kolejne nowe

Trzy nowe, ładnie wydane książki przybyły do stosiku, po kliknięciu na okładki zobaczycie opisy. Dziękuję wydawnictwu PWN, tematyka jak najbardziej interesująca, zresztą ja lubię i chłonę różnego rodzaju książki, które wydają mi się ciekawe na pierwszy rzut oka – w praniu wyjdzie czy faktycznie takie są, ale wydaje mi się, że tak. W sumie, dlatego sobie je wybrałam.  „Dziewczynkę w zielonym sweterku” miałam już w rękach nawet w księgarni, ale z racji braków w portfelu odłożyłam.

Aktualnie wciągnęłam się w „Pismaka” Marka Harnego. Całkiem fajnie skonstruowany kryminał z wyrazistą postacią i tłem jaki stanowi Kraków.

A ponieważ dzisiaj sobotnio troszkę słabo się czuję, ze względu na lecące na łeb i na szyję ciśnienie, to troszkę odpuszczam czytanie … Chmurzy się okropnie i jakoś tak duszno.

Wczorajsza wizyta w sądzie nieco wyprowadziła mnie z równowagi, bo wydaje mi się, że pracują tam ludzie, którzy niekoniecznie znają się na swojej pracy a do tego podchodzą do niej dość luzacko, przez co nie do końca wiadomo co należy zrobić, by było dobrze. Jeśli samemu nie zada się pewnych pytań, to nikt nie naprowadzi. Nie rozumiem. Przecież człowiek, który pierwszy raz w życiu ma do czynienia z sądem, nie jest duchem świętym i nie ma pojęcia o pewnych rzeczach. Po jakiejś tam 10 minutowej konsultacji (gdzie babsko czekające następne w kolejce, stwierdziło, że sobie na pogaduszki przyszłam chyba, za co zgromiona wzrokiem została, bo gadać mi się już z nią nie chciało) mniej więcej wiem co dalej. Chyba nawet więcej niż  mniej. Ale i tak jakoś tam mgliście … albo może ja jestem za tępa ? ;)

Miłego weekendu :) oswoiłam rano piekarnik, który ostatnio spalił mi ciasto (tak, ON! dupek jeden, iskra poszła i musiałam gasić płomienie brrr), zrobiłam jakieś szybkie ciasto z jabłkami co by sobie życie osłodzić nieco, bo zapowiada mi się ciężki miesiąc w pracy. Niech już będzie maj…

Reklamy

5 uwag do wpisu “kolejne nowe

  1. Przeczytałam opisy, bardzo chciałabym przeczytać „Dziewczynkę w zielonym sweterku”, musi być wstrząsająca. Ale myślę, że warto.
    Życzę spokojnego weekendu i smacznego ciasta. ;)

    Polubienie

  2. Smakowite kąski, jak zawsze:)). A co do piekarnika, to też ostatnio z nim walczyłam, bo coś dymił okrutnie podczas pieczenia. Ale w końcu doszliśmy do porozumienia i juz jest ok:D.
    Pozdrawiam!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s