[o ksiazkach]

"Ukryte wady" Elsebeth Egholm

Bardzo dobry kryminał połączony z powieścią obyczajową. Autorką jest duńska pisarka i jest to dla mnie pierwsze spotkanie z duńską literaturą, które uważam za bardzo udane. Wciągające, czyta się lekko, przyjemnie i czeka z niecierpliwością na to co kryje następna strona.

Mamy trzy przyjaciółki.

Anne – położną ze szpitala, która niespecjalnie dobrze odnajduje się w swoim małżeństwie. Mąż jest bardziej skupiony na karierze, ona sama dotyka każdego dnia trudnych przypadków porodowych, często spotyka się ze śmiercią noworodków, a mąż niestety nie bardzo potrafi się wczuć w sytuację.

Mamy Idę Marie która jest w zaawansowanej ciąży, jest współłaścicielką biura podróży. Mąż wyjeżdża nagle do Hamburga bo to szansa dla jego kariery, matka, która ewentualnie mogłaby być przy niej po porodzie również wyjeżdża na długi urlop. Ida Marie jest zdenerwowana i przerażona nadchodzącymi dniami.

I wreszcie mamy błyskotliwą, rezolutną Dicte, która po rozwodzie mieszka z nastoletnią córką, jest dziennikarką i zajmuje się pisaniem artykułów do poczytnego pisma.

Wszystkie trzy przyjaciółki spotykają się pewnego dnia w kawiarni na 40 urodzinach Dicte. To ma być miły dzień, jest ciepło, jest dobry humor, jest prezent w postaci wibratora na początek tzw ‚nowej drogi’ w życiu Dicte, jest pstrykanie zdjęć. W pewnej chwili Dicte zauważa w rzece płynącej obok kawiarni, drewnianą balię i zwinięty tobołek w środku. Okazuje się, że w tobołku znajduje się noworodek. Nie żyje, ma zaledwie 2 dni. Policja, śledztwo, kolejne ślady. Tobołek zrobiony był z ręczników dobrej marki, a do nich przypięta była karteczka po arabsku, gdzie ktoś umieścił cytat z Koranu. Z racji tego, iż wydarzenia z 11 września w Nowym Jorku odbiły się wszędzie dużym echem, przedstawiciele innych religii nie są mile widziani również w Danii. Czy maczali tu palce terroryści? Czyje to dziecko? Kto je zabił, czy na pewno jego matka? Jak ją odnaleźć. Pojawia się mnóstwo pytań.

Kilka dni później w szpitalu gdzie pracuje Anne, na porodówce przychodzi na świat dziecko. Anne przewrażliwiona (jak i pozostałe jej przyjaciółki) po incydencie, kiedy to znalazły martwego noworodka, podświadomie czuje, że musi sprawdzić czy dziecko żyje, czy smacznie śpi, czy w ogóle oddycha. Podchodzi do łóżeczka… Tak. Dziecko oddycha, śpi.. jest dobrze. Ale na czole ma wypisane flamastrem słowo „ŚMIERĆ”.

Ktoś tu był. Ktoś zaczyna wydzwaniać do szpitala i mówić że wszystkie dzieci umrą. Kto?

Czy Dicte wraz z współpracującym z nią fotografem Bo znajdą jakieś tropy? czy rozwinie się między nimi uczucie sugerowane od pierwszych stron? I jak się zmieni spokojne do tej pory życie każdej z kobiet ? Czy śmierć wpłynie na przewartościowanie ich dotychczasowego życia i co z przeszłością, która gdzieś tam pogrzebana, nagle ujrzy światło dzienne.

Świetna książka, nie tylko z doskonałą intrygą ale też z dobrym podłożem obyczajowo-społecznym. Bardzo polecam.

Reklamy

5 thoughts on “"Ukryte wady" Elsebeth Egholm

  1. mnie się też bardzo podobała…miała się ukazać w tym roku jej kolejna książka, też w Replice, ale na razie nie wiadomo, kiedy…

  2. Jest zapowiedź drugiej książki, nawet ma już zaprojektowaną okładkę, ale ukaże się chyba po wakacjach – mam nadzieję. Czytałam „Ukryte wady” i też spodobała się mi.

  3. Ja również myślę w niedługim czasie o przeczytaniu jakiejś pozycji duńskiej, tyle że tym razem nie kryminał. Ale pewnie zdam się na przypadek przy najbliższej wizycie w bibliotece :)

    pozdrawiam serdecznie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s