niedziela

ależ jestem wypompowana. „zaliczyliśmy” 4 cmentarze w celach porządkowych itp, w tym jeden 60 km za miastem. do tego bliska osoba z rodziny dziś zabrana karetką do szpitala. poza tym jakieś rodzinne afery echem powracają. jezu jak mnie wnerwia coś takiego. ludzie zamiast odpuścić to tak lubią wywlekać, rozdrapywać, jątrzyć, narzekać, a najlepiej jak się człowiek z nimi spotka raz do roku w jakieś święto, czy w w przeddzień święta. ech. w każdym razie korki już dziś okrutne, pogoda za to cudowna, biznes przycmentarny kwitnie jak się patrzy, można nawet balony kupić i watę cukrową. no zajebiście.

książkowo – Prószyński przysłał mi „Dom tysiąca nocy” Mai Wolny, a na allegro znalazłam wreszcie książkę, której od bardzo dawna szukałam autorstwa Jana Kazimierza Dorawskiego „Człowiek zdobywa Himalaje”. Gdzieś wcześniej nie mogłam trafić, a jeśli już była to po jakichś niebotycznych cenach, a tu plum, trafiłam za 10 zł.

Poza tym, może faktycznie trzeba było, żeby Mario Vargas Llosa dostał Nobla, żebym zainteresowała się bliżej jego twórczością. Po ostatnich recenzjach gdzieś na blogach i przeglądnięciu pobieżnie w księgarni jego książek i przeczytaniu jakiejś jednej i pół w ogóle  wcześniej mam ochotę na „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”, „Zielony dom”, „Raj tuż za rogiem”, ‚Gawędziarza” a nade wszystko na tą jedną z wątkiem kryminalnym „Kto zabił Palomina Molero”. No mam ochotę. Muszę pogrzebać w bibliotekach, bo na kupowanie się nie zanosi, chociaż Znak pięknie wydaje wszystkie jego książki, i chciałoby się mieć takie ładne wydania na półce. No ale.. trzeba nieco ograniczyć. Mówię tak dzisiaj, a co zrobię  za tydzień albo dwa, nie wiem :)

Advertisements

3 uwagi do wpisu “niedziela

  1. Też byliśmy dziś na cmentarzu – tym najdalej oddalonym. Było już ciemno – cmentarze wyglądają wtedy bardzo ładnie, ale ja od zawsze czuję smutek w tych miejscach… Jutro ciąg dalszy.
    Co do Llosy to z wymienionych książek najbardziej podobał mi się „Zielony dom”.
    Z niewymienionych polecam „Miasto i psy”. Pamiętam, że bardzo mi się podobała.
    PS Pociesza mnie, że ten tydzień pracy będzie miał cztery dni…
    Pozdrawiam.

  2. u mnie cmentarze jutro, sama też czeka na przesyłkę od Prószyńskiego, bo pierwsza zaginęła w akcji. Niestety to nie pierwsza książka w ostatnich 2 miesiącach :( A jeśli chodzi o Llosę to mam na półce 3 :) pięknie się prezentują :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s