"O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" – Haruki Murakami

Podoba mi się jak Muza wydaje książki Murakamiego. Zawsze w podobny sposób. Jakieś zdjęcie, nazwisko dużymi literami. Mogłabym o okładkach trochę pogadać, bo lubię ładne (jak pewnie większość z Was już wie ;)) ale szkoda czasu.

Przygodę z Murakamim zaczęłam jakieś parę lat temu od „Kroniki ptaka nakręcacza”. Jako, że świra na punkcie Japonii mam, to i pisarz wtedy wchodzący szturmem na nasz polski rynek mnie zaciekawił , a nade wszystko tytuł i objętość tamtej książki. Zakochałam się w jej konstrukcji, w świecie magiczno-realistycznym, w dziwnych gadających kotach, tajemniczych przedmiotach, miejscach i postaciach. Potem były kolejne książki z których każda podobała mi się mniej lub bardziej, ale zawsze emocjonalnie jakoś była mi bliska. Największą sympatią darzę chyba „Norwegian Wood” mimo, iż nie ma tam tej magii co w innych, dziwnych snów i tajemniczych pomieszczeń.

Teraz Murakami napisał książkę osobistą. O swojej pasji jaką jest bieganie. W wielu jego książkach przewijają się jego osobiste zainteresowania np: jazz i ogólnie muzyka,  knajpy, książki, a teraz mamy bieganie :)

„Najpierw był bieg,a potem dopiero po nim towarzyszący mu byt, którym przypadkowo byłem ja. Biegnę więc jestem.” Tak głosi napis na okładce, a na dole jeszcze mniejszymi literkami pisze „Pamiętnik”. Bardzo ciekawiło mnie co zatem jest w tym pamiętniku na 187 stron. Zaczyna się tak:

„Jest takie mądre powiedzenie, które brzmi: „Prawdziwy dżentelmen nigdy nie rozmawia o kobietach, z którymi zerwał, ani o wysokości zapłaconych podatków”. Mówiąc szczerze, to wierutne kłamstwo. Właśnie je wymyśliłem. Wybaczcie! Ale gdyby naprawdę było takie powiedzenie, sądzę, że kolejnym warunkiem bycia dżentelmenem byłoby zachowanie dyskrecji na temat tego, co należy robić, żeby mieć dobrą kondycję Dżentelmen nie powinien opowiadać na prawo i lewo, jak dba o formę. Takie przynajmniej jest moje zdanie. Wszyscy wiedzą, że nie jestem dżentelmenem, więc może w ogóle nie powinienem się takimi rzeczami przejmować, ale trochę mi wstyd pisać tą książkę. Być może to, co teraz powiem, zabrzmi jak unik, ale ta książka mówi o bieganiu i nie jest traktatem o tym, jak zachować zdrowie. Nie mam zamiaru dawać w niej rad w rodzaju: „Posłuchajcie mnie wszyscy – jeśli chcecie zachować zdrowie, biegajcie każdego dnia!”. Zamiast tego chcę przedstawić w niej zebrane przeze mnie przemyślenia, dotyczące tego, czym dla mnie, jako człowieka, jest bieganie. To książka,  w  której tylko rozważam różne sprawy i głośno myślę.”

Ten cytat wprowadza nas do świata pisarza. Świata zabawnego, a zarazem pełnego zadumy, czasem wręcz pełnego filozoficznych myśli. Poznajemy Murakamiego od strony prywatnej. Mówi o sobie że ma ciężki charakter, że kiedy piętrzą się przed nim problemy woli zamknąć się samotnie w pokoju, że lubi muzykę, zbiera płyty CD a czasem wymienia je na longplay’e (dla jednego utworu) – mówi się o nim :maniak. Kocha pisać i kocha biegać. Pisarzem został nagle, ponieważ nagle zachciało mu się usiąść i napisać książkę. W wieku 33 lat zrezygnował z prowadzenia swojej jazzowej knajpy na rzecz pisania. Podobnie było z bieganiem. Nagle poczuł, że nie chodzi mu o zwykłą kondycję i zdrowie, oraz krótkie dystanse z IPodem na uszach. Poczuł, że chce być długodystansowcem. Po co? By ćwiczyć swoją koncentrację i wytrwałość. Obydwie te cechy przecież mocno związane są z pisarstwem.

„Koncentracja jest sztuką wstrzymywania oddechu, natomiast wytrwałość polega na powolnym, spokojnym oddychaniu i zatrzymywaniu odpowiedniej ilości powietrza w płucach. Jeśli nie potrafisz odnaleźć równowagi między tymi dwiema czynnościami, nie będziesz w stanie zawodowo parać się pisarstwem przez długi czas. Nigdy nie będziesz w stanie oddychać, wstrzymując oddech. Na szczęście te dwie cechy – skupienie i wytrwałość – różnią się od talentu, ponieważ można je zdobyć i doprowadzić do perfekcji przez trening”.

I tak właśnie robi, jeśli zaczyna pisać jednego dnia, kończy w momencie kiedy wie co będzie dalej. Nigdy nie zatrzymuje się w martwym punkcie. Trening = rytm. Po kolei dodaje nowe bodźce, im dłużej ćwiczy tym lepiej pisze. Jak w bieganiu. Im dłużej trenujemy mięśnie, ciało, im więcej nowych bodźców dostarczamy – wytrwamy.

Możemy wtedy brać udział (jak Murakami) w maratonach, triatlonach, a nawet biegu na 100 km, który odbył się w Japonii wokół jeziora Saroma na wyspie Hokkaido (Japonia jest piękna.. ech)

Bieganie dostarcza organizmowi niezbędnej energii. Oczyszcza z toksyn, ćwiczy ciało, daje sprawność fizyczną co przekłada się na świeższy umysł i jasne myślenie. Tą nabytą energię i siłę należy wciąż uzupełniać, bo jeśli chce się napisać wielkie dzieło, potrzeba dużo zapasów tychże. A tu jak w bieganiu, niećwiczony mięsień sprawia problemy. Dlatego cały czas należy traktować trening jako poświęcenie w drodze do sukcesu. Sam wysiłek powinien sprawiać radość, nie ważne czy wygramy, czy będzie OK – chodzi tu bardziej o pokonywanie samego siebie, o walkę z własnymi ograniczeniami. Może niektóre stwierdzenia jakie tu padają są zbyt oczywiste i banalne, ale często ta oczywistość  i prostota stanowią prawdziwą mądrość.

Advertisements

3 uwagi do wpisu “"O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" – Haruki Murakami

  1. Motywujące. Nabrałam przekonania, że kupię dla siostry-biegaczki, a zanim sprezentuję, sama przeczytam (nie zaginając rogów). No, może lepiej by było wbić się w adidasy i pobiegać, ale … na razie ciekawie brzmi już samo rozważanie o koncentracji i wytrwałości… które to pielęgnuję w sobie jak potrafię…
    ren

  2. Jesteś kolejną osobą, która opisuje na blogu tę książkę, a ja jej łaknę jak kania dżdżu. Nie tylko dlatego, że lubię Murakamiego (choć do tej pory zaliczyłem tylko cztery jego pozycje), ale także dlatego, że uwielbiam jogging z iPODem w uszach (jak również jazz i knajpki jazzowe)…

  3. Murakami już czeka na mnie :)
    a ja zaczęłam od „Owcy” jego książki i zachwycam się niemiennie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s