poniedziałek ulubionym dniem

tak, poniedziałek ulubionym dniem szczególnie kiedy przychodzi się do pracy a na biurku ma się wchulion karteczek z poleceniami, papierów, spraw do załatwienia bo jaśnie pani góra pojechała sobie na urlop. a ty weź człowieku się zarżnij i ogarnij całe to tałatajstwo. dzień uprzyjemnia nadawana po raz nty w radio reklama środka na wypróżnianie, a do tego dziunia, która dzisiaj nagle zrobiła sobie wolne i zostawiła tylko miłą karteczkę ‚będę o 14tej bo mi coś wypadło’ (chyba tips!). popijam zatem melisę na uspokojenie nerwów, które mną nieco tarmoszą raz z jednej raz z drugiej strony mojej marnej istoty :)

nawet mi nie mówcie o czytaniu, nowych książkach bo utknęłam w 1/3 „Spowiedzi” Cox’a (nie to żeby była zła, bo jest rewelacyjna). nie mam ani czasu ani siły na lekturę czegokolwiek.

i jeszcze fajki mi się kończą. ech.

Reklamy

11 uwag do wpisu “poniedziałek ulubionym dniem

  1. ja też ostatnio jakiś kryzys, chociaż wzięłam do ręki Kobietę bez twarzy i chyba mi się ta blokada przełamuje, bo mnie bardzo zajęła ta książka

    Polubienie

  2. Ale przewrotny tytuł :) Wzięłaś mnie z zaskoczenia podwójnie – najpierw tytułem, potem treścią wpisu :) A „wchulion” cudnie akuratnym neologizmem jest. Pozwolę sobie czasem zapożyczać to zapożyczenie, ok? :)

    Polubienie

  3. tak, tak „wchulion” dobre. kradnę;]

    „będę o 14, bo mi coś wypadło” -> chyba mózg przez ucho (takie było moje skojarzenie ;p

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s