bez tytułu

Opadłam z sił. Przygotowania świąteczne wyprały mnie z wszelkiej energii. teraz tylko snuję się po domu i albo oglądam filmy albo czytam, starając się wyłączyć myślenie o poniedziałkowym pogrzebie.

Obejrzałam na Ale Kino „Pożegnanie z Afryką” – drugi raz po chyba 6 latach. i nadal jest to przepiękny obraz, z cudownymi zdjęciami, z rewelacyjną Meryl Streep. Zawsze będzie to jeden z moich ulubionych filmów. Mam książkę w domu, ale nawet jej jeszcze nie czytałam, bo jakoś boję się, że okaże się czymś zupełnie innym.


Wcześniej też natrafiłam na komedię romantyczną „Kate i Leopold” ze świetnym (i przystojnym zresztą) Hugh Jackman’em w roli przeniesionego w czasie Księcia – z XIX wieku do czasów współczesnego Nowego Jorku.

Jak nie lubię romantycznych komedii, bo wydają mi się ckliwe i banalne, tak tą obejrzałam z wielką przyjemnością. Meg Ryan – królowa romantycznych komedii – również fajna, jak zawsze zresztą.

No i doczytałam kilka książek o których niebawem napiszę coś więcej: Jo Nesbo – „Trzeci klucz” (rewelacja), Carlos Ruiz Zafon – „Książę mgły” (również dobra), Karolina Janowska „Opowieści celtyckie” (jak nie lubię takiej tematyki, tak ta mi się podobała). Ale o tym może jutro coś więcej.

Dzisiaj mimo, że spałam zbyt długo, to jakoś nie umiem się pozbierać i czuję się jak śnięta ryba. W tym roku nie było prezentów pod choinką i w ogóle jest jakoś tak nijak. No i sernik mi nie wyszedł. Ale.. będzie lepiej. Trzeba czasu.

update: obejrzałam jeszcze film „Incepcja” – muszę przyznać, że dobry, chociaż mocno pokręcony i ledwo się połapałam, no i ten zaskakujący finał… (no i ten Joseph Gordon -Levitt…)

Reklamy

3 uwagi do wpisu “bez tytułu

  1. Uwielbiam „Pożegnanie z Afryką” – i film, i książkę.
    Cieszę się, że Nesbo u Ciebie i u mnie nie traci – tylko zyskuje. Skończyłam „Pentagram” – świetny.
    Też jestem potwornie zmęczona, jeszcze siada mi gardło…
    Bardzo Ci współczuję poniedziałku.
    Wybacz, że moja wypowiedź taka chaotyczna, ale sama też dziś taka jestem.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. A ja właśnie skończyłam oglądać na Zone Europa „Rozważną i romantyczną” Anga Lee (zresztą, który to już raz z kolei?!)i po raz kolejny potwierdziło mi się, że bardzo lubię ten obraz :) „Incepcja”, moim skromnym zdaniem, jest rewelacyjna: z kina wyszłam swego czasu tak oszołomiona, że powrót do rzeczywistości zabrał mi trochę czasu :)
    Co do „Pożegnania z Afryką”: film jest zdecydowanie lepszy od książki (że już nie wspomnę o cudownej ścieżce dźwiękowej) – ale to również moim zdaniem. Książka mocno mnie rozczarowała, a czytałam dwa razy, w dość długim odstępie czasowym, żeby się tylko upewnić co do pierwszego wrażenia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s