trochę o książkach …

Zdziwiłam się okropnie układając sobie książki dzisiaj na jednej z półek, że posiadam tylko jedną jedyną książkę Hermana Hesse, a przecież czytałam kilka na pewno….Przypomniałam sobie jednak, że były to książki z biblioteki, z której naście lat temu korzystałam bardzo namiętnie.

Honorowe miejsce na półce zajmuje tylko „Wilk Stepowy”, a są jeszcze: „Wyższy świat”, „Gra szklanych paciorków”  (genialna, trudna), „Demian” (uwielbiam, z niej cytat poniżej):

„‎Rzeczy, które widzimy […] to te same rzeczy, które istnieją w nas. I nie ma żadnej innej rzeczywistości prócz tej, jaką mamy w sobie. Dlatego też większość ludzi żyje tak nierealnie, ponieważ zewnętrzne obrazy uważają za rzeczywistość, a swego własnego świata wcale nie dopuszczają do głosu. Można być wtedy nawet szczęśliwym. Lecz z chwilą, gdy pozna się już raz tamto, inne, nie ma się już wyboru i nie może iść drogą, którą obiera większość. Sinclairze, droga owej większości jest łatwa, a nasza trudna. Chodźmy.”

Są też „Narcyz i Złotousty”, „Rosshalde”, „Siddhartha”, „Podróż na Wschód”, itd…. Większość czytałam dawno temu, ale zamierzam do nich powrócić –  chciałabym zatem skompletować sobie książki tego niemieckiego pisarza, najlepiej te wydane w twardej oprawie PIW Państwowego Instytutu Wydawniczego. Nie już, od razu, dzisiaj… ale w ogóle. I tak przeglądając internet zauważyłam kilka innych tytułów, o których nie miałam pojęcia: „Peter Camenzind”, „Kartki ze wspomnień”, „Gertruda”, „Księga obrazów”, „Podróże senne”, „Baśnie”, „Odnowiciel świata” – ile tego……

A cieszę się niezmiernie, bo na allegro utrafiłam za 12 zł książkę (pierwszy zakup w tym roku) p.t. „Korespondencja. Herman Hesse , Tomasz Mann”.

(można kliknąć na okładkę i poczytać o książce pod linkiem)

Dlaczego się tak cieszę? Bo Tomasz Mann napisał jedno z dzieł, które swego czasu równie mocno mną trzepnęło jak „Wilk stepowy”, a mianowicie „Czarodziejską górę”.

Tą książkę też mieć muszę, bo to jedna z tych, którą trzeba mieć na własność. A nie mam, czytałam pożyczoną z biblioteki. Za to mam mnóstwo cytatów z „Czarodziejskiej góry” zapisanych w starym zeszycie, bardzo prawdziwych, dotyczących ludzkiej psychiki, zachowań, obserwacji świata, społeczeństwa –  przykładowo ten:

„Przypuszczam, że pan nie jest wrogiem złośliwości […]? Według mnie jest to najskuteczniejsza broń rozsądku przeciwko mocom mroków i brzydoty. Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie.”  (dobre)

Wiem, że nie każdy lubi prozę niemiecką, nie każdy przebrnął przez „Czarodziejską górę” – dla mnie to książka mistrzowska. Więcej o niej napiszę kiedyś…  jak ją sobie odświeżę….

No i w planach mam przeczytanie „Ulissesa” Joyce’a. Ambitny plan ale mam swoje powody :)

22 komentarze do “trochę o książkach …

  1. porta celeste

    ‚Siddharthę’ bardzo lubię.
    przyznaję – na ‚Ulissesie’ poległam wielokrotnie, do tej pory nie udało mi się przeczytać go w całości za jednym zamachem. teraz już nawet nie mam takiej potrzeby…
    a z czasów konkursów recytatorskich pamiętam liczne dziewczęta, które startowały ze słynnym monologiem Molly, bo ten strumień świadomości to szczyt ambicji aktorki-amatorki. po 30 sekundach słyszały zwykle ‚dziękujemy’ ;)

    Polubienie

  2. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    ja nigdy nie czytalam Ulissesa, nigdy nawet nie próbowałam, chociaż ciągnęło mnie niezmiernie. Przerażała mnie objętosć, ten cały strumień swiadomosci na którym wielu poległo… wiem, że poległo, wiem że probowali. Być może mnie tez się nie uda przebrnąć ale bardzo chcę spróbować. Może nie za jednym zamachem, ale jak mi się uda tego dokonać to będę dumna z siebie ;)))

