o sobie

Beatrix mnie zaprosiła do zabawy, w której to wybrany bloger mówi o sobie coś więcej niż tylko jakie książki lubi i co przeczytał. A że Beatrix bardzo lubię, to nie odmówię :) Jednak nie chcę ujawniać zbyt dużo, bo po co, powiem co lubię (uwielbiam) a czego nie znoszę. O :) No i może to, że jestem spod Bliźniąt więc mam w sobie jakby dwie kontrastujące osobowości: romantyczna, spokojna, melancholijna i urocza + wredna zołza opierdzielająca ludzi bez powodu, przeklinająca, z przerostem ambicji i sarkastyczna niczym dr. House.

Lubię: jak wiadomo chyba wszem i wobec: GÓRY. Niestety w nich nie mieszkam, ale mam dość blisko w Beskidy no i kuzynkę, którą tam wywiało, więc czasem jak nadarza się okazja  – to odwiedzam, swego czasu zakochałam się w Bieszczadach, byłam tam tylko raz w życiu ale wolności jaką tam poczułam nie potrafię opisać. Zresztą zawsze na szlaku, czuję wolność, odprężenie, nie myślę o sprawach przyziemnych, lubię się zmęczyć, utaplać w błocie, nabawić odcisków, lubię usiąść na trawie, pogapić się na widoki, zjeść w schronisku ciepły posiłek i iść dalej. A że literaturę górską wielbię – to już wiecie.

Lubię psy, niestety nie mam już własnego. Parę lat temu musiałam uśpić ukochanego psa i od tamtej pory nie wyobrażam sobie innego chociaż niektórzy mówią, że klin klinem. No nie wiem.

Lubię : spokój, ciszę, długo spać, od czasu do czasu wyjść na jakiś koncert rockowy, lubię lody, zimne piwo, wiosnę i zimę, leżeć w łóżku i czytać, czasem lubię pójść na jakąś wystawę jak dzisiaj np. „Barwy Indii” (tkaniny, posążki, biżuteria), sama chodzić do kina (nie multipleksu jakiegoś, a do studyjnego małego na dobry film), spacery długie, jazdę na rowerze, moich internetowych znajomych, pisanie bloga (bo to już chyba mój 4, wcześniej były bardziej prywatne), swoją pracę, choć czasem wnerwia mnie otoczenie i niektóre sytuacje, lubię też kupować kolczyki (tak mi się przypomniało), czasem lubię coś ugotować, częściej jeść ;),  lubię też horrory, lubię mieć oryginalne CD (choć to kosztuje), lubię podróże, fotografowanie i w ogóle wiele jeszcze innych rzeczy.

Nie znoszę: pluchy za oknem, bo wtedy z reguły cierpię na migreny, nie znoszę moich pierdołowatych sąsiadek, gotowanego mleka, tłustych potraw, pająków i wszelkiego robactwa z długimi odnóżami, bądź kosmatych (np. ćmy, brrr), książek – romansów, oraz wszelkich serii o wampirach, istotach nie z tej ziemi, aniołach itp, nie lubię kiedy ktoś próbuje mi coś narzucać, kiedy ktoś mnie krytykuje lub ocenia bezpodstawnie, bo wtedy gryzę, nie lubię głupoty i dziuniowatości, nie lubię gdy ktoś nie ma własnego zdania, nie lubię prasować, kupować ubrań (nie znoszę brrrr sukienek i spódnic, masakra jakaś), nie lubię supermarketów i galerii handlowych, upałów i pijanych obleśnych meneli.

Może jeszcze tylko kilka marzeń moich : własne 4 kąty, najchętniej domek z ogródkiem w górach ;), własna rodzina bo jej jeszcze nie mam, podróże po świecie: najchętniej Japonia, Skandynawia, Włochy, Anglia. Kolejność bez znaczenia.

