„Przypomnij sobie” Elina Hirvonen

Elina Hirvonen (ur. 1975) – fińska pisarka, dziennikarka i autorka filmów dokumentalnych. Kurcze, mój rocznik. Dobry rocznik, że tak powiem. Książka jest debiutem. Świetnym zresztą. Była nawet była nominowana do prestiżowej Fińskiej Nagrody Literackiej.

„Do końca żałowałam, że był dzieckiem

Powinien być chmurą.

Taką, za którą chowają się ptaki, kiedy czują strach”. (Miltos Sachtouris)

Kiedy jest się dzieckiem, przeżywa się wszystko bardzo emocjonalnie. W dwójnasób. oczekuje się wiele, prosi o wiele, czeka i ma nadzieję, że ktoś starszy będzie się o nas troszczył, kochał, głaskał i przytulał.

Kiedy się dorośleje, ma się nadzieję na to samo. Też w dwójnasób

Jak Jonasz i jego siostra Anna. Oboje żyją w domu gdzie ojcem jest pastor.  Pastor który często traci cierpliwość, bywa okrutny i apodyktyczny. Kiedy bije Jonasza pasem po plecach, pręgi pojawiają się ale znikną. Pręgi na duszy nigdy. Dlatego Jonasz trafi do szpitala dla psychicznie chorych. A wszystko zacznie się od wypadku samochodowego, który spowoduje ojciec, szarżujący prędkością. Jonasz zarzuci ojcu, że wstąpił w niego Szatan i choć nikomu nic się w sumie nie stanie, wrażliwość Jonasza zostanie mocno nadwyrężona. Anna – siostra Jonasza, która zawsze chroniła brata, modliła się aby zło odeszło i żeby zostawiło braciszka w spokoju,  będzie później próbowała odciąć się od przeszłości, wspomnień, ale ta przeszłość będzie za nią kroczyć jak cień. Nadwrażliwi, nawet w dorosłym życiu będą cierpieć, walczyć z demonami przeszłości. Jak? Czy się poddadzą?

Poznamy też Iana, Amerykanina, wykładowcę literatury, który również mocno obciążony swoją przeszłością, mroczną przeszłością, zwiąże się z Anną.  Obydwoje po przejściach, z mrokiem w duszy będą próbowali razem stawić czoła przeszłości. On, ze świadomością, że jego ojciec leczy się w psychiatryku po wojnie w Wietnamie, ze raną w duszy po tym kiedy terroryści zaatakowali WTC. On, Amerykanin w Finlandii, myśli że udało mu się uciec od przeszłości. Czy faktycznie?

Tytuł książki „Przypomnij sobie” pokazuje nam jak silna jest nasza pamięć, jak twarda, jak nieugięta. Nie możemy jej powiedzieć „spadaj, daj mi spokój”. Ona jest z nami przez całe życie. Buduje naszą wewnętrzną psychozę, jeśli mamy złe wspomnienia. Jeśli nie ma przy nas bliskiej osoby z którą tą pamięć możemy podzielić, jest jeszcze gorzej.

„Nigdy nie umiałam jej  sobie wyobrazić. Miłości która jest tak niepodważalna, że mogę być zapłakana i rozbita, a mimo to pewna, że ktoś będzie mnie trzymał i chciał, bym następnego dnia obudziła się przy nim”

Ale i tak… ta miłość, jeśli już się ją znajdzie, nie zawsze wygra z pamięcią.

„Zamykam książkę i gładzę szorstką okładkę. Mam ochotę poprosić bohaterów powieści o wybaczenie”

Książka debiutancka, ale mocna w treści. Smutna, pełna bólu, tęsknoty za miłością ale dająca w jakiś sposób siłę. Bo jeśli wspomnienia wyprowadzi się z mroku, jest lżej.

W Taniej Książce nabyłam ją za 6 zł.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “„Przypomnij sobie” Elina Hirvonen

  1. Nawet Twój opis smutny, faktycznie trudna książka. Ja zawsze wyobrażam sobie wielką gumę, która wymazuje niektóre wspomnienia – niestety nie robi tego skutecznie, bo pamięć ma siłę wieloryba.
    Ale lubię serię z miotłą, poszukam tej książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s