[o gorach] · [o ksiazkach]

„Wolny duch” Reinhold Messner

No to znów posmęcę o górskich wyczynach. Przeczytałam bowiem jednym tchem książkę Reinholda Messner’a „Wolny Duch”. Kim jest Messner? Jest włoskim wspinaczem urodzonym w 1944r. w niemieckojęzycznej części Południowego Tyrolu, mniej więcej w takich okolicach bajkowych jak na zdjęciu poniżej.

Tu w tle mamy Dolomity gdzie Messner rozpoczynał swoją aktywność wspinaczkową, w wieku… 5 lat! tak, tak, zdolny był, od małego dziecka chciał wchodzić wyżej i wyżej, sięgnąć nieba, a że jego ojciec również się wspinał, mały Reinhold miał oparcie i szybciej się uczył – Dolomity również ukochał najbardziej, poznał jak własną kieszeń wszystkie możliwe ściany, wytyczył pierwsze wejścia również zimowe.

Następnie był masyw Mont Blanc, wejście północnym filarem na Eiger (na ścianę północną, tą najniebezpieczniejszą przyjdzie czas później) zdobycie masywnej północno-zachodniej ściany Civetty (na zdjęciu poniżej)

Monte Civetta

Wspinał się potem w Andach, Nowej Gwinei gdzie zdobył Carstensz Pyramid (4884 m. npm.) – jedną z najtrudniejszych gór, gdzie ogromnie ciężko jest dojść pod sam szczyt a tragarzami mogą się trafić ludzie z prymitywnych plemion a nawet kanibale (przynajmniej tak było w latach 70tych)

Carstensz Piramid

Potem przyszła pora na Himalaje. Pierwsze wejście na szczyt Nanga Parbat od strony flanki Rupal zakończone sukcesem, niestety podczas zejścia Reinhold traci w lawinie brata Gunther’a, z którym wspinał się od wielu wielu lat tworząc zgrany duet. Tragedia ta mocno wpływa na Reinhold’a który czuje się winny, do tego traci kilka palców u nóg w wyniku odmrożenia, a ciała brata nigdy nie odnajduje.  Kolejne jest nieudane wejście na Manaslu, również śmierć dwóch towarzyszy nie nastraja optymistycznie. Cóż, takie życie – jeśli wybiera się taką drogę, żyje taką pasją za wszelką cenę chcąc być Wolnym Duchem między niebem a ziemią, to ryzyko jest w to mocno wpisane, a i śmierć i porażki to dla takich osób to w sumie nie nowina, jednak dobijają i stawiają trochę pod ścianą. Zmęczenie, trud i mróz również.

„Śnieg zmieszany z krwią przymarzł mi do policzków i nosa. Z brody zwisały długie na dłoń sople. Odrywałem je, aby móc oddychać. Wciągałem powietrze między popękane wargi i marzyłem o łyku gorącej herbaty”.

Mogłabym tu pisać jeszcze wiele o wyczynach tego himalaisty – zdobycie w końcu wszystkich 14 ośmiotysięczników, w tym pierwsze samotne wejście na Everest + pierwsze w świecie wejście na Everest bez tlenu, zdobycie 9 szczytów Korony Ziemi, przejście piesze Tybetu, przejście piesze Antarktydy gdzie :

„Znika poczucie upływu czasu, a rozrasta się przestrzeń”

„W górach jest się albo wyżej albo niżej; na Antarktydzie jest się – w drodze”.

ale i tak się już rozpisałam. Messner doświadcza wielu rzeczy, toczy walkę z samym sobą, zdobywa, wchodzi, schodzi, pokonuje – sami dopowiedzcie sobie co – uczy się że przyroda to siła z którą nie należy walczyć, którą należy szanować. Pokazuje czytelnikowi też, że dokonując pewnych wyborów, nie trzeba porywać się od razu na Mt Everest (dosłownie i w przenośni). Pozycja obowiązkowa dla pasjonatów. Genialna książka i niesamowity człowiek, który.. nadal żyje. Książka opisuje pierwsze 40 lat z jego życia.


Strona oficjalna Messnera

Reklamy

8 thoughts on “„Wolny duch” Reinhold Messner

  1. Jak dobrze, że Ty masz takiego fioła na punkcie góry i wspinaczek, bo dzięki temu ja mogę zapisywać sobie co ciekawsze książki z tej tematyki. :)

  2. Heh, to przedostatnie zdanie świetne. Wiem, wiem, w kontekście tych wszystkich śmierci alpinistów i himalaistów na ścianie, w śniegu, lodzie, pod lawinami i na głazach – przeżycie blisko 70 lat zakrawa na cud.

  3. Tu w tle mamy Dolomity gdzie Messner rozpoczynał swoją aktywność wspinaczkową.
    Następnie Alpy.

    Śmiesznie to jest napisane wychodzi na to że Dolomity to nie Alpy :D

  4. Fakt, Dolomity to część Alp Wapiennych płd. Wyszło może nieco dziwnie, zdarza się, poprawiłam.
    ps. proponowałabym się podpisywać jakkolwiek jeśli już się daje komentarz. nie lubię gadać z anonimami :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s