„Pierwsze, drugie… zapnij mi obuwie” Agata Christie

To książka o bardzo dziwnym tytule (choć po lekturze stwierdzam, że pasuje on do tresci). Do tego, każdy z rozdziałów ma równie pokręcone tytuły np. „Trzecie, czwarte, zostaw drzwi otwarte” albo „Piętnaste szesnaste, kucharki ciekawskie”. Nie znam wielu książek Agaty Christie, choć lubię kryminały, ale wyszło tak, że  „królowej” mało czytałam. Mało, ale za to nadrabiam, ogromnie podoba mi się jej styl, budowanie napięcia i prowadzenie intrygi.

No i postać Herkulesa Poirot, Belga z podkręconym wąsikiem, dokładnego i ciągle szukającego najmniejszego detalu, po to, aby doprowadzić do rozwiązania zagadki. Fani książek z tym niskiego wzrostu, zawsze dobrze ubranym i lubiącym tzw. łamanie sobie głowy, detektywem, wiedzą, że jest on osobą samotną, bogatą i wystąpił chyba w ponad 30 książkach Agaty Christie.

„Pierwsze, drugie … zapnij mi obuwie” (w angielskim oryginale brzmiąca „One Two… Buckle my shoe” co mi się bardziej podoba) to książka napisana w 1941 roku. Ile to już lat temu? a jak przyjemnie się to czyta, jak przyjemnie jest znaleźć się w Anglii, na Queen Charlotte Street 58 w poczekalni pewnego dentysty pana Morley’a. Dentysta po kolei wzywa dzwonkiem swoich pacjentów. Są tu pan Alistair Blunt słynny angielski bogacz, jest pan Amberiotis, jest panna Sainsbury Seale, jest i Hercules Poirot, który od czasu do czasu zjawia się na kontrolne wizyty panicznie bojąc się już samego widoku wiertła…

„W życiu największych ludzi zdarzają się czasem upokarzające momenty. Mówi się, że nikt nie jest bohaterem dla swojego służącego. Niech mi będzie wolno dodać, że niewielu ludzi stać na bohaterstwo w momencie, gdy stają oko w oko z dentystą. Herkules Poirot był chorobliwie swiadom tego faktu. Był człowiekiem przyzwyczajonym mieć o sobie dobrą opinię. On był Herkulesem Poirot, przewyższającym innych prawie we wszystkim. Lecz w tym momencie nie był w stanie czuć się, niestety, w niczym doskonalszy od innych i wewnętrznie wydawał się sobie kompletnym zerem. Był zwykłą, tchórzliwą figurą, człowiekiem bojącym się dentystycznego fotela”.

:) chyba większosć z nas odczuwa podobnie ….

No i wszystko byłoby całkiem normalnie, każdy z pacjentów spokojnie udałby się dnia następnego na popołudniową herbatkę, ale … pan Morley nagle zostaje znaleziony martwy. Każdy z nich jest podejrzany. Inspektor Japp ze Scotland Yardu uważa, że to samobójstwo, ale Poirot oczywiscie odwrotnie: bierze pod uwagę morderstwo. Tylko kto chciałby zamordować spokojnego, nie wzbudzającego podejrzeń pana Morley’a? I dlaczego później zniknie nagle pani Sainsbury Seale?

Intryga zagmatwana ale Herkules po kawałeczku spokojnie będzie układał sobie te puzzle, a i czytelnik ma szansę na pogłówkowanie.

Piąte, szóste – dobierz patyczki proste

Siódme, ósme – ułóż je prosto

Polecam bardzo i dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat za udostępnienie egzemplarza.

Reklamy

15 uwag do wpisu “„Pierwsze, drugie… zapnij mi obuwie” Agata Christie

  1. Ha! Czekałam na Twoją recenzję A. Christie. I się doczekałam :) Super! Ta część została ciekawie zekranizowana. No i w ogóle… A. Christie to mistrzyni ;)

    Polubienie

  2. :) no mnie się też bardzo podobało. Nie oglądałam akurat tej ekranizacji, w ogóle to chyba niewiele widzialam sfilmowanych wersji jedynie cos z panną Marple. Muszę ponadrabiac, bo jestem nieco do tyłu z Agatą :)

    Polubienie

  3. Ja bardzo lubię wszystkie agatki oparte na dziecięcych rymowankach (a Christie wyraźnie lubiła tę inspirację), a zdecydowanie najbardziej „Pięć małych świnek”.

    Moja okładka „Pierwsze, drugie…” nie jest taka kolorowa jak w Twojej nowej wersji. Jakoś mi się te kolorowe buciki skojarzyły z matrioszkami na pierwszy rzut oka. :)

    Polubienie

  4. Szkoda tylko, że pomysły tak fajne, jak dziecięce rymowanki, tracą w tłumaczeniu, bo – niestety – nie wszystko da się zgrabnie przetłumaczyć. Mistrzyni kryminału przede mną, ale – na moje szczęście – jak tylko poczuję, że to mój czas, mam świetne zaopatrzenie w rodzinie:)

    Polubienie

  5. znalazlam tą rymowankę po angielsku i faktycznie brzmi to lepiej w oryginale no ale cóż :)

    One, two,
    Buckle my shoe;
    Three, four,
    Knock at the door;
    Five, six,
    Pick up sticks;
    Seven, eight,
    Lay them straight:
    Nine, ten,
    A big fat hen;
    Eleven, twelve,
    Dig and delve;
    Thirteen, fourteen,
    Maids a-courting;
    Fifteen, sixteen,
    Maids in the kitchen;
    Seventeen, eighteen,
    Maids a-waiting
    Nineteen, twenty,
    My plate’s empty.

    Polubienie

  6. Hehe, dawno temu czytałam i, szczerze mówiąc, już nic nie pamiętam. Pewnie dopiero w trakcie czytania bym sobie przypomniała ; )
    Świetnie, że piszesz o kryminałach Christie – klasa sama w sobie xDD

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s