[o ksiazkach]

Mari Jungstedt "Niewidzialny"

Pierwsza z siedmiu części kryminałów z inspektorem Andersem Knutasem (hehe jakie nazwisko ;)) Autorka jest znaną szwedzką dziennikarką, jej książki w Szwecji się sprzedają jak ciepłe bułeczki ponoć, a w telewizji niemieckiej powstał serial na ich podstawie.

Akcja „Niewidzialnego” dzieje się na Gotlandii. Pewnego wieczoru podczas imprezy, dochodzi do kłótni między małżonkami: Per’em i Helen. Per,  widząc jak sąsiad obściskuje mu żonę w tańcu, po raz pierwszy w życiu podnosi na nią rękę,   ta w odpowiedzi drapie go i bije. Impreza się kończy, goście wśród których jest Emma z mężem (przyjaciółka Helen) wychodzą. Rano Helen oszołomiona po sporej ilości alkoholu wychodzi na poranny spacer z psem. Spacer plażą kojąco wpływa na jej po imprezowy ból głowy. Nagle pojawia się gęsta jak mleko mgła, a pies znika.

„To niepodobne do niego. Coś było nie tak. Zatrzymała się i zaczęła nasłuchiwać. Jedynie fale uderzały o brzeg. Poczuła paraliżujący ją strach. Nagle ciszę przerwało krótkie szczeknięcie psa i skowyt, potem jakby skomlenie. To Spencer. Coś się stało? Helen zastygła w bezruchu i próbowała opanować panikę. Z przerażenia nie mogła oddychać. Mgła spowijała ją nadal, czuła się tak, jakby zawisła w próżni. Jeszcze raz krzyknęła z całej siły : – Spencer, do nogi!

Nagle poczuła za sobą jakiś ruch, ktoś stał za nią całkiem blisko. Obejrzała się. – Czy ktoś tu jest? – wyszeptała”.

Co dalej? ano przewidywalnie. Staruszek znajduje na plaży zwłoki kobiety, poranione, pocięte, najprawdopodobniej siekierą, w usta ofiara ma wepchnięte własne majtki. Nieopodal leży martwy pies z odciętą łapą i .. głową. Co za psychol mógł się czegoś takiego dopuścić? Oczywiście do akcji wkracza inspektor Knutas. Człowiek, który dawno już nie miał do czynienia z taką sprawą, bo przecież Gotlandia to spokojna wyspa. Nic się nie dzieje prócz jakichś małych rabunków.  Nagle mamy morderstwo. Podejrzanym oczywiście staje się Per, mąż ofiary, z którym dzień wcześniej się pokłóciła. Knutas prowadzi swoje śledztwo, ale swoje własne prowadzi również reporter Telewizji Szwedzkiej : Johan Berg. Wścibski, rezolutny i wiedzący gdzie uderzyć, aby dostać informacje, których policja szwedzka nie potwierdza. Uderza między innymi do przyjaciółki Helen – Emmy, dodajmy mężatki. Obydwoje zaczynają żywić do siebie pewne niejednoznaczne uczucie. Fajny wątek.

Wszystko byłoby ok, bo przecież podejrzany Per zostaje aresztowany. Są pewne przesłanki aby uznać go winnym. I kiedy mieszkańcy Gotlandii myślą, że mogą już spać spokojnie, pewnej nocy w ten sam sposób zostaje zamordowana kolejna kobieta : Frida.

Co łączyło kobiety? Czy mamy do czynienia z seryjnym mordercą, teraz, w okresie urlopowym na Gotlandii? (przecież to odstraszy turystów) Co jest powodem morderstw? Czy zginie ktoś jeszcze? Czy wystarczy tylko być kobietą, aby paść ofiarą ‚niewidzialnego’?  czy może jest inny powód?  Fajna książka, choć dość przewidywalnie banalna. Niemniej jednak trzyma w napięciu, jest napisana prostym językiem, ot, fajna rozrywka na 1-2 jesienne wieczory.  Chętnie sięgnę po następne części jak tylko się pojawią.

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bellona

Reklamy

6 thoughts on “Mari Jungstedt "Niewidzialny"

  1. Uh uh, muszę przyznać, że książka była dość nudna, przynajmniej przez pierwsze… 250 stron ;) Potem już z górki – chyba w każdym kryminale momenty łapania morderców są w jakiś sposób emocjonujące. To ciekawa technika – pisać słodkie pierdu-pierdu przez 3/4 książki, a na końcu uderzyć czytelnika w twarz – niech ma i niech się podnieci. W efekcie (również na zasadzie kontrastu) uznajemy książkę za „prostą”, ale „emocjonującą”. Trzyma w napięciu? Raczej balansuje na krawędzi snu ;) Ale, de gustibus, jak to mówiom!

  2. Ale przez to nazwisko nie mogę przestać się śmiać :D zapewne nie dałabym rady przeczytać książki, na każdej stronie musiałabym robić pięć minut przerwy na radość. Boże, to takie głupie i niepoważne, śmiać się z Knutasa, ale nie mogę inaczej :)

  3. Przynajmniej człowiek się uśmiecha – ja też to robię w tej chwili :) Nazwisko naprawdę…
    W najbliższym czasie planuję kupić kilka książek, bo może będę miała jakieś pieniążki dodatkowe i mam w planach „Niewidzialnego”.

  4. Wiesz, że akurat jadłem serek wiejski? Knutas?! No, proszę!! Teraz mój monitor też wie jak smakuje taki serek. I to wyparzchany, jak mówią w moich stronach :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s