"Czego boją się anioły" C.S. Harris

„Zbliżało się południe, ale światło sączące się przez witraże w oknach absydy kościoła Świętego Mateusza wciąż było słabe i rozproszone.
Sir Henry Lovejoy, najwyższy sędzia pokoju urzędujący na Queen Square w Westminsterze, błądził wzrokiem po zbryzganych krwią ścianach kaplicy i głębokich kałużach krzepnącej cieczy, które odcinały się ostro od białych stopni ołtarza. Uważał, że liczba gwałtownych, wyjątkowo okrutnych przestępstw popełnianych w afekcie wzrastała, gdy żółta mgła trzymała Londyn w dławiącym śmiertelnym uścisku.
Tyle że Londyn dawno już nie był świadkiem podobnej zbrodni.
Obok kaplicy wciąż leżał drobny nieruchomy kształt owinięty tkaniną poplamioną i tak sztywną od krwi, że Lovejoy ledwo się zmusił, żeby doń podejść. Pochylając się, uniósł brzeg materiału i westchnął.
Kiedyś była piękną kobietą. Piękną i młodą. Każda przedwczesna śmierć to, rzecz jasna, tragedia. Ale żaden mężczyzna, który kiedykolwiek kochał kobietę albo obserwował z dumą i lękiem pierwsze niepewne kroki dziecka, nie mógł patrzeć na tę młodą piękność, nie czując głębokiego smutku i dotkliwego gniewu.
Lovejoy pochylił się na drżących kolanach jeszcze niżej, nie spuszczając wzroku z bladej, zakrwawionej twarzy.
– Wiadomo kim ona jest?”

No właśnie, jest znaną aktorką. To  Rachel York, zamordowana w bestialski sposób przez kogoś  na pewno z gruntu złego, bo przecież nie chodziło o rabunek. Gwałt, okrutne ciosy i rany nożem i do tego w kościele. Krew obryzguje stopy Dziewicy z malowidła. W fałdach sukni zamordowanej znajduje się mały pistolet z herbem węża i szpady, który jak się okazuje należy do wicehrabiego Dewlinu – Sebastiana St.Cyr.

Rachel ponoć miała się z nim spotkać w noc zabójstwa. St. Cyr zostaje jedynym podejrzanym, ściganym po brudnych i niebezpiecznych ulicach Londynu, gdzie rządzą przestępcy, złodziejaszkowie, gdzie mamy zatęchłe karczmy,w  których poznajemy coraz to innych rzesimieszków… Sam St. Cyr  jednak uznaje się za niewinnego.  Postanawia znaleźć mordercę na własną rękę i rozpoczyna własne śledztwo, które nie idzie mu tak łatwo…

Dodatkowo należy wziąć pod uwagę, że w Anglii w tym czasie wiele się dzieje, niebawem król Jerzy III zostanie oficjalnie uznany za szalonego,  książę Walii obejmie tron jako regent, tak więc jego ludzie – wigowie – również będą mieli sporo wtedy do gadania. Natomiast ważne tu jest, że ojcem Sebastiana St.Cyr’a oskarżonego o morderstwo, jest kanclerz ministra skarbu należący do ugrupowania torysów. Tak więc świadomość ‚możliwego’ konfliktu politycznego zagości w głowie naszego sędziego Lovejoy’a, stąd tak uporczywe poszukiwania Sebastiana, pragnienie szybkiego aresztowania aby do tej ‚możliwości’ nie dopuścić.

Świetne zagadki, szaleńcze ucieczki powozami a także nieco namiętności, gdyż poznajemy dawną miłość Sebastiana – Kat, która jednocześnie była przyjaciółką Rachel; opisy tak barwne i dokładne, okraszone nutą humoru, świetne zwroty akcji – wszystko to w 1811  roku w Londynie.  A do tego do końca nie wiadomo kto zabił. Ha :) Świetny kryminał :)

„Miejsce choćby najświętsze nie jest od nich wolne
Ani kościół nie bardziej bezpieczny niż cmentarz
Próżno szukać schronienia u świętych ołtarzy
Głupiec spieszy, gdzie anioł stąpać się nie waży
Fircyków znajdziesz i w miejscach najświętszych
Kościół nie bardziej od nich bezpieczny niż cmentarz
Nie chroń się u ołtarzy, głupcy tam zdążają
Gdzie aniołowie stąpać śmiałości nie mają”

Aleksander Pope, „Wiersz o krytyce”

Niebawem zabieram się za drugą książkę autorstwa C.S. Harris ‚Kiedy bogowie umierają”.

7 uwag do wpisu “"Czego boją się anioły" C.S. Harris

  1. Ja nie oceniłam tej książki tak entuzjastycznie, przede wszystkim dlatego, że styl autorki wydał mi się raczej nijaki. Opisywała Londyn i pogodę, tymczasem informacje o bohaterach były skąpe.
    Poza tym wydawca sztucznie zwiększył objętość książki, stosując dużą czcionkę, marginesy itd.

    Polubienie

  2. Sporo ciekawych opisów Londynu znaleźć można w „Szkarłatnym płatku i białym” Michela Fabera, więc polecam, jeśli dotąd nie czytałaś.
    Pozdrawiam:)

    Polubienie

  3. Może i tytuł jest bardziej metaforyczny aniżeli dosadny… jednak jak już wiesz uwielbiam Anioły i wszystko co z nimi związane (nawet jeśli dotyczy to tylko tytułu), więc kto wie, może jakoś pod koniec wakacji skuszę się na tę pozycję? :)
    Co prawda nie jestem wielbicielką kryminałów, zagadek, morderstw bez wyjaśnienia… ale trzeba poszerzać horyzonty, a opis Twój jak najbardziej do tego zachęca. ;))

    będę Cię teraz częściej odwiedzać, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. ^^

    sciskam,
    asia

    Polubienie

  4. Dziękuję za dobre chęci ale „Tam gdzie spadają Anioły” przeczytałam już łącznie… 6 razy, w tym nawet wykorzystałam ją na maturze z j. polskiego. :) Jak przypomni mi się jakiś dobry tytuł a propos Aniołów to z chęcią Ci go podam (jeśli tylko masz ochotę). ;)

    asia

    Polubienie

  5. No to coś nas łączy :) Hipnoza jest chyba jedynym stałym i na tyle mocnym punktem w górno-śląskiej przestrzeni, która byłaby w stanie ściągnąć mnie do Katowic po przeszło czterech latach. Ale żeby móc tam otworzyć tę wymyśloną przeze mnie knajpę trzeba by mieć na to fundusze a ja niestety jestem bidna jak mysz kościelna… choć zaznaczam, że żadnej myszy nie znam a w kościele byłam tylko raz, na zaproszenie znajomej, która śpiewała w gospelowym chórze :P
    „To taka metafora, wiesz?

    Pozdrawiam serdecznie fana NIN, grrr :P

    Polubienie

  6. Jakim cudem znalazł się tu komentarz, który zamieściłam na stronie znajomego z blogosfery, bynajmniej nie z wordpressa?? To ja jestem w szoku. Weź proszę skasuj to, dobrze? Nie mam pojęcia co za chochlik to przywiał tutaj.
    Ja na pewno nie publikowałam tego u ciebie…

    pozdrawiam i przepraszam, ale w tym wypadku to na prawdę nie moja sprawka :( Jestem tak samo zadziwiona jak ty!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.