„Szkarłatny kwiat kamelii” Antoni Ferdynand Ossendowski

O autorze książki rozpisywać się nie będę, bo wystarczająco dużo jest o nim w internecie. Powiem tylko, że był niezwykłym podróżnikiem, znającym biegle 7 czy 8 języków w tym chiński i mongolski, napisał wiele książek, w 1936 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury „za zasługi na polu literatury podróżniczej”.

Książeczka jaką zakupiłam w księgarni wydawnictwa LTW wraz z kilkoma innymi o tematyce górskiej, to opowiadania w których autor daje wyraz swojej fascynacji Japonią. Ich akcja dzieje się na początku XX wieku, kiedy to Europejczycy odwiedzają Kraj Kwitnącej Wiśni zafascynowani egzotyczną kulturą, zupełnie różną od tej w jakiej żyją.

I tak, w każdym z opowiadań mamy zawartą esencję Japonii. W tytułowym, które nie ma jasnego zakończenia, szwedzki podróżnik trafia do hotelu gejsz i kobiet niewolnic: jorou. Zakochuje się w Mali-San, kobiecie z symbolicznym kwiatem szkarłatnej kamelii we włosach. Miłość rozkwitnie, ale zakończenie czytelnik może sobie tylko wyobrazić, mając do wyboru kilka opcji.

Mamy też świętą górę Fudżi, symbol Japonii, wygasły wulkan gdzie w każdym kamieniu żyją duchy i bogowie. Mnisi i pątnicy przynajmniej raz do roku powinni na nią wejść, szczególnie przed wschodem słońca, kiedy spektakl barw na niebie jest fascynujący i dostarcza niezapomnianych wrażeń.

Na szczycie można doznać oświecenia, rozliczyć się z życia, ale i czekać na śmierć. „Wejdź, człowiecze, na szczyt Fudżi, obejrzyj widnokrąg i zrozum życie do dna, do reszty do ostatniego drgnienia jego, do najcichszego echa!…”

(Przy okazji polecam pooglądanie 36 drzeworytów Katsuschiki Hokusai’a „36 widoków na górę Fudżi”. Tutaj tylko kilka…)

Ossendowski opisuje Yokohamę, Kioto, dzielnicę rozrywki Asakusa w Tokio, pisze o odwadze roninów, samurajów, shogunów, dla których „honor jest sztandarem, honor jest bronią, honor jest celem rycerskich samurajów od wieków” a „szabla jest duszą samuraja”.

Bohaterowie modlą się do Kwan-Non, buddyjskiej bogini miłosierdzia, japońskie dziewczęta (musume) przechadzają się po ogrodach, przesiadują w pawilonach herbacianych, tęsknie patrzą w szmaragdową wodę stawów ze złotymi rybkami, marząc o europejskich marynarzach, którzy je pokochali i wyjechali – potem zaskoczone przez trzęsienie ziemi, giną ‚zdmuchnięte jak słaby płomyk wonnej, różowej świeczki ofiarnej”, gdy ziemia „wstrząsana jest rękami ukrytych w głębi ziemi szatanów”.

Poznajemy legendę wyklętej wyspy o nazwie Yenoshima, udajemy się w Tokio do parku Ueno podziwiać pierwsze przebudzenie wiosny i kwitnące wiśnie, obserwujemy popisy tańca gwiazd ze swiata gejsz (haoshi), poznajemy tajemnicę północnej świątyni na wyspie Hokkaido oraz zachwycamy się pięknem pola lotosów powstałym podczas pewnego cudu.

Króciutkie opowiadania, urocze, smutne, wesołe, egzotyczne przenoszące czytelnika w kompletnie inny świat.

„Szkarłatny kwiat kamelii”, Antoni Ferdynand Ossendowski, Wydawnictwo LTW, 2011, stron 136

Reklamy

6 uwag do wpisu “„Szkarłatny kwiat kamelii” Antoni Ferdynand Ossendowski

  1. Przeczytałam dwie książki-reportaże tego autora i na pewno będę czytać jego opowiadania. Podziwiam wiedzę, którą wykorzystuje w pisanych utworach.

    Polubienie

  2. nie znam ani jednej jego książki takiej typowo podróżniczej, bo te opowiadania to takie wymyslone historie z bohaterami, nie jest to jakas naoczna relacja, a chciałabym cos takiego przeczytac. Wiem, że wychodzą teraz wznowienia jego książek.. drogie jak ciort. Przeczytam pewnie kiedys bo ogromnie jestem ciekawa reportaży.

    Polubienie

  3. ja po lekturze książki o Japonii, która bardzo mi się podobała i od razu o Tobie pomyślałam, że być może też by Ci się podobała. Szczegóły u mnie, pozdrawiam;)

    Polubienie

  4. dzieki, czytałam notki u Ciebie, porozglądam się za tą książką, bo tego bloga szczerze mówiąc nie znałam…. pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s