niedziela

Poszukiwania innego szablonu nie przyniosły zadowalającego rezultatu a zaczęło mi brakować koloru. Zmieniałam, próbowałam, ale wordpress jest nieco ubogi w jakieś nie-wydziwione szablony blogowe, stąd być może niektórzy z was przypadkiem dostawali oczopląsów przez ostatnich kilka dni. Irytowała mnie ta smutna czarno biała strona już od jakiegoś czasu, i choć było przejrzyście i w miarę ok, to brakowało mi ożywienia. Znalazłam taki szablon jak widać i póki co on mi się najbardziej podoba. Miejsca na notkę jest dużo, nie ma zbyt wielu wydziwów, jedynie dwa-trzy żywsze kolory, co mi odpowiada – i tak już chyba zostanie. Może wordpress się zlituje i doda więcej opcji darmowych, bo samemu w htmlu można mieszać za opłatą, a to mi się nie podoba. Przenoszenie się z blogiem na inny portal też niekoniecznie mi leży, bo tego nie potrafię, a nie chciałabym stracić notek. To tyle w kwestii technicznej.

Wczoraj podkusił mnie diabeł i wlazłam do Matrasu skąd wyniosłam trzy książki, dwie z wyprzedaży po 9.90 i jedną po cenie normalnej, ale to trzecia część Sagi Północna Droga E. Cherezinskiej : „Pasja według Einara”, którą mieć musiałam.  Dwie pozostałe zakupione to zbierający dobre recenzje Dmitrij Strelnikoff „Nikołaj i Bibigul” (kręci mnie Kazachstan, bo mało o nim wiem) oraz Per Petterson „Przeklinam rzekę czasu”. Wyniosłabym jeszcze więcej, ale budżet nie pozwala. Niestety, gdyby nie wyprzedaże i promocje… to byłoby kiepsko – normalne ceny porażają. Książka która ma nieco ponad 200 stron w miękkiej oprawie kosztuje prawie 40 zł? Paranoja. Trzeba sobie odmawiać… szkoda. Do 30-32 zł jestem w stanie zapłacić za książkę, na której mi naprawdę zależy, ale powyżej to już jest przegięcie. Chora jestem na nowego Mankell’a, ale 49.90 PLN ???? no sorry…

Wczoraj walczyłam z migreną, dzisiaj walczę z migreną. Dobija mnie pogoda, zbiera się na burzę i zebrać się nie może, duszno – gorąco – do bani. Nie znoszę takiej pogody… człowiek się poci, wszystko się lepi, a wychodząc na spacer temperatura daje w łeb niczym obuch. Że ja przeżyłam wczorajszy dzień, to się sama sobie dziwię – 4 tabletki, sen i nic nie pomogło. Dopiero wieczorem… podziwiam się, że udało mi się o Agacie napisać, w miarę sensownie ;]

Bałagan mam w pokoju przeokrutny. Mógłby ktoś przyjść i posprzątać :D hmmm?

Advertisements

23 uwagi do wpisu “niedziela

  1. Szablon bardzo mi się podoba :). Jest naprawdę ładny. Też dzisiaj rozmyślałam nad cenami książek. Właśnie mam w swoim ręku jedną, którą na szczęście dostałam od wydawnictwa. 250 stron, miękka okładka, niewielki format, papier ten z pożółkłych. Czytałam ją dwa dni zaledwie, a już ma pozaginane rogi, a folijka z okładki zaczyna lekko odchodzić. I weź na to wydaj 33zł, jak to typowa książka do przeczytania na raz, najlepiej w czasie jazdy autobusem… Pamiętam czasy kiedy takie książki były maksymalnie za 27zł, a czasem nawet za 24,90. I jak tu człowiek ma nie korzystać z biblioteki (gdzie notabene, z powodu podwyżek regał z nowościami pierwszy raz od kilku lat stał do połowy pusty).

  2. Własnie – książki bywają dobrze wydane i wtedy warto jest zapłacic więcej – wiadomo, np, bardzo lubię wydania Znaku – Llosy . Piękna twarda okładka i cena w okolicach 32-40 zł, ale warto dać, bo książka nie rozpada się po 1 czytaniu. Czasem naprawdę szlag mnie jasny trafia, bo wielu nowosci nie ma w bibliotekach wlasnie ze względu na ceny, a człowiek chciałby przeczytac, mieć na własnosc- no ale nie dam 50 zł. Dlatego liczę na promocje, wyprzedaże, allegro, antykwariat.

