„Czerwone gardło” Jo Nesbo

Ho Ho Ho !

Jeden z najlepszych kryminałów jakie czytałam. Wciąga od początku do końca. I to wciąga tak że trochę nieco ponad 400 stron przeczytałam w jeden wieczór i jeden dłuższy poranek. Zapomniałam się.

Czas płynął a ja śledziłam los niemieckiego karabinu, który używany jedynie podczas II wojny światowej, ważący około 15 kilogramów, nagle znajduje się na terenie Oslo, na zamówienie, a mamy rok 2000.

Kto i po co szukał takiej broni? Nadaje się ona aktualnie albo na polowanie na grubego zwierza, albo może być wykorzystana do zamachu. Gdyby nie najlepszy śledczy Harry Hole, awansowany w drodze małego podstępu na komisarza i przeniesiony do POT, czyli Policyjnych Służb Bezpieczeństwa Norwegii, pewnie nikt nie zainteresował by się doniesieniem o znalezionych w lesie łuskach pochodzących z tego właśnie tajemniczego karabinu. Gdyby nie Harry Hole, nikt nie wlazłby na stronę Interpolu skąd łatwo ściągnąć pewne dokumenty i nie dowiedziałby się, że takich karabinów używali przeważnie neo naziści. Dlaczego gdyby nie on? dlatego, że jest najlepszy, bystry, praca dla niego jest najważniejsza, nie leni się, ma doświadczenie i nosa.

Zręcznie wpleciony wątek norweskich żołnierzy z okopów pod Stalingradem z roku 1942 (czasy II wojny światowej, kiedy to Norwedzy walczą po stronie Niemców, a przeciwko rosyjskim bolszewikom) a potem wątek niejakiego Uriasza z roku 1944 który zazębia się z wątkiem niejakiej Heleny – pielęgniarki ze szpitala wojskowego, przeplatają się z wątkiem Sindre Fauke’a – starego żołnierze, dezertera, który wtajemnicza naszego komisarza Hole’a w historię ‚swojej wojny’ jaką przeżył i jaka teraz niejako toczy się w Oslo. Gdzieś w tle prowadzona jest również sprawa sądowa pewnego Norwega, który tłucze bejsbolem Wietnamczyka. Czy to zwykła kłótnia i porachunki czy też sprawa na tle rasowym?

Z tym wszystkim będzie musiał uporać się Harry Hole, który po ostatniej swojej sprawie w Australii, stoczył się nieco w opary alkoholowego marazmu. Ellen, kobieta, z którą pracuje i której zainteresowania fauną (a szczególnie ptakami) nieco bawią Harry’ego, sprawi jednak że pewne informacje podświadomie przez niego zakodowane będą mu bardzo przydatne.
Weźmy takiego rudzika, ptaszka niepozornego, ale bardzo rzadko występującego. Nie wszystkie rudziki odlatują na zimę na południe. Dlaczego? Bo jeśli zima okaże się łagodna, to będą mogły przechytrzyć inne  powracające wiosną rudziki i wybrać sobie lepsze miejsce do lęgów. We wszystko wkalkulowane jest ryzyko. Nawet w życie małego (ale jakże sprytnego) rudzika.

„Możesz dużo wygrać albo koszmarnie się wygłupić. Ryzykować czy nie ryzykować? Jeśli zaryzykujesz być może pewnej nocy spadniesz zamarznięty z gałązki i odtajesz dopiero na wiosnę. A jeśli stchórzysz, to po powrocie możesz nie mieć okazji do podupczenia”.

Fajna metafora, ale jakże adekwatna do akcji książki.

„Stopniowo nabierała odwagi. Podleciała bliżej i dzióbkiem wyciągnęła jeden cierń, który wciskał się w czoło ukrzyżowanego. Ale przy tym jedna kropla krwi ukrzyżowanego spadła na pierś ptaka. Rozlewała się szybko, barwiąc delikatny puch na piersi. Ukrzyżowany otworzył usta i wyszeptał do ptaka: – Dla twego miłosierdzia osiągnęłaś to, do czego dążył cały twój ród od stworzenia świata” (Selma Lagerlof, Pliszka czerwonogardła, Legendy Chrystusowe)

No i Harry Hole – samotnik, alkoholik, geniusz.  Jak każdemu samotnemu mężczyźnie – i Harry’emu brakuje rozrywek, kobiety, samotne przesiadywanie w barze, w dodatku w  Sylwestra 1999/2000 nie jest przyjemną sprawą. Jego osobiste życie jest nijakie. Czy spotka na swojej drodze kobietę?

Genialna książka. Bardzo plastyczna, z niesamowicie prowadzoną fabułą, która pokawałkowana na krótkie rozdziały, tworzy jednak niesamowitą całość i do końca trzyma w napięciu. Po tej książce, uważam, że Nesbo  to mistrz. I brawa za okładkę dla p. Mariusza Banachowicza (nie tylko do tej ale i do wszystkich książek Jo Nesbo).

Reklamy

28 uwag do wpisu “„Czerwone gardło” Jo Nesbo

  1. Dzięki za zachętę, ja uwielbiam skandynawskie kryminały, ale teraz tego tyle, że można kupić kota w worku:) Jak np.”Ofiarę losu” Marklund

  2. a co, Marklund nie bardzo? bo ja tak sie zastanawialam, nie tyle nad kupnem co nad namowieniem Mikołaja ;)) ale wiem że cżęsci też sporo, może akurat trafiłaś na jedną z tych gorszych :)

  3. Co za gafa! Chodziło mi o Lackberg :D Marklund jest fajna :) A Lackberg może ta jest gorsza, ja czytam ją po raz pierwszy, edytorsko ta książka jest sfuszerowana, styl autorki w ogóle nie uwzględnia zdań złożonych ;), a w dodatku na 117 stronie (na 500) chyba domyśliłam się o co chodzi i kto zabił, a to ZBRODNIA!

  4. nie czytalam jeszcze bo chce czytac po kolei a Pierwszy Śnieg jest bodaj 5 częscia. Chociaz wątki się nie łączą kryminalne, ale sytuacja postaci Harry’ego jest chronologiczna. Niemniej slyszalam ze Pierwszy Snieg jest swietny

  5. Bo jest świetny ten „Pierwszy śnieg”, w ogóle Nesbo ze Skandynawów jest najlepszy. A Czerwone gardło to tylko preludium do tego, co się będzie działo później.I Harry’ego Hole’a nie da się nie kochać :).

  6. Widziałam w księgarni pakiet 3 książek i aż ręka chce sięgnąć do portfela. A Ty jeszcze kusisz pozytywną opinią:)

  7. Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że kupiłam tę książkę przyjaciółce pod choinkę! Po pierwsze, po twojej recenzji, jestem przekonana, że się jej spodoba. A po drugie, będę miała od kogo ją pożyczyć ;)

  8. Skarletka
    :) masz czas

    grendella
    jesli koleżanka lubi dobre kryminały to na pewno się nie zawiedzie. A ja juz zaczęłam kolejną część Trzeci Klucz, która ponoć jeszcze lepsza jest

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s