nowy Theorin

Już jakiś czas temu przestałam pisać o zapowiedziach, bo jeśli ktoś czegoś szuka, to na pewno znajdzie na stronach wydawnictw czy innych, więc uważam to za bezsensowne, ale o tej książce muszę napisać, bo ogromnie mnie cieszy, że pojawi się nowa powieść Johana Theorina „Smuga krwi”.

Okładki serii „Ze strachem” uważam za jedne z bardziej oryginalnych na polskim rynku, niemniej jednak ta średnio mi się podoba, chociaż i tak jest klimatyczna. Na początku myślałam, że są na niej jakies goryle :) ale podejrzewam, że te postaci mają związek z nocą Walpurgii, o której będzie mowa w książce, być może to jakieś gnomy, albo krasnoludy?  (chociaż kto wie).

W każdym razie po świetnym „Zmierzchu” i jeszcze lepszej „Nocnej zamieci” liczę na trzymającą w napięciu historię.  Książka ma się ukazać pod koniec marca. Gdyby tylko była trochę tańsza, no ale na to nie ma co liczyć….

Zaczyna się kolejny tydzień, weekend minął za szybko, głównie przy ‚akompaniamecie’ migreny – ale te wahania ciśnienia, nadchodzące ocieplenie, deszcz i wiatr niestety nie odbijają się dobrze na moim samopoczuciu. Źle sypiam, poza tym kiedy próbuję czytać a w głowie łupie młot pneumatyczny, to nawet Nabokov nie pomoże. Cóż… oby się ta pogoda już jakoś ustabilizowała, bo inaczej oszaleję ;))))

Advertisements

6 uwag do wpisu “nowy Theorin

  1. A ja nie mam już od dawna czasu przeglądać zapowiedzi wydawniczych, więc cieszę się, kiedy ktoś coś wyszpera i się podzieli, i tak dzięki Tobie przypomniałam sobie o czekaniu na Theorina i wiem coś konkretnego – dzięki:) A okładka tym razem mnie też nie zachwyca, chociaż poprzednie podobały mi się bardzo.

  2. Ja nie wiem, co tak wszyscy narzekają na okładkę. Jest w klimacie, zgodna z ogólną koncepcją serii. Ba! Gdyby jeszcze trochę popracowali nad typografią, to seria „ze Strachem” byłaby perełką wśród zalewu wydawniczej bylejakości kryminałów. Choć oczywiście, trzyma i tak poziom, patrząc na ogół.

    A gdzie jest zapowiedź „Lśniącej i połyskującej czarnej oliwki w niebiańskich oknach sielskiej Prowansji”? To chyba ważniejsze niż jakiś tam Theorin i małpoludy! ;D

    Theorin staje się takim „sprzedażowym celebrytą”, nagle audiobook, za chwilę będzie biografia ;-) Cena cosmiczna…

    A wiesz jaki sposób na samopoczucie miała Lolita? Chyba nie muszę mówić…. ;-)

  3. Padma :) no to bedzie około 450 stron wiec liczę na fajną rozrywke, chociaż Anna w komentarzu już mnie sprowadzła na ziemię nieco

    Anna – no kurka, jak mogłas ;)

    Krzysztof – jesli chcesz moge especially for you napisać długasną notkę na temat prowansji, toskanii i jeszcze rzucić Ci połyskującą oliwkę albo dwie, czego się nie robi dla komentujacego raz do roku… :))))
    A tak poważnie, nie sądzę żeby Czarne pokusiło się o takie rzeczy jak biografia. Audiobooki owszem, już są ale biografie? nie… chyba nie..
    A co do Lolity… ;pppp

  4. Czekam na nowego Theorina, tylko dlaczego wydawca wciąż ignoruje piękne brytyjskie czy amerykańskie okładki wydań. Wystarczyłoby estetyczne zdjęcie regionu, w którym rozgrywa się akcja cyklu…

  5. E, ta okładka i tak nie jest zła, zważywszy na to, co wydawnictwo zrobiło z okładkami serii o inspektorze Froście Wingfielda. Oryginalne – przepiękne, świetnie oddające klimat powieści, nasze – całkowita porażka, chyba najbrzydsze, jakie kiedykolwiek zafundowano jakiejkolwiek książce.

    Dzięki za informację o nowym Theorinie. Jeszcze nie natrafiłam, a tak już wiem i nie mogę się doczekać. Tylko ta cena…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s