[foto] · [o ksiazkach] · [pierdy]

tak było sobie dzisiaj

Rano słonecznie, potem wiatr, śnieg a na koniec piękny zachód słońca. leniwa niedziela, lubię takie, choć nadal kicham i smarkam, wiosny chcę już, jak chyba większość. lubię weekendy a na myśl o kolejnym ciężkim tygodniu robi się lekko niedobrze. śnią mi się białe koty i mewy, tyle pamiętam.

Niebawem moje wrażenia z kolejnych przeczytanych już książek, czyli „Córki polarnika”, „Panny młodej w śniegu”, „Krwi którą nasiąkła” i „Nawiedzonego”. Dopasować autorów można łatwo, prawda? :)

Reklamy

9 thoughts on “tak było sobie dzisiaj

  1. u mnie tak nie było.. za to
    było tak ~~~~~~ <- zachmurzenie..
    czasem może ~~@~~ słońce wyszło, ale ogólnie wietrze, zimno.

  2. ja dziś wracałam do Krakowa akurat o zachodzie słońca i matka natura zafundowała mi filmową scenę z Kopcem Kościuszki na tle czerwieniejącego nieba :) wiem, kiczowate, ale piękne.

  3. Ja skoncentrowałam się na śniegu, którego mam już serdecznie dość i nie chcę już go widzieć. I to mi popsuło humor:)

  4. Czekam na wrażenia z przeczytanych książek – wszystkich jestem bardzo ciekawa.
    I równie bardzo chciałabym, żeby było już cieplej.

  5. portaceleste
    kiczowate to fakt, ale trochę kiczu nikomu nie zaszkodzi :)

    milvanna
    śnieg to złooooo :D przynajmniej ten w marcu :)

    Beatrix
    :) no postaram sie szybko w miarę coś napisac bo warto, szczególnie o „Córce Polarnika” Świetna!
    Pozdrawiam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s