So Many Books, So Little Time

Miałam już nie robić fotek stosów, bo uznałam, że większość się pozachwyca i sobie pójdzie i nic z tego nie wyniknie, ale … tak mi się podobają moje dwa ostatnie, że pokażę. Bardzo się z tych wszystkich książek cieszę. Tylko jedna książka jest od wydawnictwa Oficynka, a mianowicie „Wycieczka na tamten świat”.  Reszta to efekt grzebania po allegro, promocji w księgarniach itp itd. a wszystko z mojej długaśnej listy „must have” :) Wiem, oszalałam, obrabowałam bank, padło mi na mózgoczaszkę, ogłupłam do reszty, ale nic nie poradzę. Mój świr na punkcie książek przekracza wszelkie granice, ale za to jaką daje radość :)  Samo oglądanie okładek jest cudowną rzeczą, nawet jeśli są podniszczone, jak te z antykwariatu, czy używane.

W którejś notce wspomniałam, że do końca wakacji ban na książki, zamierzam się tego trzymać, serio mówię, jak najbardziej serio.

W każdym razie, czytania mam co niemiara i wbrew tytułowi notki, muszę znaleźć czas, chociaż jest go faktycznie niewiele.

Dzisiejsza pogoda sprzyja lekturze, bo wieje, leje, zimno i w ogóle pochmurno, więc zaraz mykam pod kocyk, herbatka, książka. Piątkowe wieczory uwielbiam, bo w perspektywie weekend i poczucie dobrze zakończonego tygodnia. Udanego więc :)

Reklamy

19 uwag do wpisu “So Many Books, So Little Time

  1. Stosik godny podziwu. Ze względu na niewielkie fundusze pod koniec miesiąca, albo ich brak :P, na razie zaopatrzyłam się tylko w 3 książki i 2 z biblioteki. Jedna, bo króciutka przeczytana w godzinę :). Masz rację, pogoda sprzyja, sięgam więc już po drugą ‚zdobycz’ dnia dzisiejszego. Tak na marginesie, empik.pl też ma niezłe przeceny, na stornie niektóre tomiska tańsze niż w samym salonie. :)

  2. to prawda, zamawiając internetowo, można sporo przyoszczędzić, a gdy jeszcze wpadnie jakis kod rabatowy bądź 10 czy 20 % z ich promocji to się całkiem opłaca.

  3. I literatura faktu i Mankell – by osłodził… (Co ja piszę? Zbrodnią?) Po takich stosikach można mieć zakaz wstępu do księgarń, nawet wirtualnych;)

  4. Zaszalałaś, kobito, zaszalałaś ;) Ale co tam. Ja to bym sobie tego Mankella od Ciebie wzięła. Uwierzysz, że nie czytałam jeszcze żadnej jego książki? wstyd.
    A pogoda faktycznie – nadająca się do czytania, ja dzisiejszy dzień prawie cały spędziłam przy herbacie, ciasteczkach (idzie w talię..) i książce. I dobrze mi tak!

  5. Fajne stosy, choć nie wszystko kojarzę. Czytaj, czytaj, bo ja tu po natchnienie zaglądam i po nowe pomysły na lektury. A jak ci idzie Sens nocy? Widzę, że czytasz…. A ja wymiękłam mniej więcej po 120 stronach. Chyba głównie przez brak czasu wtedy, gdy zaczęłam ją czytać. Powinnam do niej wrócić?

  6. Drugi stosik przesmakowity :) Jestem bardzo ciekawa recenzji :) Carta Blanca ma świetną (przynajmniej okładkowo i tematycznie) tę serię podróżniczo-poznawczą. Jestem ciekawa Twojej opinii. Pozdrawiam

  7. Lepsze takie szleństwo – przynjamniej zostanie na lata :) Miłej lektury! Drugi stosik baaardzo mi się podoba.

  8. Agaczyta
    czy powinnas wrócić ..nie wiem, jesli lubisz epokę wiktoriańskiej Anglii, specyficzny mroczny klimat, zagadkowe morderstwo i jeszcze do tego sugestywny język to jak nabardziej, Ja czytam sobie to bardzo powoli, bo po 1. mało czasu, 2. delektuję się
    Jak dla mnie ksiązka jak najbardziej warta uwagi. Pozdrawiam, miło że zaglądasz po natchnienie :)

  9. hiliko
    :) Mankella najlepiej zacząć od początku, chociaz ta ostatnia ze stosu to początek nowej serii wiec spokojnie możesz zacząć od tej również :)
    Ciasteczka po to są zeby szły w cokolwiek :D nie ma sensu sie tym przejmować. Wlasnie opchnelam dwa kawałki sernika ;D który nie bardzo mi wyszedł zresztą, ale da sie zjesc :d

    kultur-alnie
    no tez uważam że dobre, dlatego się musiałam pochwalic :D chociaz nie wiem czy to ma jakis sens :)

    nutta, the book
    literaturę faktu ogromnie cenię, szczególnie z wyd Czarne wiec nie dziwcie się że jej tyle:) No a Carta Blanca ma naprawde swietne ksiązki.,

  10. Nie będę robić zdjęcia swojego stosu, ale prezentuje się niezwykle okazale. Przez ostatnie kilka tygodni udało mi się wziąć kilkadziesiąt książek z bibliotecznego działu PODZIEL SIĘ KSIĄŻKĄ. Zostawiam tam wyłącznie stare podręczniki, a sam zabieram do domu niezwykle ciekawe pozycje, które pachną latami 50. i 60. Papier jest żółty i często kruchy. Tylko czytać nie ma kiedy :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s