wspomnieniowo

Blogowy świat fajny jest.

Czytałam sobie ostatnio swoje stare wpisy na swoim pierwszym blogu z jakiegoś 2004 roku, aż się łezka w oku kręci. To były czasy… Pomijając fakt, że wiele się działo w prywatnym życiu (bo to był prywatny blog) to jeszcze genialnych ludzi poznałam. Z niektórymi do tej pory mam kontakt, z innymi się urwało, bo wiadomo nic nie trwa wiecznie. Pamiętam spotkanie blogowe przed koncertem Archive w Warszawie. Kilka fajnych osób miałam okazję poznać osobiście, spędzić miło czas przy muzyce live, niesamowite wrażenie, ale powtórzę, najbardziej niesamowite jest to, że w kilkoma osobami mam nadal rzeczywisty kontakt i jest to tak miłe i przyjemne, że naprawdę stwierdzam, że internet to dobra rzecz. Były też mniej dobre, ale i z tych mam skrawki przyjemnych wspomnień. I jak tak se czytam te moje stare wpisy…. poryta byłam równo, co mi w sumie pozostało ;)) Pamiętam też, że swego czasu prowadziłam z internetową (również) koleżanką blog muzyczny, na którym pisałyśmy o swoich upodobaniach, płytach itp. Były to wpisy nieudolne, ale udało mi się kiedyś sklecić parę fajnych recenzji, które zamieszczano na jakimś muzycznym portalu, nawet już nie pamiętam jego nazwy… Ech, lubię te moje stare zapiski, nawet jeśli smęciłam o miłościach, nawet jeśli wyzywałam na pracę, pisałam o podłości ludzi, o sensie bloga i życia, heh.  Często były to smutne notki, bo i wiele smutnego się działo, i jak tak je teraz czytam, to bolą, ale były też notki ‚porąbane’ z których śmieję się w głos. Wklejałam cytaty z książek, piosenek. Na przykład ten z książki Dicka „Przez ciemne zwierciadło” (muszę wrócić do tych książek, bo P.K. Dick jest genialnym pisarzem).

„Zanim umrę” śpiewał Hendrix „..pozwól mi żyć jak chcę” i wtedy nagle fantastyczna scenka rozwiała się jak dym, bo zapomniał zupełnie że Hendrix nie żyje, i tego jak umarł..on i Joplin..
Oboje przedawkowali herę, dwoje różnych, odjazdowych ludzi, dwie wspaniałe istoty.
Przypomniał sobie jak ktoś mu kiedyś mówił, że impresario Joplin dawał jej od czasu do czasu tylko po kilkaset dolców, bo ze względu na uzależnienie nie mogła dostawać więcej z tych pieniędzy, które zarabiała…
Potem usłyszał w głowie piosenkę „Wszystko jest samotnością”..i rozpłakał się.
I tak pojechał dalej, w stronę domu..

Wtedy widać miałam doła. Albo wspomnienia z Wrocławia, ze studiów:

Kiedyś na Rynku, siedziałam sobie na ławeczce, czytałam jakieś notatki na seminarium z literatury francuskiej, i byłam tak przygaszona tym, że nie mam jeszcze planu pracy magisterskiej, podczas gdy inni mieli już zaczęty pierwszy rozdział itd…I tak sobie siedziałam i w sumie zamiast czytać te durne notatki…rozmyślałam o różnych rzeczach…pamiętam to jak dziś..
Nagle usłyszałam operę..tak mi się wydawało, myślałam, że ktoś po prostu głośniej podkręcił radio czy jak…ale spojrzałam przed siebie…
Stała sobie kobieta, pod Biurem obsługi turystycznej..w białej sukni, jakiejś starej z falbanami..i śpiewała..
Miała tak niesamowity głos, że spokojnie mogłaby śpiewać operę.
To było dla mnie takie wrażenie, że do tej pory jak sobie przypomnę ten silny, piękny głos..ciarki mnie przechodzą..”

I tak sobie wracam od czasu do czasu do tego mojego archiwum, cieszę się, że jest, że było i że dzięki temu, widzę w sobie pozytywne zmiany….

A jak wrócę do domu, to pokażę najświeższy stosik, bo znów nakupowałam – mam poryte we łbie ;)))

Reklamy

33 thoughts on “wspomnieniowo

  1. ;) oj Mary, Mary, :)) Po tym wpisie nasz ulubiony kolega ;) zapewne poznęca się na Tobie ;)) A tak poważnie, to wspomnienia są fajną sprawą! ;)

    Polubienie

  2. Ech, ja czasem do pamiętnika w formie papierowe wracam, ileż tam uniesień przeplatanych tragediami, ile rozważań, ile tekstów piosenek, ile cytatów z ulubionych książek. Dobrze, że je mam, chociaż jak tak czytam siebie sprzed lat, to trochę nie poznaję tej dziewuchy, którą byłam. A trochę jednak poznaję ;)

