środa

krótko bom zmęczona robotą jak jasny pierun.  dziuńka złamała 2 tipsy – katastrofa. wylała se kawę na bluzkę – katastrofa nr 2, ale największą katastrofą nr 3 jest fakt, że złamała obcas popitalając po biurze. hehe, w tle pobrzmiewa mój złowieszczy wredno-sarkastyczny śmiech : ha ha ha :)))

niebawem planuję kolejne rozdawnictwo książkowe, bo naprawdę się już nie mieszczę – nie żebym była za gruba, choć pewnie niektórzy mogą tak pomyśleć ;)) ale nie mieszczę się z książkami w mieszkaniu!!! paranoja. no to pozdrawiam :)

Reklamy

5 uwag do wpisu “środa

  1. Polecam kupno e-czytnika. Też się nie mieściłam i teraz podwójnie się nie mieszczę – na półkach tłumnie, na czytniku prawie cała pamięć zapełniona :P Ale jaka satysfakcja i radość!

    Dziunia to chyba naprawdę niezły przypadek.

    P.S. I za nic na świecie nie przyznam się przed Tobą, że noszę tipsy, oj nieee ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s