  3. Jestem przerażona cenami książek. Ostatnio robiłam duże zakupy do biblioteki i wydawało mi się, że 2 tys. złotych to dużo forsy a tych książek ostatecznie tak niewiele wyszło :( moim marzeniem jest nowa biografia Miłosza, ale 80 złotych…
    Ładnie tu u Ciebie :)

  4. Ha! Zastanawiałam się nad tym samym szablonem i byłam blisko decyzji pozytywnej, jednak chyba brak by mi było lewej kolumny.

    Życzę odegnania migreny, bo to paskudztwo okrutne!

  5. Eno, faktycznie ciekawy szablonias. Pasuje do Twojego charakteru :D Jest bardziej wyrazisty, mimo dużego kontrastu…
    Ceny książek? Cóż tu można dodać? Wewnętrzne bogactwo wymaga materialnej ascezy ;DDDD
    2 kafle na bibliotekę? Jakby u nas było czytelnictwo z 2,3 razy większe, to zapisujesz się na ksiązkę i dostajesz ją za 7 miesięcy… cóż, nieźle! ;D
    Pozdrawiam leniwie

  6. I przedtem było to przyjemnie i teraz również:)
    Nie zawsze chcę czekać na zakupy biblioteczne, bo mogę się przeliczyć z nadziejami zakupu. Jakoś opornie wychodzi z portfela 50 zł.

  7. Też się zastanawiałam nad zmianą szablonu, ale brak czasu, brak ciekawych szablonów. Może kiedyś… Książki rzeczywiście są bardzo drogie, dlatego ja najczęściej wypożyczam…tylko potem taki straszny żal kiedy trzeba oddać :))Ja się nie lubię rozstawać z książkami.

  8. Ładne kolorki:) Zmiana dodaje życia:)
    Ceny książek powalają mnie również, kupuję jedynie od czasu do czasu i to też jedynie w promocjach i przez internet. Zasadniczo na allegro używane. U mnie w księgarni masakryczne wysokie ceny, że nie warto.
    Pozdrawiam serdecznie

  9. nutta
    opornie bardzo. biblioteki nietsety tez za wiele kasy nie mają.. więc nie mozna liczyć na zbyt wiele

    monikana
    :) no wlasnie ja tez wolę miec własne, taka jestem :D dlatego biblioteka to już tak ostatecznie, chociaż przyznaję że perełki można tam znalezc

  10. Znów musiałam sprawdzić nazwę jak weszłam – już mi kiedyś tak zrobiłaś :) Bardzo ładnie :)
    A co do książek, to ja nowe kupuję bardzo rzadko, a jeszcze rzadziej w normalnych księgarniach. Chyba że w promocjach, wyprzedażach itd. Poza tym allegro i dla zagranicznych – ebay albo ioffer :)

  11. Jak ja bym coś u siebie … Szablon fajny. Ceny zabój. Pogoda może być, gdyby nie choróbsko. Tyle w teleexpresowym skrócie :)

  12. Na migrenę u mnie dziala tylko aspiryna. Aczkolwiek im jestem starsza, tym mniej mi dokucza.
    Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że już przeszło…

  13. Dobry szablon. A ciekawe czy jest opcja zmiany kolorów(u mnie można zmieniać tło i nagłówek). Te, które masz są oryginalnie zestawione i na długo wystarczą. A możliwość zmiany to już gwarancja nieopatrzenia prawie wiekuista.

    Nie tylko kolory są ok. W miarę szeroka szpalta główna. Jedna boczna (też ok). Czcionka w sam raz. Bardzo, bardzo.
    Szkoda, że mam taką dziurawą pamięć i szybko mi ulatują szczegóły poprzedniego wyglądu. A przecież tyle razy patrzyłam…
    Miłego tygodnia w nowych szatkach. :)

  14. Jakis czas mnie tu ni było i aż nie poznałam Twojego bloga w pierwszej chwili. Pozytywna zmiana :) Rozumiem Ciebie, że nie chcesz zmieniać portalu, bo miałabyś mnóstwo pracy a i na pewno nerwów przy przenoszeniu postów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s