[o ksiazkach]

„Grobowa cisza” Arnaldur Indriđason

„Od razu zauważył, że to ludzka kość. Jak tylko odebrał ją dziecku, które siedząc na podłodze, ssało ją w najlepsze”.

W/w cytat wprowadza czytelnika w osłupienie, ale to tylko początek wydarzeń. Książka Indridason’a zaczyna się urodzinowym dziecięcym przyjęciem, na którym przypadkowo gościem jest pewien student medycyny. Dzieci bawią się czekając na tort, ale zabawka w rękach małej dziewczynki wzbudza podejrzenia studenta. To nie jest zwykły kamień, to ludzka kość, którą jedno z dzieci znalazło nieopodal domu, na terenie budowy. Wezwana policja wraz z komisarzem Erlendurem natrafia na cały szkielet pochodzący najprawdopodobniej sprzed 70 lat.

Mało tego, nieopodal na wzgórzu przy krzaku porzeczek, który został posadzony nie wiadomo kiedy i przez kogo, komisarz natrafia na wystającą z ziemi rękę…

Rozpoczyna się śledztwo i mozolne badanie dokumentów sprzed lat, kiedy to stacjonowały w tym miejscu brytyjskie i amerykańskie wojska, na wzgórzu stały różnego rodzaju baraki i domki letniskowe. Kto być może zaginął, został zabity, pochowany bez niczyjej wiedzy, albo może to zwykły grób? Wezwani zostają archeolodzy.

Książka nie jest swoistym kryminałem. Jest opowieścią o człowieku i jego mrocznych stronach, tajemnicach i postępowaniu takim a nie innym. Równocześnie ze śledztwem, obserwujemy sytuację matki 3 dzieci i jej męża nadużywającego przemocy. Nóż mi się w kieszeni otwierał, kiedy czytałam co człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi, tylko dlatego, że uważa się za władcę swoich czterech ścian. Jak bardzo można zranić nie tylko bijąc, kopiąc, ciągnąc za włosy, ale również słowem. Co myślą dzieci obserwujące takie zachowanie, sparaliżowane ze strachu? Rozmowa matki z synem:

„Patrzyła na Simona. – Ta niewielka władza, jaką ma tym świecie, to władza nad nami. Dlatego on się nigdy nie zmieni. On nigdy nie przestanie być taki. – Simon przeniósł wzrok na szufladę z nożami. – I nic nie możemy zrobić? – Nic.”

Dopowiedzcie sobie dalej czy faktycznie…

Indridason ukazuje nam psychikę człowieka mającego władzę oraz człowieka ofiary. Bardzo sugestywne obrazy, emocje jakie mną targały były bardzo silne, bo przemoc psychiczna i fizyczna zasługuje na najwyższą wg mnie karę, nawet jeśli człowiek ją stosujący robi to bo kiedyś w przeszłości spotkało go coś, co tę przemoc wyzwoliło. Nie ma dla mnie wytłumaczenia dla takiego zachowania. Nie rozumiem bycia cudownym i sympatycznym na zewnątrz (w sklepie, w stosunku do sąsiadów, klepania dziecka po ramieniu i mówienia „tak to mój syn, taki już duży” kiedy jednocześnie dziecko uchyla się od tegoż klepnięcia, bo myśli że ojciec chce je uderzyć), a w domu być potworem. Czasem przecież jest tak kilka miesięcy po ślubie – nie wiadomo kiedy w człowieku budzi się agresja. Żona wtedy nie jest już piękną, uroczą kobietą, tylko „kurwim pomiotem”, „straszną fleją”, a jej matka „jebaną kurwą”. Takie epitety padają również tutaj… Ważna wtedy jest rodzina…. a jej historia będzie niezwykle sugestywna i trzymająca w napięciu.

„Grobowa cisza” jako kryminał jest dość przewidywalny, bo szybko można się domyśleć rozwikłania zagadki, ale bynajmniej nie przeszkadza to w lekturze. Według mnie to bardzo dobra książka, która jest swoistym apelem do społeczeństwa, nie tylko islandzkiego, o zainteresowanie się problemem przemocy w rodzinie. Apelem o przełamanie tej „grobowej ciszy” jaka występuje w wielu domach, a która jest świadkiem wielu tragedii.

Dodatkowo, postać Erlendura zgrabnie wtapia się w to mroczne, depresyjne  islandzkie tło. Boryka się on bowiem z problemami osobistymi. Jego córka Eva jest narkomanką w ciąży z nie wiadomo kim, dodatkowo nienawidzi ojca, nazywa go miernotą, wini za swój nałóg jego odejście z domu i rozwód z matką. Nagle jednak Eva ląduje na oiomi’e… Komisarz będzie musiał zmierzyć się z przeszłością.

Druga książka Indridason’a „Grobowa cisza” jest dużo lepsza od pierwszej części „W bagnie”. Nie da się jej odłożyć, trzeba przeczytać na jednym wdechu. W sierpniu już kolejna pt „Głos”, po którą na pewno sięgnę. Obydwie mają piękne okładki.

Reklamy

11 thoughts on “„Grobowa cisza” Arnaldur Indriđason

  1. Bardzo spodobała mi się tematyka tej książki. Ogromnie lubię takie klimaty, Koniecznie muszę więc przeczytać tę powieść.

  2. Ja jeszcze nawet pierwszej nie przeczytałam, ale zrobię to w najbliższym czasie. Okładki tych książek również bardzo mi się podobają. Super, że będzie kolejna część.

  3. To jedynie druga przetłumaczona, bo przed „W bagnie” powstały już tomy o Erlendurze, u mnie na blogu przedstawiałam kolejność.

  4. wydaje mi się, że jeśli ktoś lubi klasyczne kryminały, trzymające w napięciu do ostatniej strony, to nie dla niego książki. mnie się podobały bardzo, ale i bardzo zmęczyły, bo pan komisarz ciężkie ma życie, a historie, którymi się zajmuje, są obrzydliwe. suspens przewidywalny, ale tło społeczne – super. choć humoru nie poprawi taka lektura.

  5. No to musisz koniecznie przeczytać „Statek” Stefana Mani’ego (też Islandczyka). Gwarantuję, że będziesz zadowolona z lektury.

  6. porta celeste
    tak, masz rację. Można się zmęczyć, humoru na pewno nie poprawi, to tez prawda, jako takim kryminałem nie jest, bo wazniejsze tu spoleczenstwo. Lubie takie ksiazki.. i z niecierpliwoscią czekam na następną

    beatrix, cyrysia
    polecam, chociaz wezcie pod uwage komentazr porta celeste, o czym ja moze nie wspomnialam

  7. Nie przeczę chciałam tyko wskazać, że u Indridasona nie nastąpił wskazany przez Ciebie rozwój – druga książka lepsza od pierwszej, co więcej właśnie ta „pierwsza” zebrał nagrody i została sfilmowana.

  8. Anna
    a widzisz… no ale odbiór jest subiektywny. wg mnie ta książka jest dużo lepsza od „W bagnie”. Bardziej sugestywna, byc moze po prostu lepiej trafiła do mnie tematyką. I klimat mroczniejszy co mi się wydawało lepszym tłem dla akcji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s