obscured by clouds

takie te dni i noce ostatnie parne, duszne, deszczowe i z wahającym się ciśnieniem… nie da się skupić myśli, człowiek jest senny, w autobusach paruje, ale babcie twardo „nie otwierać okien bo zawieje”. jak zwykle. wsadziłby je do piekarnika i też by drzwiczek nie otworzyły z obawy przed przeciągiem. nie wiem, czy ja na starość też taka będę? nie chcę…

czytam, ale nic nie pamiętam z tego co przeczytałam. słucham niektórych ludzi, czytam jakieś teksty i mam ochotę powiedzieć : „człowieku jak ty pierdolisz„, ale gryzę się w język. jestem bezkonfliktowa i układna. nie lubię szargać sobie nerwów tępotą ludzką, chociaż czasem mi nie wychodzi i moja odporność na roszarganie idzie se w cholerę :) co zresztą i tutaj widać. ale naprawdę staram się tym nie irytować.

chodzę ostatnio jak robot. praca, dom, praca, dom. robot, który chyba lekko już rdzewieje i brak mu elastyczności. trzeba by się udać na konserwację ;) ale póki co udam się na papierosa.

;) w każdym razie, podsumowując czuję się wypluta i zmęczona rutyną i pogodą.

Reklamy

18 uwag do wpisu “obscured by clouds

  1. Ej, takim babciom zawsze za zimno, w końcu to one siostrę Antka na trzy zdrowaśki do pieca wsadziły, żeby wypocił (żarty żartami ale w zeszłym roku-rekordowe upały w lipcu, 30 stopni o 19, wracaliśmy znad morza pociągiem, w którym padła klima i jakaś matka dzieciom z miejscowości Warszawa zasłoniła szczelnie wszystkie okna oraz je zalutowała, bo „dzieci zawieje”).

    Polubienie

  2. współczuje, a propos pociągu, kiedys jak jechałam do Wisły osobówką, siedziala obok kobita z dwiema wnuczkami (ich babcia znaczy sie) i z mezem. Rozmowa wygladala mniej wiecej tak (do wnuczek przez 3 bite godziny) „nie wchodz tu, nie siedz tak, zdejm se ten sweter, zaloz ten sweter, chcesz bułę? a może dwie buły? a moze kielbasy?? ale zdejm ten sweter, nie wierc sie, no nerwa mam ze sie tak wiercisz, ale zjedz bułe, dobra buła” a do męża : no zrob cos, nie siedz tak.
    Noz kurwicy myslalam ze dostane, w nocy snily mi sie tony bułek!!! :D

    Polubienie

  3. :D Moja babcia kiedy ja odwiedzamy to zawsze wychodzi z założenia, że mój mąż jest głodny, a tylko się wstydzi powiedzieć, więc jak zwykle wpadamy do niej PO niedzielnym obiedzie to na stół przed Michała stawia michę rosołu i mówi „nie wstydź się, zjedz sobie” :D Bo mężczyzna musi dobrze zjeść i siedzieć przy tym cicho;D

    Polubienie

  4. I ja. Ale od jutra mam postanowienie. Tyle, że pewnie wstanę rano, z pieniem budzika, a za oknem będzie popierdalał deszcz (z moim szczęściem – grad) i tak skończy żywot mój plan pt. „20 km na rowerku przed pracą” :D

    Polubienie

  5. Też tak mam. Nic nie kumam, śpię na stojąco i siedząco. Zawalona jestem robotą i chyba otruję z zazdrości siostrę jak wróci z openera. Ciasteczkiem.

    Polubienie

  6. Właśnie kompletnie nie rozumiem tego zamykania okien w autobusach i tramwajach. Wszyscy są mokrzy od deszczu, z parasolów paruje, a te panie fundują wszystkim jeszcze mokrą saunę. Zwłaszcza, że na zewnątrz jest dosyć ciepło (umówmy się – temperatura 20 stopni to nie Syberia).

    Nawet moja 83-letnia ciocia, praktycznie, aż do dnia swojej śmierci, nawet gdy była bardzo schorowana, dokuczał jej reumatyzm, zawsze chętnie otwierała okna podczas deszczu – czy to w domu, czy nawet jadąc z nami w samochodzie. Wolała szczelniej okryć się płaszczem, czy założyć dodatkowy sweter niż znieść tak dużą wilgoć, która w jej przypadku nawet była niezdrowa.

    A pogoda powinna niby sprzyjać czytaniu. Gdyby nie ta aura i to beznadziejne ciśnienie…

    Pozdrawiam :)

    Polubienie

  7. Mary gdzie Ty dorwałaś ten magazyn PAPERmint? Byłam w empiku, trzech większych kioskach i nie ma. Oczywiście jeśli w ogóle zakupiłaś go w tym mieście o którym myślę, bo o nim piszę ;)

    Polubienie

  8. Też nie byłam, z podobnych powodów, ale wiesz młodzież teraz się rozbija po świecie :) Na pewno kiedyś były lepsze, za naszych czasów wszystko było lepsze -haha ;) Chociaż jak też się trochę rozbijałam, parę Woodstocków mam na koncie…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s