sobota

Obiecałam sobie ban na książki do końca sierpnia. Ha, myślicie że wytrwałam? gdzie tam. Trzeba by mnie chyba walnąć młotem w głowę, ale takim wielkim kowalskim młotem :) panowie obok mojego biura sobie stukają takim młotem wymieniając pojedyncze kostki brukowe (nie wiem po co, bo są dobre, no ale może im się nudzi, czy jak). No i zamówiona nowa Kate Morton „Milczący zamek”, zamówiony „Głos” Arnaldura Indridasona, do tego jakies stare wydania „Greka Zorby” Nikosa Kazantzakisa, „Ethan Frome” Edith Wharton i „Traktat o łuskaniu fasoli” + „Nagi sad” Wiesława Myśliwskiego, no i na koniec „Dom sióstr” Charlotte Link. Ech. Zapomniałam dodać „Taniec z aniołem” Ake Edwardsona i „Córkę Kanibala” Rosy Montero.

Śmierć Andrzeja Leppera, ponoć samobójcza, chociaż dywagacje trwają nadal chyba, nie wiem, nie śledzę wiadomości, nie wiem o co chodzi, ani dlaczego tak się stało. Wkurza mnie tylko już stawianie krzyża chyba pod biurem (z tego co widziałam w wiadomościach), na FB już powstała strona z propozycją pochowania Leppera na Wawelu. Cóż…. ja w ogóle tego wszystkiego nie ogarniam. Smierć to śmierć, a jesli zadana z własnej ręki to już w ogóle przykra sprawa. I szokująca.

Dzisiejszy upał a szczególnie duchota sprawiły, że sobotnie plany wzięły w łeb, bo tenże wymieniony mi pękał ze względu na ciśnienie. Nic nie zrobiłam, dzień zleciał nawet nie wiem kiedy. Próbowałam poczytać, ale szczerze mówiąc nie mogłam się skupić. Miniony tydzień był dość męczący więc tylko zrobiłam pranie, posprzątałam trochę, jakieś zakupy, obejrzałam odcinek z Panną Marple (wg Agaty Christie) na Alekino, wypiłam ze 2 litry wody, poczytałam trochę górskie czasopismo i już po 19tej. Aha obejrzałam sobie jeszcze dokument o Polinezji Francuskiej, gdzie na jednej wyspie otoczonej zewsząd oceanem o pięknym błękitnym kolorze są zaledwie dwie wioski – czyli kilka domków, biegające szczęśliwe dzieci i czyściutkie białe plaże. Pozazdrościłam :)

Dodam jeszcze, że w moich snach ostatnio również występuje często błękitne morze, czasem wzburzone, czasem spokojne, ale zawsze zachwyca ogromem. A ja przecież wolę góry..

19 komentarzy do “sobota

  1. Elenoir

    Ja też nie znoszę upałów, ale dziś nie było jeszcze tak źle. Pokrzepiłam się nieco bakaliowymi lodami:).

    A co do Leppera… teraz się wszyscy nagle rzucili, żeby go wybielić i jakoś miło wspomnieć, bo podobno o zmarłych nie wypada mówić źle. Ja tam nigdy nie zapomnę jego rechotu, kiedy pytał, czy można zgwałcić prostytutkę (można znaleźć na youtube).

    Polubienie

  2. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    a to prawda, zawsze probuje się wybielać zmarłych. Ale to chyba lezy w ludzkiej naturze, żeby jednak szukać tych dobrych cech, mimo wszystko. Nie znam się na politykach, nie wiem kto co i dlaczego, ale też tego oblesnego rechotu nie zapomnę. Okropny. Wtedy akurat było o tym dosc głosno, a że rechot był glosny również, to ciężko było nie zauważyć

    Polubienie

  3. Dabarai

    Na szczęście u nas upały na razie się skończyły.. Bardzo się cieszę z zakupów, mam nadzieję, że Morton i Link się spodobają… A moja sobota spędzona na ziewaniu, głównie. Teraz oczekujemy dostawy hinduskiego żarcia bo gotować mi się wyjątkowo nie chciało…

    Pozdrawiam chłodno. :)

    Polubienie

  4. matylda_ab

    „Grek Zorba” Nikosa Kazantzakisa to jedna z moich ulubionych powieści! Jeśli jeszcze nie czytałaś, to polecam gorąco! Ja chyba z 10 lat temu czytałam i byłam zachwycona. Pierwszorzędna lektura. Film nakręcony na podstawie książki też zresztą jest świetny! :)