Chyba to narazie tyle :)) więcej nie zdradzę  i również nikogo nie zaproszę. Dziękuję za uwagę. Się rozpisałam ;))

Reklamy

17 uwag do wpisu “o sobie

  1. Dziękuję za przyjęcie zaproszenia – i wzajemnie oczywiście. :)
    Mój mąż jest bliźniakiem, znam ten typ. ;) Ale dogaduje się ze mną – strzelcem, więc wszystko jasne.
    Też lubię oryginalne płyty. I piwo – zimne obowiązkowo.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

  2. Również bardzo lubię góry – zresztą mieszkam niedaleko od takich jednych (z typu tych „na topie”, a przy tym bardzo kiczowatych, gdzie na szlaku można spotkać dziunie w różach i niebieskościach oraz bardzo twarzowych złotych japonkach), ale nie obsesyjnie i chyba nie mogłabym tam zamieszkać. Jakoś ich ogrom, masywność, niepokojąca aura mnie troszkę przytłacza (chociaż Bieszczady pod tym względem są zupełnie inne! też byłam tylko raz, ale chciałabym wrócić!).

    Podobnie jak Ty uwielbiam podróże, fotografowanie i nie znoszę pluchy za oknem, bo jestem straszną meteopatką. W dodatku od urodzenia cierpię na dokuczliwe migreny – więc jak już widzę mroczki przed oczami to wiem, że za chwilę będzie padać.

    Bliźniaka jednego znam – jest nim mój dziadzio i chociaż jest starszym panem to wciąż nie opuszcza go energia, czasami potrafi nieźle nam dopiec, ale równocześnie łatwo się wzrusza.

    Miło było troszkę lepiej Cię poznać :)

    Pozdrawiam :)

  3. Oj z bliźniakami nie jest łatwo – a przynajmniej z tym moim. Też masz tak, że jednego dnia z pełnym przekonaniem twierdzisz, że kartka jest biała, a drugiego – że jest czarna? Mój bliźniak tę zmienność przekonań tłumaczy właśnie znakiem zodiaku. Do tej pory wierzyłam, ale może nie powinnam :)
    Góry – tak! Bieszczady były cudne na obozie wędrownym w szkole średniej. Ale od tej pory trochę czasu minęło i nie wiem, jak tam jest teraz. To znaczy wiem, że góry stoją, ale wtedy było tam tak przyjemnie pusto i trochę się obawiam, czy się już aby nie zaludniły. W ogóle gór mi brakuje trochę, ale za małe te moje dzieci na jeżdżenie tam z nimi (bo ja nie z tych mam co dziecko do plecaka), i za małe żeby je z dziadkami zostawić i samej pojechać – a przynajmniej tak mi się wydaje :)

  4. Ja mam do Bieszczad blisko, więc bywam tam prawie co roku – w zeszłym tylko zdradziłam je z Pieninami – i mogę powiedzieć, że najcudowniejsze w nich jest właśnie to, że się nie zaludniają. Wracam i jest tak samo, i choć odwiedzam te same miejsca, daleka jestem od znudzenia. W Tatrach jakoś nie potrafiłam się odnaleźć, za dużo tam ludzi, gwaru, sklepów, knajp, za bardzo są ucywilizowane :) Kiedyś podczas pobytu z koleżanką w Ustrzykach Górnych (moja ulubiona bieszczadzka dziura zabita dechami) trafiłyśmy do pokoju między innymi z taką przedsiębiorczą panią, która najchętniej natychmiast by w Bieszczadach rozwinęła nowoczesną sieć turystyczną, bo tego jej tam przede wszystkim brakuje – a my się tylko uśmiechnęłyśmy pod nosem, no bo wiadomo.

  5. Z gorek polecam Beskid Sądecki. Byłem ostatnio i się rozkochałem w nim. Niewielki, niski ale za to pusty i niedrogi – wspaniale odprężający po zatłoczonym śląsku:) Co by nie powiedzieć, to jednak „nasz” beskid jest mocno zadeptany:)

  6. Ja też kocham góry. Nie tak, jak Ty Mary, że zbieram literaturę i się nią zaczytuję, ale po prostu je uwielbiam. Cała moja rodzina kocha morze, a ja góry. No bo co można robić nad morzem? Leżeć plackiem na plaży. Nuda. Uwielbiam chodzić, podziwiać widoki, trochę się powspinać. W Bieszczadach byłam jako małe dziecko i jedyne co zapamiętałam, to taki widok na łąkę pełną żółtych kwiatów :D. Nic więcej nie pamiętam. Ale wrócę tam. I w ogóle chciałabym gdzieś blisko gór mieszkać. Lubię ich majestat, surowość i poczucie oderwania od całej przebrzydłej cywilizacji ;). A co do pogody i meteopatii to niestety też tak mam…Mam różne rodzaje bólów głowy, zależnie czy będzie burza, czy może pada kapuśniaczek i jest mgła ;).

