"Kraina zimnolubów" – Tilmann Bunz

Tilmann Bunz to niemiecki reporter, który wysłany przez niemiecką telewizję ARD do Sztokholmu, spełnia swoje wielkie marzenie: podróż po Skandynawii. Jest korespondentem, który obserwując życie rdzennych mieszkańców wspaniale pokazuje nam ich charaktery, zwyczaje i mentalność.

W północnej Szwecji gdzie dzień trwa do 15tej, a jedyną pozytywną porą jest lato kiedy słońce świeci do 23ciej, życie toczy się powoli i niespiesznie. Latem, kiedy większość ludzi, urzędników, policjantów zamyka swoje miejsca pracy i udaje się na urlopy, nie można nic załatwić. Nawet szpitale nie wykonują operacji, a jedynie te zagrażające życiu. Ale co się dziwić, kiedy codziennie od 15tej świeci Ci księżyc, kiedy obiad jesz po zmroku .. Odróżnia się nawet letnią i zimową wersję Szweda :)

„Letnią wersję można według naszej teorii rozpoznać po tym, że napotkany na odludnej ścieżce leśnej odpowiada na pozdrowienie. Zimowy Szwed natomiast unika wszelkiego kontaktu wzrokowego – w obawie przed posądzeniem go o nachalność”.

Zresztą zima chyba nie na wszystkich wpływa pozytywnie. No ale faktycznie w kraju w którym większość dnia stanowi noc, można się wściec :) Nie na darmo popularna jest tu terapia światłem, imprezy antydepresyjne (szczególnie w listopadzie, kiedy tyle co odchodzi lato na długich 7 miesięcy)

Czytamy o stosunku Szwedów do alkoholu, który generalnie zabroniony jest tam do 20 roku życia. Niemniej jednak stosunek do tegoż alkoholu jest specyficzny „Waha się on między kategorycznym odrzuceniem a magnetycznym zauroczeniem”. ;)

W zabawny sposób autor pisze o charakterze Szwedów, o tym, że mają ciągotki ku zadumie, że mimo iż są narodem bardzo małomównym i skromnym, wydaje im się, że żyją w najlepszym kraju świata, dlatego wprowadzono niepisane prawe Jante, które mówi :” Nie sądź, że jesteś kimś szczególnym” ;) Generalnie taki Szwed jak przychodzi południe czyli w sumie zmrok (mam tu  na myśli zimowe miesiące), zamyka się w domu, rzadko zaprasza znajomych, woli spędzać czas na czytaniu książek (OJ, polubiłabym). No bo co robić? ;)

O krajach nordyckich zaś pisze tak:

„Duńczycy cieszą się na Północy opinią lekkoduchów. Szwedzi uchodzą za wiernych prawu, Norwedzy za strażników przyrody,a  Finowie za mistrzów milczenia. Oddaleni od nich Islandczycy nie dają się tak łatwo skategoryzować. Mówią za to najstarszym językiem świata i postrzegają siebie jako prawdziwych potomków wikingów”.

W ogóle, to śmieszne są opinie jednych o drugich ;) „Duńczycy uważają że szwedzcy piesi czekają na czerwonym świetle nawet o trzeciej w nocy, nawet gdy jak okiem sięgnąć nie widać ani jednego samochodu”.

Oczywiście nie zapominajmy o tym, że do krajów nordyckich a właściwie do ich ludności (prócz niewymienionych jeszcze Saamów z Laponii i Inuitów z Grenlandii) zaliczają się trolle, elfy i inne duszki albo tzw hidden people – tylko w Reykjaviku, szef działu planowania urzędu budowy dróg, zanim coś zaplanuje spotyka się najpierw z ekspertem do spraw elfów i trolli ;)

Świetna książka, genialnie się czyta. Odwiedzamy z autorem różne miejsca,  np. Tysfjord, gdzie obserwujemy orki.

Znajdujemy się również w kręgu polarnym w opuszczonej norweskiej wiosce Nyksund, która słynęła niegdyś z połowu śledzi , jest tam -30 stopni mrozu, a domy buduje się  na palach.

