„Kto zabił Inmaculadę de Silva?” Marina Mayoral

„… wtargnęli do mojej głowy za sprawą słów, w które nie mogłam uwierzyć ani których nie mogłam zrozumieć: „Immaculada de Silva zabiła Antona del Canote”.

Książka pisana z perspektywy 17letniej Etel, która na podstawie opowieści swojej rodziny oraz naocznych świadków próbuje dociec prawdy na temat swojej krewnej Inmaculady de Silva. Dlaczego zabiła swojego kochanka? Dlaczego sama również zginęła? Jakie były relacje pomiędzy nimi?

Etel (postać uosabiająca Marinę Mayoral) wie, że chce w przyszłości zostać pisarką. Uważa, że „literatura jest światłem, które wydobywa z mroku świat i zdarzenia życia”. Pragnie zatem wydobyć z mroku historię swojej krewnej, aby spróbować jak to jest być pisarką, a dodatkowo rozwiązać tajemnicę tragicznej (jak u Sheakspeara) miłości tych dwóch silnych osobowości.

Jest to książka napisana  przystępnie, choć czasem mnogość postaci czyniła ją dość zawiłą (niemniej jednak na końcu mamy drzewo genealogiczne całej rodziny de Silva). Jest wiele historycznych i politycznych detali tworzących tło, dzięki któremu można zrozumieć i wyobrazić sobie ciężki czas wojny, a następnie hiszpańskiej dyktatury generała Franco.

Podobało mi się, że historia Inmaculady oraz jej kochanka Antona jest opowiadana  z perspektyw kilku osób i tak naprawdę nie wiadomo, która z tych opowieści jest prawdziwa. To sam czytelnik musi sobie wymyśleć wytłumaczenie historii, bo nawet w epilogu autorka odnosi się do „Don Kichota” Cervantesa,  do słów błędnego rycerza:

„Bóg wie, czy Dulcynea istnieje na świecie, czy nie, czy jest urojona czy nieurojona; to są sprawy, których do sedna dochodzić nie należy”.

Dlaczego Inmaculada zamordowała swojego kochanka Antona nie wie tak naprawdę nikt. „… jedni mogą pomysleć, że była to historia miłosna, inni, że historia zemsty”.  Anton był bohaterem narodowym, przeciwnikiem reżimu, typem macho, odważnym partyzantem, który za czasów dyktatury generała Franco wsławił się niczym Zorro albo inny super bohater. Wielu darzyło go ogromnym podziwem, inni się go bali, a jeszcze inni nienawidzili. Inmaculada była z kolei kobietą nowoczesną, niezależną, często (np. na polowaniach, konkursach strzeleckich) traktowaną na równi z mężczyznami. Mimo iż obydwoje kłócili się ze sobą na tematy polityczne, rywalizowali, to jednak podobali się sobie i pokochali się.

Zupełnie jak 17letnia Etel i jej kolega ze szkoły Juancho. Na podstawie obserwacji własnych relacji z kolegą ze szkoły, Etel łatwiej jest zrozumieć postępowanie swojej krewnej sprzed lat, ale także łatwiej jej jest zrozumieć swoje własne uczucia wobec mężczyzn. Ba, nawet współczesny świat staje się dla niej bardziej zrozumiały. Historia Inmaculady staje się więc konstruktywną nauką. Przeplatana wspomnieniami z dzieciństwa Etel, wzbogacona współczesnymi fragmentami, w których Etel wraz z kuzynką Catarą prowadzą różne dysputy na temat młodzieńczych miłości i przekornych zachowań chłopców mających na celu okazanie uczuć – wszystko to nadaje odpowiedniego kolorytu hiszpańskiej rzeczywistości.

Książka jest pełna niedopowiedzeń zupełnie jak miłość, która jest zawiła,  trudna, ale warto ją przeżyć – tak jak warto przeczytać tą niebanalną książkę, która przestawia i męski świat, gdzie kobiecie ciężko było się odnaleźć, i też ten kobiecy świat, w którym kobieta była dla mężczyzny muzą. Ciekawa pozycja, choć specyficzna. W ogóle literatura hiszpańska czy ibero-amerykańska jest dość specyficzna. Trzeba się wczuć w klimat. Nawet ciężko mi go wytłumaczyć….

Marina Mayoral „Kto zabił Inmaculadę de Silva?”, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2011, stron 168.

Reklamy

9 uwag do wpisu “„Kto zabił Inmaculadę de Silva?” Marina Mayoral

  1. mnie też, sporo w kolejce do przeczytania ale chyba dodam i to, dawno nie czytałam nic w tym klimacie…

    Polubienie

  2. Owa specyficzność, o której wspominasz, faktycznie dotyczy całej literatury hiszpańskojęzycznej, ale Mariny Mayoral tyczy się w szczególności. Ta autorka jest szalenie zastanawiająca, bardzo mnie intryguje.

    Polubienie

  3. W dobie czasów gdzie wywraca się wszystko do góry nogami, z kobiet robi babochłopy, a z facetów narcystycznych mięczaków z zaburzeniem zdolności do podejmowania decyzji warto zapoznać się z takimi pozycjami jak ta:
    Leksykon Prawdziwej Kobiety – Barbara Buonaffiori
    merlin.pl/Leksykon-prawdziwej-kobiety_Barbara-Buonaffiori/browse/product/1,978547.html?gclid=COfmxpyvqK0CFYm9zAodeVFyBQ#fullinfo

    Pierwsza w Polsce książka anty-feministyczna! Napisana przez tajemniczą Barbarę Buonaffiori, której felietony ukazywały się przez ponad 2 lata na łamach Najwyższego Czasu! Książka – będąca rozszerzoną kompilacją tekstów z tygodnika z całą pewnością żadnego Czytelnika nie pozostawi obojętnym. Wyłożone przez Autorkę poglądy muszą się wydać kontrowersyjne w zestawieniu z postępową ideologią, która panoszy się w kulturze. Felietony – pogrupowane w cztery kategorie: KOBIETA / MĘŻCZYZNA / RODZINA / CAŁA RESZTA – charakteryzują się „ciętym”, jednoznacznym przesłaniem. Dlaczego? Ponieważ mają stanowić przeciwwagą dla popkulturowego bełkotu feministek; mają być „ostrzem” dla umysłów, do których niepostrzeżenie wkradły się postępowe idee. Prawie na pewno książka da Ci do myślenia, rozbawi Cię ale i – czasem – poirytuje!

    Polubienie

  4. OMG ale mi pojechalas reklamą, wystarczyło linka wkleic a nie zawalać mi notki postulatami antyfeministycznymi, tym bardziej że do feminizmu mi baaaaaardzo daleko.
    Ksiązka mnie „poirytuje” – tak to ta bardzo dobre słowo… Wystarczy ze poirytował mnie ten baner reklamowy. Wszędzie to wklejasz?

    Polubienie

  5. Bardzo przyjemna książka. Taka… delikatna, zwiewna.^^’
    Ale to fakt – literatura iberoamerykańska jest wyjątkowa.

    Wszystkiego dobrego w nowym roku, Mary! xD

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s