„Pierwszy śnieg” Jo Nesbo

„Wkrótce spadnie pierwszy śnieg. Wtedy on znów się pojawi. Bałwan. A kiedy śnieg zniknie, okaże się, że znów zabrał kogoś ze sobą. Musisz zadać sobie pytania.”

Jakie?

Harry Hole dostaje anonimowy list, który częściowo zacytowałam. Pierwszy śnieg to idealna okazja dla tajemniczego mordercy. Giną kobiety, przed domami których nagle ktoś lepi bałwana, patrzącego się czarnymi węgielkami na dom. I jest to cholernie  przerażające, przyznaję, że wywoływało u mnie dreszcze. Morderstwa są brutalne. Harry w towarzystwie 4 osób ma dwa tygodnie na rozwikłanie sprawy, tak zarządziła „góra”. Niemniej jednak nieoficjalnie tworzy się druga grupa operacyjna, która również będzie pomagać w  śledztwie.

Podejrzenia padają na różne osoby, a Jo Nesbo prowadzi czytelnika w genialny sposób i do końca nie wiadomo czy podejrzenia były słuszne, czy jednak to pewnego rodzaju gra i czy puzzle powoli zaczną do siebie pasować. Pojawia się wiele postaci, a to pewien lekarz, a to pewien mąż, a to inny mąż, a to Jonas – dziecko jednej z ofiar, które od dnia zaginięcia matki, żyje w traumie i boi się wszystkiego… i wiele wiele innych.  Każda z osób jaka się pojawia jest pełnokrwistą postacią, której losów jesteśmy ciekawi.

A ten tajemniczy morderca? brutalny, demoniczny, inteligentny, zostawiający za każdym razem coraz więcej śladów i bawiący się z Harrym jak kot z myszką? Kim jest? Dlaczego upodobał sobie kobiety, które nic nie łączy, poza faktem, że są zamężne i mają rodzinę? Czy mamy do czynienia z człowiekiem złym czy szalonym?

„[…] czy szaleństwo i zło to dwie różne rzeczy, czy też tylko my postanowiliśmy, że tam, gdzie nie jesteśmy w stanie zrozumieć celu destrukcji, określamy ją jako szaleństwo. Potrafimy zrozumieć, że ktoś musi zrzucić bombę atomową na miasto, w którym mieszkają niewinni cywile, ale już nie to, że ktoś inny musi kroić prostytutki roznoszące choroby i moralny upadek po slumsach Londynu. Dlatego to pierwsze nazywamy realizmem, a to drugie szaleństwem.”

„[…] zło to zło. Wszystko jedno, czy ma związek z chorobą umysłu czy nie. Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej predysponowani do popełniania złych uczynków. Ale nasze predyspozycje nie mogą odbierać nam winy. Przecież, w imię nieba, wszyscy jesteśmy chorzy i mamy zaburzenia osobowości. To właśnie nasze działanie definiuje to, jak bardzo jesteśmy chorzy.”

„[…] Zło to nie rzecz, ono nie przenika. Przeciwnie, zło to brak czegoś. Brak dobroci. Jedynym czego możesz się tutaj bać, jesteś ty sam.”

Harry Hole nadal boryka się z problemem alkoholowym, czuje się trochę wypalony jednak w pewien sposób dumny, że prowadzi śledztwo w sprawie kogoś, kto wybrał sobie właśnie jego na godnego przeciwnika. Prywatnie, nadal tęskni za Rakel …. chociaż w pracy pojawia się nowa inteligentna kobieta Katrina….

Akcja jest świetnie poprowadzona, pełna napięcia, czyta się fantastycznie mając gęsią skórkę już od pierwszej strony, ciekawość zżera jaki będzie finał, są nawiązania do wcześniejszych spraw Harry’ego, wydaje mi się, że z książki „Człowiek nietoperz” (której niestety jeszcze nie czytałam, ale skoro wspomina się o Australii… kojarzę, że tam działa się akcja właśnie).

Tutaj Harry jest doskonały w tym co robi, w porównaniu do wcześniejszych książek (Trylogii z Oslo), owszem bywa irytujący,  ale uwielbiam tego gościa!

A już niebawem sięgnę po kolejną książkę „Pancerne serce”. A potem po „Karaluchy” w której cofnę się w czasie.

„Pierwszy śnieg” bardzo bardzo polecam ! szczególnie fanom norweskiego pisarza Jo Nesbo. No ale ważne jednak, by czytać po kolei, bo inaczej można się nie połapać.

Reklamy

8 uwag do wpisu “„Pierwszy śnieg” Jo Nesbo

  1. Oj zainteresowałaś mnie i to ogromnie. Lubię takie pełne napięcia klimaty, więc koniecznie muszę poznać tę książkę.

  2. Gdybym miała powiedzieć, która z 8 holów jest najlepsza, to równorzędne pierwsze miejsce przyznałabym Trylogii z Oslo i właśnie Bałwanowi, „Pierwszy śnieg”.

  3. „Pierwszy śnieg” czytałam jako pierwszy – tak się złożyło, że od tej książki zaczęłam przygodę z Nesbo – i bardzo polubiłam Harry’ego Hole. Wpadłam po uszy ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s