    Polubienie

  5. niedopisanie

    Co do Leppera – identyczna sprawa jak swego czasu ze Smoleńskiem. Na siłę próbuje się kogoś wybielić, bo o zmarłych dobrze albo wcale. A czasem lepiej wcale, niż na siłę dobrze… Smoleńskie relacje wyłączyłam, gdy usłyszałam fragment o małym rycerzu – to przekroczyło moje wewnętrzne granice żenady. Teraz już nawet nie próbuję włączać TV. U mnie upałów niet, padał za to deszcz. Niechybnie dlatego, że miałam w planach spacer – jutro, gdy nie będzie mi się chciało nigdzie iść, pogoda się poprawi, tak sobie prorokuję.

    Polubienie

  6. dawiro

    Za tydzień p.Kaczyński oskarży rosjan że przyczynili się do śmierci Leppera a Tusk mu w tym pomagał. Ile bym dał aby po wyborach nie widzieć w sejmie żadnej z obecnych partii.

    Polubienie

  7. Evita

    Ja upały nawet lubię, tylko czyta mi się wtedy ciężko, i na lekturze skupić się nie mogę. W domu, w ulubionym fotelu, pod orzechem, na leżaku, w cieniu i na słońcu, miejsca znaleźć nie mogę :)

    Polubienie

  8. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    :) myslę że się spodobają, lubię te dwie autorki bardzo, chociaż Link ostatnia ksiązka była beznadziejna, za to widziałam w zapowiedziach Sonia Draga jej kolejną książkę chyba jesienią.:)
    Mam nadzieję, że żarcie było smaczne :D

    Polubienie

  9. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    :) nie czytałam jeszcze, ale również KrzysztofUW mi polecał ogromnie i choć wolałabym nowsze wydanie, to poki co wydałam na nią jeno 3 zł :) ale to dlatego, że kasę wydałam wczesniej na inne ;D Film chyba kojarzę, ale wydaje mi się że bardzo dawno oglądałam i jakos wtedy nie przywiązałam do niego zbytniej uwagi.

    Polubienie

  10. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    no lubimy tak, my jako naród ubóstwiamy takie akcje.
    tez wyłączylam, nie lubię tivi. a wiadomosci rzadko oglądam, polityki nie lubię.
    Na szczęscie nie slyszałam tej informacji o ‚małym rycerzu’ – ech, totalna masakra, że tak powiem
    Pozdrawiam, czekam na deszcz bo jest tak duszno, ze do tej pory nie ma czym oddychać.

    Polubienie

  11. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    Dawiro, no na to raczej liczyc chyba nie mozna. Wszystko jest to takie idiotyczne że szkoda czasu na rozstrząsanie…..

    Evita, no leżaka i tego „pod orzechem’ to ci zazdroszczę bo ja w bloku to se mogę co najwyżej pomarzyć …:))

    bluedress
    ooooj a ja jakbym chciała… patrzyłam na ten film z takim rozrzewnieniem, ze ech…

    Polubienie

  12. Beatrix

    Morze uwielbiam – moje sny są podobne…
    Fajne książki kupiłaś, muszę też trochę pozamawiać, chyba trochę skopiuję pomysłów od Ciebie. :)
    Mnie właśnie ta głupota w mediach denerwuje – najpierw mieszają kogoś z błotem, a potem robią z niego bohatera – to mnie totalnie wkurza – nie oglądam. Jestem chyba zdrowsza dzięki temu.
    Pozdrawiam, dziś wracam do domu….

    Polubienie

  13. mary > beatrix

    leżak na balkonie mam, ale jak jest taki upał jak wczoraj i dzisiaj to słońce na moim 7 piętrze jest nie do wytrzymania. Dlużej niz minute na balkonie nie wytrzymasz.

    Polubienie

  14. mary > beatrix

    :) skoro wracasz do domu to już po urlopie, czy tak? mój nadal przede mną, nadal nie wiem kiedy.. ech..
    A książki faktycznie fajne, też się ciesze. Dzisiaj obudziłam się o 7 rano i pochłonełam „Przeklinam rzekę czasu” Pettersona z jakiegos tam wczesniejszego stosu. Podobała mi się bardzo..

    Polubienie

  15. moni

    sorry, ale cieszy mnie brak wytrwałości u innych :)) A tak pomijając moją wrednotę – okropny to nałóg, prawda? Jak tu wytrwać, jak księgarnie kuszą, kuszą ….

    Miłych lektur!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.