I don’t ever wanna drink again I just need a friend

Przykre to wszystko co się wydarza w ostatnich dniach. Najpierw psychol strzela do niewinnych młodych ludzi w Oslo. krew się gotuje w żyłach na samą myśl. nie rozumiem takiego psychopatycznego szaleństwa. nigdy nie zrozumiem. Norwegia, jeden z najbardziej przyjaznych i otwartych krajów jak mówią, ale i w książkach Nesbo też trafiamy na takich pojebów, którzy chcą albo zyskać rozgłos, albo wypełniają jakąś swoją chorą misję, jaka zalęgła mu się w mózgu. tacy ludzie są wszędzie, czasem się ujawniają, czasem nie, nie tylko w najspokojniejszym kraju Europy jakim jest Norwegia. Najgorsze tylko jest to, że przez takiego pojebańca cierpi tyle niewinnych osób. Ja tego kurwa nie jestem w stanie pojąć, tego umysłu szaleńca, który ma we łbie dziwne priorytety, uważa się za Boga czy kto wie kogo… ech.

Do tego śmierć Amy Winehouse – 27 letnia (choć dałabym jej grubo po 40tce) utalentowana, samotna w całym tym szołbiznesie, nadwrażliwa kobieta z pięknym głosem. cóż … jakieś fatum? Cobain, Morrison, Joplin – oni wszyscy odeszli tak młodo… nie wytrzymali presji, pili, ćpali… szukali odskoczni? uwolnienia? Amy lubiłam – szkoda bardzo….

Smutne to wszystko…

……

Reklamy

13 uwag do wpisu “I don’t ever wanna drink again I just need a friend

  1. Też nie mogę uwierzyć w to, co widzę. Amy mi żal – cały czas miałam nadzieję, że jednak jej się uda… A Norwegia – kiedy patrzyłam dziś na zdjęcie tego człowieka wyglądał tak… zwyczajnie, normalnie. Mogłabym go minąć na ulicy i nie zwróciłabym uwagi. Skąd w nas takie zło? Przerażające jest to, że nie da się go rozpoznać na pierwszy rzut oka…

    Polubienie

  2. Można się było spodziewać śmierci Winehouse od dobrych kilku miesięcy, zwłaszcza ostatnio, podczas jej czerwcowego koncertu w Belgradzie. Zaś do Klubu 27 należy jeszcze dopisać Hendrixa.

    Polubienie

  3. Podobne refleksje mnie naszły, że kryminały skandynawskie nie są niestety oderwane od rzeczywistości, a kraje które wydają nam się otwarte i przyjazne też mają swoich degeneratów i psycholi.
    Świat jest chory i zupełnie niezrozumiały dla mnie.
    A śmierć Amy tylko to odzwierciedla.
    Szkoda kolejnego talentu :(

    Polubienie

  4. Słuchając o pojebie z Norwegii, uszom własnym nie wierzę. Widziałaś rozmowę z tym chłopakiem z Polski, co przeżył? Ten świr dosłownie na nich polował, nie pojmę tego nigdy. I jeszcze Amy – bardzo, bardzo niedobry weekend :(

    Polubienie

  5. Rozmowa, o której wspomina Grendella, jest, moim zdaniem, wstrząsająca. Chłopak przykrywający się ciałami swoich przyjaciół, żeby tylko przetrwać. Nie wiem w ogóle jak kiedykolwiek można się z tego otrząsnąć. Normalny człowiek chyb nie może zrozumieć jak ktoś może być sprawcą takiej masakry. Nie chcę tego zrozumieć.
    A co do Amy – niby można było się tego spodziewać; niby wszyscy o tym mówili. A jednak dalej jestem w szoku i jest mi zwyczajnie smutno.

    Polubienie

  6. Bardzo smutne są te wydarzenia.
    Norweska tragedia mnie zszokowała przede wszystkim ilością ofiar. Gdy usłyszałam o bombie pomyślałam, że to znowu nic sensacyjnego – ciągle gdzieś wybuchają bomby, ot choćby ostatnio w moim mieście za sprawą tajemniczego „bombera”. Ale już strzelanina, a właściwie jatka, to coś nieludzkiego, okrutnego, co zdecydowanie wykracza poza moją wyobraźnię…

    Do tego śmierć Amy, która mnie bardzo przygnębiła i zarazem wkurzyła – bo media od kilku miesięcy trwały w oczekiwaniu na koniec jej życia. Cholerne hieny..

    Polubienie

  7. wiesz, wydaje mi się że człowiek to geniusz kamuflażu. zawsze wierzyłam ze człowiek jest z natury dobry, tylko okolicznosci sieją w nim zło. wiele razy zastanawiałam się czy ktos moze byc zły z natury , od urodzenia, i obserwując swiat to wydaje mi sie ze i tacy ludzie są, chociaz widzisz … zamachowiec nie uwaza aby popełnił przestepstwo. To juz jest jakas umysłowa schiza… szalenstwo.. nie wiem..

    Polubienie

  8. Rafał- tak, hendrix. tez jakos ciezko mi uwierzyc ze miał tylko 27 lat.
    szkoda tych wszystkich osób, zbyt szybko sie ‚spalili’ i nie wytrzymali presji sławy.

    bibliomisiek
    coz.. smierc przychodzi prawie zawsze w najmniej spodziewanych momencie.

    Polubienie

  9. cóz moge powiedziec, zgadzam sie z twoim komentarzem. w kazdym kraju zapewne jest wielu psycholi, nie zawsze o nich wiemy, kazdy nawet sąsiad moze byc potencjalnym degeneratem, zboczencem, wariatem … chocby przykład Fritzl’a…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s