  7. ;) wiesz, wszedzie w gorach niezaleznie czy to Tatry, czy Bieszczady natrafi sie niebieskie dziunie itp, ale mnie to generalnie nie przeszkadza. Dopoki mi nie wchodzą w droge i nie zaklocają odpoczynku ;D
    Pozdrawiam :)

  8. No ba, notorycznie tak mam. Samą mnie to nieraz wkurza, bo raz jest cos ok a za chwile sie do tego przxyczepie. Trudno jest ze mną wytrzymac, ale cóz, zmiennosc to typowa cecha Blizniaków i chociaz generalnie w horoskopy nie wierzę to takie charakterystyki osobowosciowe sie sprawdzaja oczywiscie mowiac bardzo ogólnie. Nie kazdy Blizniak jest typowym Blizniakiem.
    Bieszczady sie chyba powoli juz staja bardzo komercyjne. No ale tak z kazdym miejscem bylo i bedzie. W Polsce zostaje chyba jedynie wspomniany przez Pablo Beskid Sadecki , Gorce , Beskid Wyspowy ktore są slabiej najezdzane przez hordy turystów. Ale wiesz… nawet jesli na szlaku jest tloczno, ja sie potrafie wyłączyć, zresztą zawsze mozna znalezc inny szlak, wejscie mniej popularne i tez jest ok.
    Z dziecmi widzialam wiele osob podrozujących ale wiesz, poki sama nie mam dzieci, nie doradze – czy zabierac czy nie.

  9. naia
    :) Mnie nawet zaludnione szlaki w ukochanych Beskidach nie przeszkadzaja… Wiadomo to nie to samo co jakies dzikie tereny, tez wnerwia mnie hałas, smiecenie przez nieodpowiedzialnych turystow, ale tego nie zmienie, mozna jedynie sie wyłączyć.
    W UStrzykach bylam przejazdem, Wiecej czasu spedzilam w Cisnej i Komanczy – genialne miejsca…

  10. tak, raz bylam, dawno temu gdzies kolo Jaworzyny Krynickiej, urzeklo mnie to miejsce bardzo, musze tam wrocic, Ciagnie mnie tez w Gorce.
    Beskid jest zadeptany ale zalezy gdzie. Zreszta co do zadeptania wypowiedzialam sie juz wczesniej – ze w górach potrafie sie wylaczyć i nie myslec o tym ze gdzies obok jest banda halasujacych gówniarzy albo upeirdliwych dziun. Staram sie tez w takie zaludnione miejsca nie zapuszczac..

  11. CS to widze ze z moją meteopatią nie jestem osamotniona….
    Morze tez mnie nudzi, chociaz piekne jest. Ale nie lubie sie opalac a pływac nie umiem, morze dla mnie to zgroza ogromna – kiedys sie w nim topiłam i dziekuje bardzo za powtórke z rozrywki. Tłumy na plazach i upał tez mnie nie rajcują. Jesli juz, to chciałabym nad morze zimą pojechać,Ot taki kaprys.
    Góry to co innego, kazda inna, wszedzie inne widoki, inne powietrze… wiadomo. Zreszta sympatycy morza pewnie powiedzą o nim podobnie, no ale ja nie z tych. Jeziora tez mnie nie kręcą. nuda.

  12. Wow! Jestem w szoku, mogłabym się podpisać pod tym, co tu napisałaś ;) nawet znak zodiaku się zgadza, bo o górach to wspominać nie muszę ;) no, może z tą wiosną się nie zgodzę – mam alergie na wszystko, co zielone :D

  13. Jak to miło się czegoś nowego dowiedzieć o tobie, Mery… Pod górami się podpisuję, chociaż nie byłam już wieeele lat, a kiedys i tak bywałyśmy z mamą w komercyjnych Sudetach… A i tak pięknie było… Tęsknię za górami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s