    Polubienie

  3. Beatrix

    „Czarodziejska górę” jest wspaniała, bardzo, bardzo lubię tę książkę.
    Z tego okresu czytelniczego pamiętam też przewspaniały dla mnie „Blaszany bębenek”. Uwielbiałam też dość trudnego w odbiorze Faulknera, ale stał się on jednym z moich ulubionych pisarzy. Jego pisanie to poezja. Strasznie chciałabym zrobić sobie takie mocne postanowienie – raz na jakiś czas wracać do książek już kiedyś przeczytanych. Co z tego, jak szalone życie nie daje chwili wytchnienia….
    No a „Ulisses” jeszcze przeze mnie niezdobyty, więc Twoja motywacja dobrze na mnie działa. ;)

    Polubienie

  4. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    O widzisz, Blaszanego bębenka nie czytałam, Faulknera również nie znam… :) wypadałoby może cos przeczytać..
    Mnie własciwie bardzo urzekł wtedy Tomasz Mann, Hesse własnie, Bułhakov i jego „Mistrz i Małgorzata”, Cortazar, na studiach katowali nas Proustem, co potem uznałam za dobre bo Proust i jego ‚smęcenie’ też mi podeszło..
    Szalone życie owszem nie daje wytchnienia, ale wiesz, postanowiłam sobie własnie wrócić trochę do tych dawnych czasów, do klasyków, bo mam przesyt tych wszystkich kryminałów (co nie znaczy że odpuszczę… nie) => akurat teraz czytam ostatnią książkę Yrsy S. Spojrz na mnie i jest rewelacyjna. Niemniej jednak mam ochotę na cos głebszego, poważniejszego… :)

    Polubienie

  5. Beatrix

    Doskonale Cię rozumiem. Ja mam często taką potrzebę na coś klasycznego, dobrego. Dawniej spisywałam z listy z encyklopedii najważniejsze powieści, które trzeba znać i czytałam bez zastanowienia.
    „Blaszany bębenek” mocno Ci polecam. Prousta ja też bardzo lubiłam.
    Pamiętam jeszcze „Sto lat samotności” – też dla mnie niezapomniana powieść.
    Trochę tego było…. Cudne książki.
    Akurat też czytam Yrsę, tylko o jedną wcześniejszą…. ;)

    Polubienie

  6. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    oooo Marquez, no własnie, tez…
    :)))
    chociaz jednak wolałam Cortazara :)
    Heh, wiesz że ja robiłam podobnie? wyszukiwałam jakies nazwiska i czytałam ‚na pałę’ w ten sposób poznałam Philipa Dicka. I chociaż to fantastyka to jednak sentyment wielki mam, i czytałam co tylko mi wpadło w ręce.. nawet mam w domu kilka książek.
    :)

    Polubienie

  7. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    tak, wiem że Znak robi wznowienie w tej serii 50/50 ale nie mam pojęcia jaką cenę wymyslą za ponad 900 stron. Aż się boję. Narazie mam zamiar skorzystac z biblioteki :)
    A za info o innej książce dziękuję:)

    Polubienie

  8. porta celeste

    Mnie wykładowca katował właśnie wspomnianym ‚Blaszanym bębenkiem’ – fantastyczne, choć po przeczytaniu człowiek się czuje, jakby ktoś go za włosy przeciągnął przez błoto… i na ryby nie ma się ochoty przez jakiś czas ;)
    a Yrsa jest super.

    Polubienie

  9. magdajz

    „Wilk stepowy” jedna z „moich kultowych” książek, później podobnie pochłonęłam wszystko Hessego co było w bibliotece. „Czarodziejskiej góry” nie czytałam ale teraz nabrałam ochoty:) Z tamtych czasów bibliotecznych pamiętam jeszcze „Lochy Watykanu”Gide i do tej książki mam ogromną ochotę powrócić.

    Polubienie

  10. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    Gide’a chyba czytałam na studiach ale to w związku z moim kierunkiem. W każdym razie niezłe było.
    A Czarodziejską Górę ogromnie polecam, zresztą jak i inne ksiązki Thomasa Manna

    Polubienie

  11. Luiza Stachura

    Z przyjemnością czytałam – już dawno, ale wrażenia pozostały do dziś żywe i mocne. Jedna z moich ulubionych książek.
    Niesamowita literatura. Oby i Tobie się spodobała xD

    Polubienie

  12. Anhelli

    Ja też posiadam tylko tę jedną („Steppenwolf”) książkę Hesse’go. Faulknera z góry mogę polecić, dobry, uaktywniający najważniejsze partie mózgu pisarz, nie zbyt łatwy w odbiorze, ale daje sporo satysfakcji i informacji. :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Polubienie

  13. Mary (czytajodlewej) Autor wpisu

    nooo podejrzewam że 15 lat temu też bym wymiękła, chociaż kto wie wtedy miałam większą chęć na takie książki. Teraz to tak falowo, ale przyznaje, ze zaczyna mi brakować poważniejszej prozy… Zauważyłam, że mało czytam takich klasycznych książek, bo ciągle cos innego się przyplątuje.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.