„Kto zabił Palomina Molero?” Mario Vargas Llosa

Oj, ależ mi się podobało!

Nie znam twórczości Llosy na tyle by móc porównywać z innymi książkami. Do tej pory czytałam tylko „Ciotkę Julię i skrybę”, która podobała mi się na tyle, by sięgnąć do księgarni Znaku i kupić sobie kilka innych książek tegorocznego noblisty. Wspomnę jeszcze o „Wojnie końca świata” monumentalnym 700 stronicowym ‚ceglaku’, który czytam powoli bo wymaga skupienia.

Tutaj mamy dość lekką książkę, która jest i książką obyczajowo-społeczną, ale i też świetnym kryminałem z ciekawymi postaciami policjantów Silvy i Litumy. Ten drugi to taki jeszcze chłystek uczący się dopiero zawodu, dość naiwny i średnio kumaty.

„Gliniarz musi mieć serce z kamienia, a jak trzeba, musi być skurczybykiem. Ty jesteś raczej sentymentalnym zasrańcem” mówi Silva do Litumy. Sam jest rasowym policjantem z doświadczeniem, potrafiącym wyciągnąć z człowieka podejrzanego wszystko różnymi metodami, jest sprytny, obyty, ma łeb na karku i troszkę nabija się z Litumy. Obydwoje docierają się i mimo różnych charakterów pasują do siebie.

Jak na kryminał przystało pojawia się morderstwo.

„Kurewstwo nie z tej ziemi! – wybełkotał Lituma, czując, że będzie wymiotował. – Ale cię urządzili, chudzielcu.

Chłopak był jednocześnie powieszony i przybity do starego drzewa świętojańskiego w pozycji tak absurdalnej, że przypomniał bardziej stracha na wróble lub przerażoną kukłę, niż trupa. Przed albo po zabiciu rozerwano go na strzępy z bezgranicznym okrucieństwem: usta miał rozcięte, nozdrza rozerwane, skrzepy zaschniętej krwi, siniaki i rozdarte rany na całym ciele, ślady po oparzeniach papierosami i jakby tego było mało, próbowano go wykastrować, ponieważ jego jądra zwisały prawie do połowy uda”.

Ofiara to Palomino Molero młody chudzielec, lubiący śpiewać bolera i grać na gitarze, chłopak który zgłosił się na ochotnika do wojska, do bazy lotniczej, gdzie często jeździł śpiewać serenady. Czyżby zakochał się tam w czyjejś żonie? córce? służącej? Śledztwo idzie mozolnie. Skwar i roje much, zakurzone szare drogi, miasteczko Talara w Peru gdzie żyje biedota, są burdele, knajpa prowadzona przez grubą Adrianę, do której obleśnie przystawia się i ślini Silva, miasteczko Piura, Amotape gdzie „mieszkańcy, biedni zakurzeni ludzie, żyją z hodowli kóz albo uprawy bawełny albo są kierowcami ciężarówek i autobusów” – kontrastują z wypasioną bazą lotniczą, gdzie ładne domki na palach, równiutkie drogi, baseny i ogólnie raj. Lituma i Silva podejrzewają, że o zabójstwie wiedzą tzw „grube ryby” z tejże bazy, policjanci będą próbowali rozwikłać sprawę i nie pozwolić aby cokolwiek zostało utajnione. Mamy też pełen obraz różnych relacji społecznych i rasowych

Świetna książka. Lituma będzie również bohaterem kolejnej pozycji, jaką zamierzam niebawem przeczytać „Lituma w Andach”.

I jakby tak porównać tą książkę do innych to bardzo mi się kojarzy z Leonardo Padurą i jego kryminałami.

Reklamy

11 uwag do wpisu “„Kto zabił Palomina Molero?” Mario Vargas Llosa

  1. Widzę ,ze czytasz jak szalona na urlopie – tak trzymaj – ja dziś wcześnie się obudziłam i czytelniczo przeniosłam się na Makalu – ech takie czytanie o górach w ciszy jest niesamowite

  2. czytam nie czytam – spisuje zaległe co juz wcześniej przeczytałam :) Ale fakt, urlop jest czytam sporo. teraz Nesbo. Natomiast ciekawi mnie co konkretnie masz o Makalu?

  3. mam w planach… ach, żeby mnie nie skusiło i żebym nie weszła teraz na stronę Znaku…bo zbankrutuję ;)

  4. Uwielbiam tego Llosę – powieści, które napisał chłonęłam kiedyś niesamowicie. Mam nadzieję ,że „Wojna…” Ci się podoba – ja byłam zachwycona.
    Już troszkę mniej podobały mi się „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”.

  5. Artur Hajzer „Atak rozpaczy ” – tylko cholera nie moge czytać bo mi się jęczmień na prawym oku zrobił – rwie mnie jak diabli

  6. ooo nie znam, musze poszukac.
    Przyłóz jakims metalowym czymś, podobno pomaga, chociaz nie wiem, nigdy niczego takiego nie mialam, dzieki bogu, na oku. Ale chyba bym sie wsciekła gdybym coś takiego miała i nie mogła czytac…

  7. „Wojna…” mi się bardzo podoba, ale dawkuję sobie powoli, bo to spora cegła a i tyle się tu dzieje, że hoho. „Szelmostwa.. ” dopiero przede mną, ale spokojnie, wszystko ma swój czas :)

  8. Dzięki za podpowiedź, bo właśnie się zastanawiam co czytać z jego powieści w pierwszej kolejności.:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s