    Polubienie

  3. Wiesz co, to napiszesz do Matyldzi, bo tak poważnie, to upomnienia są fajną sprawą! ;)

    Wiem, że nie znasz, kobiety lubią se odejmować lat, tutaj akurat matematyka im nie przeszkadza, rzekomo…

    Polubienie

  4. Matylda ma rację, widzisz, Matyldzia to wyjątkowy przypadek w nieudanej ewolucji gatunku z rodzaju dziewcząt! Jak mawiał Orwell są wyjątkowi i wyjątkowsi, Ty Mercia zaliczasz się do tych trzecich. Mera! Przestań już prowokować? Powiedz, że nie idzie ci ostatnio ilość komentarzy i chcesz se podnieść staty :-)

    Polubienie

  5. Oj Krzysiu, ja wiem do kogo Ty pałasz sympatią najbardziej w swiecie ;))) Niemniej jednak, że tak górnolotnie powiem, komentarze nabijam se sama do spółki z Tobą ewentualnie, a staty …. he? a co to jest? ;P
    A Orwell chyba miał rację ;)) :P

    Polubienie

  6. Ale ja cię proszę, nie mieszaj mnie w żaden proces spółkowania :D Ja zawsze dotrzymuje wierności tylko swojej wyobraźni. Tiaaa i Orwell, i Matyldzia – mieli rację…
    Ach te wspomnienia! Pamiętasz w 64, dmuuchawce, latawce, wiatr!? Jak porażeni… o prawda… bosko zmęczeni… [Nabijam ci staty, bo procesu ewolucji juz nie mogę cofnąć].

    Polubienie

  7. KrzysztofieUW, że tak powiem – kuferki są nie dla mnie, chyba, że po to aby cie w nim zamknąć!! Jak ja ci zaraz dmuchne latawcem, to bedziesz porażony i wcale nie bosko zmeczony!!! :D :P

    Polubienie

  8. Wiesz co Mera? Umawialiśmy się, że nie będziesz ujawniać moich najskrytszych fantazji względem dziewczyn tudzież Matyldzi! Jak mogłaś mi to zrobić! To miało zostać między nami !!! …. Nigdy nie wierz kobiecie, dobrą radę Ci dam… bo przepadniesz z kretesem…
    (tak niech mnie Matyldzia schowa, najlepiej do Kuferka).

    Polubienie

  9. Mera, ja proszę bez eskalacji przemocy, bądź dobry człowiekiem, jak już jesteś kobietą… pfuuu…. gdzie tu się komentarz kasuję/poprawia???? :D

    Polubienie

  10. Uwaga, wszyscy którzy dotrzymali do końca komentarzy, zapraszamy do następnej notki (tej z tagiem: ja mam, a wy nie macie [nie przejmujcie się nie chodzi o inteligencję]) >>> :D

    Polubienie

  11. heheheheh :D szalejesz szalejesz :D a co do powyzszego komentarze moge poprawiać tylko JA :D więc cóż… ;) mogłabym tu WIELE pozmieniać, ale…. niech Ci będzie że jestem mało inteligentna ;P

    Polubienie

  12. ej, ale gdzie Ty swój stary blog czytasz? jak to tak?!
    jak ja czytam swoje stare wpisy, to mam ochotę palnąć sobie w łęb, ale jak widać dla niektórych byłam na tyle zabawna, że się ze mną zakumplowali, co nie?! :P

    Polubienie

  13. na swoim komputerku, bo se kiedys troche notek skopiowalam, nie wszystkie bo sie nie udalo, ale troche mam, czasem to jestem załamana jak to czytam ;d ale generalnie dobrze, że juz tego blogaska nie ma.
    No wlasnie, widzisz jak takie znajomosci sie trzymaja? :)))

    Polubienie

  14. a już myślałam, że gdzieś w przestrzeni internetu się skitrałaś ;p
    a trzymają się, sama jestem pełna podziwu ;]

    Polubienie

  15. Też pisałam blogi prywatne i zawsze kończyło się tym samym – usunięciem. Poznałam wiele bardzo wartościowych ludzi, ale tez nauczyłam się, jak ludzie potrafią być wścibscy, dwulicowi i kłamliwi. No cóż…. jak to w życiu ;)
    Mimo wszystko lubię czytać stare wpisy, które gdzieś tam zachowałam sobie na dysku ;)
    Warto spisywać wspomnienia, żeby po latach móc się nimi cieszyć :)

    Polubienie

  16. Też pisałam blogi prywatne i zawsze kończyło się tym samym – usunięciem. Poznałam wiele bardzo wartościowych ludzi, ale tez nauczyłam się, jak ludzie potrafią być wścibscy, dwulicowi i kłamliwi. No cóż…. jak to w życiu ;)
    Mimo wszystko lubię czytać stare wpisy, które gdzieś tam zachowałam sobie na dysku ;)
    Warto spisywać wspomnienia, żeby po latach móc się nimi cieszyć :)

    Polubienie

  17. O! Z Nadią – pamiętam, pamiętam :) To stąd Cię chyba znalazłam i tak się przenoszę z bloga na blog za Tobą ;) A z Nadią się jakoś urwało.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s