"Przerwane milczenie" Charlotte Link

Ach ach i och!!

Stanbury, maleńka wioska, leżała o rzut kamieniem od Haworth, wsi, która zdobyła sławę dzięki siostrom Bronte. Plebania sióstr była otwarta dla zwiedzających i jak zalecał to przewodnik turystyczny, można było, robiąc sobie wędrówkę po torfowiskach, dotrzeć do ruiny dworku Top Withins, który podobno posłużył za wzorzec dla domostwa w słynnych Wichrowych Wzgórzach Emily Bronte.”

Taką mamy mniej więcej scenerię okolic natomiast cała akcja dzieje się w wiosce Stanbury w hrabstwie Yorkshire, w pewnej posiadłości. Spotyka się tam co roku grupa przyjaciół z Niemiec, aby spędzać święta, ferie, wakacje.

Mamy więc Patricię Roth (właścicielkę posiadłości), bezczelną, władczą, pewną siebie i zarozumiałą babę, której mężem jest Leon, kiedyś wzięty adwokat, teraz adwokat z długami, do których boi się przyznać. Są też ich dwie córki Sophie i Diane, urocze blondynki kochające jazdę konną.

Następnie mamy Tima – władczego, maltretującego psychicznie swoją żonę Evelin, która z kolei, cierpi od dłuższego czasu po utracie ciąży, pustkę w brzuchu zapełnia jedzeniem wszystkiego co popadnie. Evelin więc jest otyłą powolną, nieco tępą kobietą, usłużną mężowi, który jako wzięty psychoterapeuta jest jak mawiają „najmądrzejszy w całej wsi”

Dalej mamy Alexandra i jego świeżo poślubioną żonę Jessicę, która ciągle nie dorównuje byłej żonie Elenie. Dodatkowo dochodzi córka Alexandra i Eleny – Ricarda, zbuntowana 15latka, zakochana w 19letnim miejscowym chłopaku,  nie znosząca Jessiki jako macochy i w ogóle nie znosząca całej tej bandy dziwnych wg niej ludzi. W prowadzonym przez siebie dzienniku. którego fragmenty poznajemy, słusznie zresztą zauważa, że wszyscy oni są zakłamani, neurotyczni, obgadują się nawzajem a tylko na pozór rżną przyjaciół, co to bez siebie żyć nie mogą. Jedynie jej prawdziwa matka Elena poznała się na nich, powiedziała co myśli o całej tej elicie i przez to stała się najbardziej nielubianą osobą. Małżeństwo Eleny i Alexandra zakończyło się rozwodem, co sprowadziło na resztę osób wymienionych powyżej  wielką radość. Zawsze to lepiej pozbyć się nielubianej i podejrzliwej osoby, prawda?

Mała Ricarda najbardziej na tym ucierpiała. Znienawidziła swojego ojca za słabość jaką okazał, za to że dał się tak manipulować, szczególnie tej głupiej babie Patricii, której dziewczynka życzy śmierci. Jak i reszcie  znajomych ojca.

Jessica, podobnie jak Elena, jest indywidualistką, izoluje się od całej tej zgrai pseudo przyjaciół. Zamiast spędzać z nimi czas woli chodzić na 4 godzinne spacery. Odcina się od nich, jest dobrą obserwatorką i inteligentną kobietą, zastanawia ją wiele rzeczy, a szczególnie ta dziwaczna przyjaźń.

„Przyjaźń ma w sobie wiele sztuczności, i z gruntu nie wydaje się szczera. Ani pomiędzy trzema mężczyznami, od których wszakże wzięła swój początek, ani tym bardziej między ich żonami. Co przypuszczalnie, stanowi powód tego, że granice się nie wykształciły albo, jeśli kiedykolwiek istniały, zostały zniesione. Prawdziwa przyjaźń toleruje indywidualność i poszanowanie własnych sfer życia. Sztuczna natomiast nie. Jeden wtrąca się w sprawy drugiego – ale tylko tam, gdzie w gruncie rzeczy jest to błahe i bezpieczne.”

Pierwsza część książki to genialne studium psychologiczne każdej z postaci. Jest tu wiele niuansów, niuansików, tajemnic, niewyjaśnionych sytuacji z przeszłości, które znajdują/albo nie rozwiązanie w drugiej części i finale książki. Druga część nawiązuje z kolei do samego początku książki kiedy to w posiadłości Stanbury, wracająca ze spaceru Jessica znajduje jednego z mieszkańców z podciętym gardłem… I tutaj pojawia się  już  wątek kryminalny. I to jaki!  Okazuje się, że trupów jest więcej. Przeraźliwa jatka, której ktoś dokonał na mieszkańcach z nie wiadomo jakiego powodu wprowadza w wiosce panikę. Kto dopuścił się okropnych morderstw? Czy może ma z tym coś wspólnego tajemniczy Phillip Bowen, który pewnego dnia zjawia się w Stanbury i oznajmia, że należy mu się połowa posiadłości, gdyż dowiedział się, że należy do rodziny Patricii? Czy może któryś z mieszkańców, szczęśliwie ocalałych z tej rzezi, miał powody do popełnienia takiej zbrodni?

Do ostatniej chwili trzyma w napięciu. Do ostatniej chwili mamy świetnie zarysowane psychologicznie postaci. Tu nic nie jest takie jakby się wydawało. Może nadmiar postaci sprawiać na początku lekkie zamieszanie, ale jak człowiek zaczyna czytać, to stwierdza że to genialna historia…

Wydawnictwo SONIA DRAGA zapowiada również na październik kolejną książkę tej niemieckiej pisarki „Grzechy Aniołów”

Janet Beerbaum uczyniłaby wszystko dla swoich synów, Maximiliana i Maria, bliźniaków podobnych do siebie jak dwie krople wody. Ze względu na nich rezygnuje nawet z Andrew, swej wielkiej miłości, zostając przy niekochanym, nudnym mężu, po to tylko, by zapewnić  chłopcom dostatnie, stabilne życie. I tak jednak nie zdoła zapobiec tragedii, która wstrząśnie życiem całej rodziny.
Znakomicie napisana książka, mistrzowsko stopniowane napięcie, zaskakujące zwroty akcji, niepowtarzalna atmosfera tajemnicy, wisząca w powietrzu tragedia i niesamowite zakończenie – kolejna, doskonała propozycja niemieckiej królowej kryminałów.”

Reklamy

3 uwagi do wpisu “"Przerwane milczenie" Charlotte Link

  1. A ja jeszcze nic nie czytałam tej autorki. Może zdążę przed listopadowymi Targami Książki w Krakowie, na których ma gościć ta autorka? I oby mi w tym roku nic nie wypadło…

  2. Na tych targach byłam ostatnio trzy lata temu i było właśnie tak, jak opisujesz – tłumy, gorąco i promocje właściwie żadne. Ale daleko nie mam, więc się chyba wybiorę:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s