niedzielny stosik

Notka z cyklu ‚zapchajdziury’ czyli stosik ostatni, który ogromnie mi się podoba.

Szczególnie cieszy mnie książka „O takich dwóch… Teraz Andy”, pięknie wydana z wieloma zdjęciami, o wyprawie na Aconcaguę, w której brał udział niewidomy alpinista Łukasz Żelechowski oraz Piotr Pogon walczący z nowotworem i po resekcji płuca. Jeśli myślicie, że coś jest niemożliwego w życiu pomyślcie o takich ludziach..  którzy walczą, a jeszcze do tego spełniają swoje marzenia. Poza tą książką, cieszy mnie również „Campa w sakwach, czyli rowerem na dach świata” Piotra Strzeżysza, również z wieloma fotografiami gdzie i Tybet i Himalaje w oddali…

No i dwie, o których już wspominałam czyli „Podróże małe i duże, czyli jak zostalismy światowcami” Manna i Materny, oraz „Każdy szczyt ma swój Czubaszek” czyli rozmowa Artura Andrusa z Marią Czubaszek. Uwielbiam te osoby. A książki genialne, narazie przeglądam, podczytuję.

Na stosiku znalazła się też kolejna część przygód Flawii czyli „Ucho od śledzia w śmietanie Alana Bradleya, oraz opowiadania Edith Wharton „Duchy i ludzie”, to już z gatunku ‚groza’. A na koniec zostawiłam sobie cegłówkę „Grunt to bunt czyli rozmowy o Jarocinie”. I się dzisiaj dowiedziałam, że jeszcze jest druga część, no by to kanarek kopnął.

A co czytam?

Czytam sobie wywiad z Dariuszem Załuskim w ostatnim numerze „n.p.m.” o tegorocznym zdobyciu najtrudniejszej góry świata, czyli K2 fragment tutaj.

Czytam też w necie, że zmarł dzisiaj słynny pisarz, dziennikarz i podróżnik – Olgierd Budrewicz, miał 88 lat. Ech…  wielka strata.

Jeśli chodzi o książki – czytam dwie : „Gawędziarza” Llosy i „To nie jest kraj dla starych ludzi” McCarthy’ego.

Mniej mnie ostatnio tutaj, ale to ze względu na brak czasu i siły, oraz z niechęci do notek, które nijak się mają do mojego założenia „że przecież miało być o książkach”, a nie o pierdołach :) To miłej niedzieli :)

Reklamy

9 uwag do wpisu “niedzielny stosik

  1. Szkoda tylko że zrobili fioletową okładkę a nie w odcieniach takich jak poprzednie, jakos tak mi estetycznie nie pasuje :)
    Dzięki :) szybko zleciała mi ta niedziela. Późno wstałam, zjadłam, poszłam, przyszłam i już 17ta.. ech.i ciemno już.

  2. Flawię już czytałam wieki temu w oryginale, ale chyba sobie pożyczę od siostry po polsku :) Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba. Mnie też ten fiolet na okładce zaskoczył i trochę psuje spójność cyklu na półkach ;)

  3. no zobaczymy, ja narazie czytałam tylko „Zatrute ciasteczko” ale drugą częsć też mam. Ciągle mi brakuje czasu. No ten fiolet trochę taki , że tak powiem, z dupy, no ale cóż. Byle z następną książką nie pojawił się różowy bo nie zdzierżę ;)

  4. Na pewno będę czekał na recenzję Czubaszek, bo strasznie mnie ta książka ciekawi. Jest oczywiście w tych TOP książkach, ale to zbyt mało.

  5. No co ty, różowy musi być;) Do tego fioletu koniecznie:) A tak serio, to jakby każda część była w innym kolorze, to rozumiem, ale skoro dwie pierwsze są jednakowe, to szkoda, że trzecia się różni… Ale i tak właśnie skończyłam czytać i podoba mi się o wiele bardziej niż druga część:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s