sobota (choć mam wrażenie, że niedziela)

Kończy się mój urlop. Pokazuje się słońce. No wiadomo. Przez cały tydzień lało, a teraz jak pójdę do pracy, to będzie ładnie. Cóż. Pech. Wiadomo, że lubię kiedy jest chłodno, ale kurna nie kiedy dzień w dzień pada.. :/

No nic, dzisiaj wybrałam się na małe zakupy, spacer itp.. po drodze wstępując do biblioteki i mając nadzieję na wypożyczenie „Domu sióstr” Charlotte Link, bo wiem, że aż 1 egzemplarz istnieje. Tak ładnie napisała o tej książce aerien, a ja już od dawna na nią poluję. Prawdą jest że nie ma wznowień, a na allegro osiąga jakieś kosmiczne ceny, jeśli już się pojawi. Niestety – książka jest w wypożyczeniu. Za to z półki z nowościami drapnęłam ‚Córkę heretyczki” Kathleen Kent

Potem pobiegłam do półki z podróżniczymi, bo mają tam spory stos literatury górskiej czyli to co bardzo lubię czytać, a czym rzadko się tutaj dzielę, bo nie umiem pisać o tym co czuję czytając o pasji, miłości do gór, tragediach podczas wspinaczek i całej tej alpinistycznej otoczce. Wspomnę tylko że znalazłam dwie książki na które polowałam od jakiegoś czasu.

Pierwsza z nich to „Zwyciężyć znaczy przeżyć” Aleksandra Lwowa, himalaiście który wspina się od 25 lat, ma na swoim koncie cztery ośmiotysięczniki, a w książce pisze nie tylko o samym akcie wspinania się, emocjach jakie temu towarzyszą ale również o ludziach, o twarzach tych którzy wspinali się razem z nim, albo którzy niestety w górach zostali na zawsze.

Druga o dwóch brytyjskich himalaistach, którzy obdarzeni talentem pisarskim wydali 4 książki, zginęli niestety podczas pierwszej w świecie próby przejścia północno-wschodniej grani Everestu. Książka „Lśniąca góra” jest pierwszą książką pod szyldem Petera Boardmana i Joe Taskera, a opowiada o zmaganiach z  Gasherbrum (Lśniącej Górze).

No i jeszcze przywlokłam do domu nowy numer Gazety Górskiej i nowy numer kwartalnika „Tatry TPN”.

I tak sobie na koniec pozwolę zapytać: jeśli ktoś miałby na zbyciu książki o tematyce górskiej, szczególnie z tej serii (co na fotce) z trójkątem wydawnictwa AT, a chciałby się ich pozbyć lub odsprzedać, to ja chętnie przyjmę :)

Reklamy

6 uwag do wpisu “sobota (choć mam wrażenie, że niedziela)

  1. nie mam nic o tematyce górskiej, bo mnie takowa nie interesuje, ale jak mi coś w oko wpadnie, to dam Ci znać. Łazisz po górach?
    A „Dom sióstr” też mi się bardzo podobała, więc ja kiedyś „dopadnij”.

    Polubienie

  2. uważam, że łażenie dla przyjemności jest najprzyjemniejsze właśnie. Ja akurat z tego typu osób, które nie jarają się pokonywaniem rekordów, własnych słabości i tego typu pierdów;) wiem, że nie trzeba się ze mną zgadzać.
    Ja maniak morza, wody, Zodiakalna Ryba, ale trzy lata temu zachwyciły mnie na nowo góry, jak pojechaliśmy w Alpy austriackie, pisałam u siebie wiele o tym na blogu;) pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s