"Misterioso" Arne Dahl

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Muza, za co bardzo dziękuję. Czytając gdzieś w zapowiedziach, że to pisarz porównywany do Mankell’a, stwierdziłam, że fajnie będzie przeczytać. Okładka jest dość wymowna, żeby nie powiedzieć dosadna.  Naprawdę Arne Dahl nazywa się Jan Arnald. Napisał cykl powieści o specjalnej jednostce szwedzkiej policji do walki z przestępstwami o zasięgu międzynarodowym, tzw. Drużynie A.

Na początku to mnie bardzo rozbawiło, bo kojarzę Drużynę A jedynie z serialu lat 80tych, w dodatku amerykańskiego serialu, gdzie występował taki zwariowany Murzyn obwieszony złotymi łańcuchami. Oczywiście nie o TĄ Drużynę A tutaj chodzi. Ale pośmiać się można, dziękuję Autorowi, że nieświadomie przypomniał mi o B.A Baracus’ie i Buźce (może ktoś z Was też to oglądał?)

Pierwsza część cyklu o Drużynie A „Misterioso” to część, w której powstaje ta specjalna jednostka. Zwerbowani do niej zostają m.in policjanci Paul Hjelm i Gunnar Nyberg. Wszystko to w następstwie kilku morderstw, gdzie ofiarami są szwedzcy biznesmeni, a to dopiero początek całej łamigłówki. Nie ma dowodów, powodów i pomysłu dlaczego giną.

„Obracali się w tych samych kręgach, byli członkami wielu stowarzyszeń, żeglowali w tym samym klubie, zasiadali w tych samych zarządach. I tak dalej. Z pozoru nic, co by odbiegało od normy.”

Policja o mordercy dowiaduje się jedynie tyle, że jest cholernie sprytny, przebiegły, bystry, słucha jazzu a w szczególności utworu „Misterioso” oraz nie wiadomo o co mu chodzi. Nazywają go Łowcą Rekinów. Ale dlaczego tak naprawdę zabija i jak to się skończy, nie powiem. Akcja się toczy, powoli ociężale a potem rusza z kopyta. Jest ciekawie, brutalnie, sytuacja się komplikuje, w drogę wchodzi mafia – jest bardzo „po męsku”.

Oczywiście, jak to w skandynawskich kryminałach, pojawia się tło społeczne,  a nade wszystko zawirowania osobiste Hjelma, jego troszkę męcząca rozlazłość i marudzenie. Może w następnych częściach chłop się trochę ogarnie? bo tu przyznaję miałam ochotę kopnąć go w dupę czasem, żeby się wreszcie zdecydował czego chce, czy być z żoną czy nie, czy się podrapać czy nie podrapać. Jeny. Trochę to irytowało, ale w tych wszystkich skandynawskich kryminałach często pojawia się ospałość, marazm, jakieś nie wiadomo co. Generalnie się do tego już przyzwyczaiłam. Bardzo mi się podobało ogólne wrażenie: krótkie zdania, rozdziały, bardzo obrazowy język. Na początku czytałam bez specjalnego entuzjazmu, ale potem już było coraz lepiej.

Chciałabym przeczytać kolejną część, która w przygotowaniu, a będzie nosiła tytuł „Zła krew”.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “"Misterioso" Arne Dahl

  1. No ba – serial „Drużyna A” to też było moje pierwsze skojarzenie xD

    Też bym chciała przeczytać kolejną (i następne) część (części) xD

    Pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s