"Zbyt piękna dziewczyna" Jan Seghers

„Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt;

los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego…”

Księga Koheleta 3,19

Wydawnictwo Czarne w swojej serii Ze Strachem z tymi koszmarnymi bądź jak kto woli oryginalnymi okładkami, ma szczęście do dobrych kryminałów. Najpierw zachwycił mnie Johan Theorin ze Szwecji, teraz Jan Seghers z Niemiec, porównywany nieco do Mankell’a chociaż wkurzają mnie takie porównania. Niemniej jednak jest w tym sporo prawdy, bo komisarz Marthaler występujący tutaj,  faktycznie niewiele się różni od komisarza Wallandera. Samotny, nieco pogubiony w swoim życiu, marzący o urlopie, zmęczony…

To ta „zbyt piękna dziewczyna” jest tu główną bohaterką, napędzającą całą akcję i fabułę. Na początku pomyślałam sobie, że zaczyna się jakoś tak dziwacznie, nic nie zapowiada kryminału ale mimo to wciąga jak cholera. Kilka krótkich początkowych rozdziałów zarysowuje główne wątki i postaci.

Z samobójczego wypadku samochodowego całej rodziny, wychodzi tylko młoda dziewczyna Manon. Francuzka. Szok sprawia, że błąka się gdzieś od wsi do wsi, trafiając pewnego dnia do domku wdowy, która przyjmuje ją pod swój dach, karmi, przyodziewa, pozwala zostać. Cała wieś aż huczy od plotek, jaka to ta ‚nowa’ jest dziwna, piękna, niewiarygodnie piękna, bardziej niż idealna. Chłopcy, mężczyźni dostają świra, bo każdy chciałby się z nią umówić. Ale dziewczyna wszystkich traktuje jednakowo, wydaje się jakby nie umiała odczuwać, wszystko i wszyscy są jej obojętni. Kiedy wdowa umiera, Manon pakuje tobołek i rusza dalej, do kolejnej wsi, miasta. Bez celu, nie wiadomo gdzie, po co. Samochody trąbią, w końcu jeden się zatrzymuje, trzech chłopaków chce ją podwieźć, dziewczyna bez wahania wsiada, ale od razu zasypia. Chłopcy onieśmieleni jej urodą, niepewni i zaskoczeni jadą dalej, zmuszeni zjechać z zaplanowanej trasy, trafiają do Frankfurtu.

Co się stanie dalej? Ano, morderstwo. Kto zginie? W lesie przypadkowy rowerzysta odkrywa zmasakrowane zwłoki młodego mężczyzny. Kim jest mężczyzna? Dlaczego został zamordowany?

To morderstwo zresztą nie będzie jedynym. A Manon? Co ma z tym wspólnego? Kobieta pojawia się i znika. Urodą przyćmiewa wszystko dookoła. Czy piękno może być złem? Okrutnym ale zarazem fascynującym złem? I kim jest naprawdę? Nic więcej nie powiem, ponieważ powieść jest wielowątkowa, zaskakująca z fajnym tłem społecznym. Tak jak u Mankella poznajemy Ystad, tutaj z kolei uzupełnieniem tła jest Frankfurt.

Świetna! – do ostatniej chwili trzymająca w napięciu książka.

Reklamy

10 uwag do wpisu “"Zbyt piękna dziewczyna" Jan Seghers

  1. Mnie się podoba szata graficzna tej serii! Ale ja zawsze dziwna byłam. ;)

    Polecam „Nocną zamieć”- rewelacyjna książka! Chociaż może rzeczywiście lepiej zacząć od „Zmierzchu”. Autorstwa Theorina, nie Meyer! :)

  2. Ponieważ do tej pory unikałam kryminałów, jestem zupełnie zielona w tej tematyce, ale akurat ta powieść wydaje się być znakomita. Chyba czas się przełamać :)

  3. Super książka mile ją wspominam mam w rezerwacji drugą tegoż autora jak tylko wróci do biblioteki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s