ach ach

Czyż nie fajowe okładki? :) (kliknięcie przekieruje na streszczenie)

A dodatkowo Zosik narobiła mi ogromnej ochoty na te książki.  No ale budżet póki co mocno nadszarpnięty, se mogę narazie popatrzeć. O.

ps. wracam do Natsuo Kirino  – och ależ mocna rzecz….

Advertisements

8 uwag do wpisu “ach ach

  1. Mocna, mocna (Kirino).
    „Zatrute ciasteczko” czytałam, przyjemna historia, ale szału nie ma i jakoś nieszczególnie mi się spieszy do nabycia części drugiej. I zła jestem, bo w starej okładce czytałam, a te nowe fajniejsze. Heh, Rodzina Adamsów ;) Trafne skojarzenie ;)

  2. „Zatrute…” to bardzo sympatyczna historia, zaprzyjaźnię się na pewno z „Badylem…”. Ale jestem zła na wydawnictwo, że takie piękne okładki dopiero teraz dają, kiedy mam stare wydanie. Jak to będzie na półce wyglądało, no jak? No niezbyt ładnie. Nie lubię takich kombinacji :P

    Pozdrawiam!
    Mi.

  3. Piękne okładki. I tak jak Skarletce, od razu skojarzyła mi się rodzina Adamsów z moją ulubienicą na czele – Wednesday.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s