dawnego duchownego, który ma filozoficzne zapędy i głowi się nad tym po co Bóg stworzył świat (a jak nastąpi  przypadkiem jakaś „iluminacja” to wróci do duszpasterstwa), jest też wielu innych dziwnych ludzi. W każdym razie Paul zaczyna swoją przygodę z pracą na uczelni. Nauczać w sumie nie musi, ważne by chłopcy byli jako tako zdyscyplinowani, a niestety zapędy mają różne, zupełnie takie jak koledzy Paula z Oxfordu, którzy na imprezach :wdeptywali cygara w dywan, tłukli kolekcje porcelany jakiemuś nauczycielowi, następnemu topili w sadzawce strasznie drogi obraz, rozwalali fortepiany itp… Czy Paul zapanuje nad nimi i co z tego wyniknie? A przede wszystkim jak dalej potoczy się jego życie ?

Heh. Polecam. Fajnie się czyta, a nade wszystko to bardzo mądra książka, pokazująca angielskie zwyczaje, społeczeństwo, jest tu wiele ironii i sarkazmu ale to tylko dodaje smaczku.

…………………..

Arthur Evelyn St. John Waugh (ur. 28 października 1903 w Londynie, zm. 10 kwietnia 1966 w Somerset) – angielski pisarz, najbardziej znany dzięki takim satyrycznym i w mroczny sposób humorystycznym powieściom, jak Decline and Fall (Zmierzch i upadek), Vile Bodies, Scoop (o reporterze w Afryce), A Handful of Dust (Garść prochu) i The Loved One (Nieodżałowana), jak również poważniejszym utworom, takim jak Brideshead Revisited (Powrót do Brideshead – serial telewizyjny z 1981 roku z Jeremym Ironsem i film fabularny z 2008 roku) i trylogia Sword of Honour, które zabarwia jego konserwatywne i katolickie spojrzenie na świat. (źródło Wikipedia)

3 uwagi do wpisu “"Zmierzch i upadek" Evelyn Waugh

  1. Książka utrafiona w mój gust, już się na nią ślinię, więc nie będę się za bardzo rozpisywać, bo jeszcze ci zabrudzę dywanik… Powiem tylko, obejrzyj sobie brytyjski serial: „Waterloo Road” z 2006 roku. Jak dla mnie – Bomba, choć nie dotyczy arystokracji :) Kapiszon murowany :)

    Zdróweczko :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.