„Plan Sary” Paweł Jaszczuk

Wydawnictwo Prószyński i S-ka tą książką rozpoczęło nową serię „Asy Kryminału”. Wybrałam ja sobie do recenzji przede wszystkim ze względu na świetną okładkę i hasło „kryminał retro”.

Sam pomysł na intrygę kryminalną niezły. Jakub Stern jest  dziennikarzem śledczym, również wykładowcą na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Prowadzi dość ekscentryczne ćwiczenia ze studentami na Wydziale Prawa. Proponuje im wymyślenie scenariusza zbrodni. Chce aby studenci wczuli się w rolę jakiegoś seryjnego mordercy, tudzież psychopaty lub szaleńca (co w sumie na jedno wychodzi). Zaskakuje go pewna dziewczyna – Sara – która obmyśla plan zbrodni wręcz idealnej, z taką dbałością o każdy szczegół, że wykładowca wpada w zdumienie. Studenci bawią się tym, ekscytują, ktoś chce być pierwszą ofiarą, ktoś następną… uruchamiają wyobraźnię. Najgorsze że plan zaczyna się wypełniać a rzeczywistość już nie jest tak zabawna. Jakub wraz ze swoją koleżanką z pracy Wilgą próbują wpaść na trop  tajemniczej osoby, która zaczęła realizować plan Sary w dość bezwzględny sposób, bo i sam plan jest makabryczny.

No ale … potem nieco mi zgrzytnęło. Hmm. Książka byłaby dużo lepsza, gdyby mniej więcej w połowie autor bardziej czytelnika zaskoczył, bo troszkę wszystko strasznie przewidywalne się stało. No ale nie chcę zniechęcać. Każdy sobie niech wyrobi własną opinię.

Czyta się szybko, czasem może za dużo tego cofania się w przeszłość głównego bohatera – Jakuba Sterna – dziennikarza śledczego, trochę za mało Lwowa we Lwowie. Gdyby nie „wtręty” gwary lwowskiej to chyba nie odczułabym jakoś specjalnie klimatu tego przedwojennego miasta. Akcja dzieje się w ciągu 9 dni, a czasem miałam wrażenie jakby lata mijały, wszystko przez to cofanie się w przeszłość no i generalnie w całej książce   jakieś takie „kawa na ławę”. Trochę szkoda.

No ale tak czy siak, przeczytałam książkę w pociągu i ciekawa jestem zapowiadanej już niedługo następnej „Marionetki”. Może będzie nieco lepiej. Bo tak jest tylko średnio. Ale to oczywiście moja opinia.

„Paweł Jaszczuk (ur. 1954) – dramaturg i prozaik. Jego opowiadania ukazywały się w „Wiadomościach Kulturalnych”, „Kamenie” i „Odgłosach”. Jest autorem sztuk scenicznych (Aktorski pasjans, Moja siostra Stella) oraz słuchowiska Prywatka. Opublikował powieści: Sponsor, Honolulu i Testament, a także zbiór opowiadań Ararat. W 2005 roku za kryminał Foresta Umbra otrzymał prestiżową Nagrodę Wielkiego Kalibru.” (proszynski.com.pl)

Reklamy

5 uwag do wpisu “„Plan Sary” Paweł Jaszczuk

  1. Już kilka opinii o tej książce pojawiło się na blogach. Nie znam zupełnie tego autora, nawet nigdzie mi w oko nie wpadł (dopiero na blogach). Ale temat powieści faktycznie ciekawy, szkoda, że ksiażka do końca nie trzymała formy. Postaram się przeczytać.

  2. Mam podobną opinię o książce. Przeczytałam wczoraj wieczorem gdzieś do 160 strony i wahałam się czy zarwać noc i skończyć, czy odłożyć do rana. Nie dlatego, że mnie wciągnęła, wręcz przeciwnie. Bałam się, że do rana zapomnę bohaterów i o co w książce chodzi.
    I ja mam ten sam zarzut – kawa na ławę, to nie do końca to, czego oczekuję od kryminałów.

  3. mój entuzjazm co do tego tytułu trochę odpadł – i dobrze, bo na obecną chwilę mam ochotę przeczytać tyle książek, że brak słów ;)

  4. Beatrix
    nie wiem, może w następnych książkach tego autora będzie lepiej? Ja jestem ciekawa:)

    Agaczyta
    :) czyli podobne wrażenia

    blackmilk
    :)

    chiara76
    pozdrawiam. no jak będę mieć okazje to sięgnę po następną, bo może będzie już lepiej?…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s