Wiele różnych smaczków i opowieści, a co mnie jeszcze urzekło to tzw. bibliobus – popularny w Finlandii. Swego rodzaju objazdowa biblioteka, która dociera nawet do najdalej wysuniętych gospodarstw, gdyż „zgodnie z pewną fińską regułą wysokość sterty książek jest odwrotnie proporcjonalna do liczby mieszkańców na kilometr kwadratowy”.

„Autobus może w środku pomieścić całą szkolną klasę, z tyłu znajduje się kącik internetowy z trzema pecetami, po bokach jest kilka miejsc siedzących – do czytania lub do pobierania krwi, jeżeli ktoś ma takie życzenie. Przy ścianach stoją regały z lekturami, które mają całemu regionowi pomóc w przetrwaniu zimy. Jeśli człowiek wystarczająco długo napatrzy się na niskie iglaki i łagodne pagórki, rozumie tutejszy głód czytelniczy.”
Tu nawet myśliwy, „który w tym czasie wolałby raczej skończyć oprawiać łosia, ale cóż, termin oddania wypożyczonej książki upłynął. Mężczyzna zdejmuje więc rękawice, wyjmuje  z kieszeni kartę biblioteczną i całkowicie, jakkolwiek tylko na kilka minut, skupia uwagę na literaturze. Okazuje się osobą, która dużo czyta”.

:) BARDZO serdecznie polecam wszystkim miłośnikom Skandynawii. Ale nie tylko.  Czyta się bardzo bardzo przyjemnie :)

Advertisements

9 uwag do wpisu “"Kraina zimnolubów" – Tilmann Bunz

  1. Przekonałaś mnie ;-) a swoją drogą, to przez te ostatnie bardzo deszczowe i długie dni przeczytałem chyba z 5 kryminałów z tamtych okolic… Szkoda, że pisanie mi tak nie idzie ;-)

  2. Zabawnie :)
    Stereotypy i lokalne „specjalności charakterologiczne” to zapowiedź lektury niefrasobliwej i podtrzymującej dobry nastrój (a gdy go brakuje – przywołującej takowy).
    Zastanawia mnie, czy więcej tu rzeczowej publicystyki czy opowieści „dla początkujących”?

    Kompletuję sobie skandynawskie lektury, więc z chęcią i przyjemnością przeczytałam Twoją notkę.

    […jestem w szoku: ta ilość wpisów!… W dodatku na interesujące mnie tematy…Czytam porcjami:) ]
    Pozdrawiam
    ren

  3. Zapowiada się wyśmienicie. By the way – czy jest tam coś więcej na temat ludu Saami? Interesuje mnie ich kultura, tak pięknie promowana przez muzykę Mari Boine.

  4. Z tym alkoholem to trochę się zdziwiłam będąc w Szwecji. Młodzież piła sok jabłkowy, ale z kilkoma procentami alkoholu. Byłam zaskoczona, bo nie spotkałam takiego soku z procentami w Polce, a tym bardziej dostępnego bez ograniczeń dla młodzieży.:)

  5. Dzięki za recenzję, nic nie wiedziałam o tej książce, a zapowiada się bardzo ciekawie. Biegnę do biblioteki, oby była;)

  6. witam – jako osoba zamieszkujaca od lat b wielu w SE musze potwierdzic prawdziwosc wszystkich obserwacji niemieckiego reportera! dobry mix obserwacji czlowieka z zewnatrz i insider’a. wyglada na lekka ksiazke do smiechu – choc z ziarnem prawdy. jakby tam poskrobac troche, to moznaby znalezc wiecej pod powierzchnia – moze temat na nastepna ksiazke? najbardziej zakrecone charaktery skandynawow – choc nie tylko – stworzyl arto paasilinna. obserwacjie tillmann’a do kwadratu!

  7. Jako miłośniczka Skandynawii bardzo dziękuję za polecenie i chętnie skorzystam :D Książka będzie w sam raz na początek wakacji, bo na wrzesień planuję podróż całkiem realną do Norwegii. Się doczekać nie mogę :]

  8. BARDZO jestem zachęcona, zapowiada się świetnie. Lubię takie ksiażki o interesujących mnie krajach, a nawet te kraje, które są gdzieś dalej na liście moich zainteresowań potrafią zaintrygować, jeśli się poczyta o nich w tego rodzaju ksiązce. Dopisuję do listy :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s