„Nawiedzony” Shirley Jackson

Lubię Shirley Jackson. W każdym wydaniu.

Lubię klimat starych opuszczonych domów. Lubię atmosferę, jaka w nich panuje. Kurz, skrzypienie schodów, ciężkie zatrzaskujące się drzwi, ciemność panującą na korytarzach, nieskończoną ilość pokoi i klimat miasteczka, w którym taki opuszczony dom się znajduję. Mieszkańcy nie chcą o nim mówić, omijają go z daleka, boją się. Czego? Tajemnicy. Tego, że dom epatuje ZŁEM. Są takie domy, które samym wyglądem przyprawiają o gęsią skórkę. Takie, które „pochłaniają” przybyłych, przyprawiają o zawrót głowy, bo nic w nich nie jest takie jak się wydaje na początku, albo nie daj boże nie wypuszczają ze swojej „paszczy” nikogo żywego.

Lubię czytać o takich domach, bo udziela mi się delikatny nastrój grozy. Nie taki, żebym truchlała ze strachu na dźwięk lekkiego skrzypnięcia, ale taki kiedy – wyobraźmy sobie – stoję jak jedna z bohaterek – Eleanor – w oknie pokoju urządzonego na niebiesko, z muślinowymi zasłonkami i okropną choć kiczowato wykwintną tapetą – i boję się odwrócić. Boję się bo czuję, że coś złego wisi w powietrzu. Chłonie mnie swoim wzrokiem i wystarczy mój lekki ruch by TO mnie dorwało. I choć więcej dzieje się w wyobraźni, to jakże ta wyobraźnia bywa okropna, prawda? Czasem boimy się rzeczy, które przecież nie istnieją normalnie a są tylko utkane gdzieś w naszych głowach, podparte czyjąś sugestią i dziwnymi przypuszczeniami.

„Żaden żywy organizm nie może na dłuższą metę normalnie funkcjonować w warunkach absolutnego realizmu. Niektórzy utrzymują, że nawet skowronki i koniki polne miewają sny. Dom na Wzgórzu, choć nienormalny, opierał się samotnie o swoje pagórki i tulił ciemność w swym wnętrzu. Stał tak już osiemdziesiąt lat i zapewne stać będzie tak przez następne osiem dziesięcioleci. W środku ściany wznosiły się pionowo do góry, cegły przylegały równo jedna do drugiej, podłogi były w całkiem niezłym stanie, a drzwi – dobrze zamknięte. Pomiędzy drewnem a kamieniami Domu na Wzgórzu zalegała głucha cisza, a to, co po nim chodziło, chodziło samotnie.”

Pewien doktor filozofii John Montaque, przekonany że w domu straszy, postanawia z grupką nieznanych sobie i jemu osób zbadać ów dziwne zjawisko. Wynajmuje dom na 3 miesiące i zaprasza 3 osoby: dziwną  nie znającą życia i świata poza swoim domem, opiekującą się przez większość czasu swoją matką -Eleanor, krzykliwą i dość pewną siebie Theodorę oraz Luke’a, dość dowcipnego  mężczyznę, który należy do rodziny poprzednich właścicieli domu. Zadanie ma polegać na obserwacjach i robieniu notatek. Tylko, że najpierw trzeba się oswoić z domem… domem w formie ośmiokąta, gdzie niektóre pokoje nie mają okien, gdzie pokoje ułożone są w formie labiryntu a z kuchni są np trzy wyjścia na werandę, nie wiadomo po co…

Kto tutaj będzie głównym bohaterem: złowieszczy nawiedzony dom doprowadzający do obłędu, czy może Eleanor która ciągle szuka swojego miejsca na ziemi? Jaki będzie jej związek z Domem na Wzgórzu? I czego tak naprawdę tutaj należy się bać? bo TO coś jest tutaj nienazwane, nieuchwytne, niewidzialne….  i na tym właśnie polega groza tej książki. Nic nie wiadomo. Sam czytelnik może dopowiedzieć sobie co dla niego jest Upiorem?

Dialogi mogą nieco denerwować, bo czasem są dziwaczne, żeby nie powiedzieć egzaltowane i nieco głupawe,  również sama historia może się wydawać płytka, dla kogoś kto nie lubi szeroko pojętych horrorów/ grozy,  ale…… ja lubię takie klimaty. Bardzo. A Shirley Jackson umie prowadzić wątek tak, aby nic nie było oczywiste.


Advertisements

6 uwag do wpisu “„Nawiedzony” Shirley Jackson

  1. Mnie też podobała się ta książka:). Lekki dreszczyk był, a i końcówka wydała mi się bardzo udana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s