„nie wyglądam dziś przesadnie ładnie” {nosowska}

Kiepskawy dzień, czasem jest tak, że dobre chęci i praca nie zadowolą wszystkich, wiadomo, cóż. Wiem, szkoda się irytować, ale kiedy człowiek się naharuje i nakombinuje, żeby było jak najlepiej, poruszy niebo i ziemię wręcz, i spada mu kamień z serca, że się udało, to liczy naiwnie na optymistyczniejszy ciąg dalszy. Niestety, lepiej brutalnie sprowadzić na ziemię, odwracając kota ogonem i nie zauważając tych dobrych chęci. Pierdolę. Od jutra narzucam sobie kompletnie kosmiczny dystans do pracy i niech się wali i pali. Starać się nie będę, na pewno nie aż tak jak dziś. Przykre, ale cóż… życie. Nie mam zbyt twardej konstrukcji i czasem byle pierdoła trochę uwiera.

………………

Jak czytam niektóre wpisy na niektórych blogach to mnie taka jakaś żałość ogarnia i po prostu … no comments. Są na tym świecie dziwaczne postacie, ale bez nich może byłoby zbyt nudno. Kiedyś, gdy byłam ze swoim majdanem na blog.pl, trafiałam na jeszcze ‚lepsze’  jednostki… ;] Czasem wystarczy jedna notka, by wyrobić sobie o kimś zdanie, chociaż może to być jedynie pozór, bo przecież jedna notka osoby nie czyni, ale wrażenie pewne zostaje, albo może niesmak…

……………

Burza za oknem. Ciśnienie wariuje i mam wrażenie, od jakiejś 12tej, że za chwilę z głowy wyjdzie mi jakiś potwór i powie „hello, to ja się dobijałem”. Ech… pojebana ta pogoda.

…………..

Kocham ten stan cudowne sam na sam
kawa i ja  papierosy, kawa, ja
nie ma kumpli nie ma nieprzyjaciół
nie licząc dwudziestu w paczce papierosów
kocham ten stan papierosy, kawa, ja…  [Kasia Nosowska]

niezdrowo, wiem, ale mam to gdzieś ;)

No, pogadałam sobie. Dziękuję za uwagę.

Reklamy

7 uwag do wpisu “„nie wyglądam dziś przesadnie ładnie” {nosowska}

  1. Kosmiczny dystans bardzo sie czasem przydaje, tylko jak trudno go czasem zachować… Przesyłam wirtualne pozytywne myśli i piwo. Albo wino. I pizzę mam jeszcze…. :)

    Ciepłe pozdrowienia z ciepłego Londynu.

  2. Jedną trefną notkę zazwyczaj jestem w stanie wybaczyć, ale w przypadku recydywy po prostu przestaję zaglądać. Po co się jeszcze wkurzać jakimis tam blogami.

  3. Jeśli uda Ci się narzucić kosmiczny dystans do pracy, to też spróbuję… kolejny raz. Bo już próbowałam, oj próbowałam.. ;)

  4. no wiesz, sprobowalam, po częsci wyszlo ale też nie tak jak chciałam. Cos kiepsko z tym moim narzucaniem sobie dystansu. W praktyce wychodzi trochę słabo ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s