piątek

Z braku laku i dalszych „recenzji” zapchajdziura, czyli piramidka książkowa ostatnio nabyta. I żeby nie było, że nie czytam – bo czytam, tylko pisać mi się nie chce. Zbieram sobie Zyskowe wydania Kurta Vonneguta, bo mają zajebiste okładki, a Vonneguta uwielbiam. Znalazłam nową Susan Hill z beznadziejną z kolei filmową okładką, na której Daniel Radcliffe czy jak mu tam (ten od Pottera), ale że Susan Hill bardzo lubię, to się skusiłam, podobnie jak na szwedzki kryminał Perssona (bo zapowiada się ciekawie) i na jakąś za 3 zł książkę Hakana Nessera. No i kompletuję sobie Bibliotekę Grozy stąd E. Wharton i  M. Wilkins Freeman. I P.D. James czyli pierwsza z książek tzw „nowej Agaty Christie”. Się zobaczy, czy faktycznie.

To tak w skrócie. Miłego weekendu :) No i wielka radość z tej wiadomości : „Polacy zdobyli jako pierwsi zimą ośmiotysięcznik Gasherbrum I” (info pod linkiem) BRAWO!!!

Reklamy

20 uwag do wpisu “piątek

  1. Wiesz co, Vonneguta czytałam w czasach liceum i studiów i dziś w ogóle nie pamiętam jego książek. To straszne! A wtedy ogromnie mi się jego proza podobała. Wszystko, co znalazłam w bibliotece, brałam do domu. Całej masy książek czytanych 15-20 lat temu nie pamiętam. (Jak to strasznie brzmi 20 lat temu! wrrrrr)

  2. Nesser to chyba „Kim Novak…”, chyba jedyna jaka mi się podobała. Nie gardź Harrym Potterem bo ta ekranizacja z nim jest wspaniała (no dobra, książki nie czytałam, ale film super super).

  3. noo wiem ja też jakes 20 lat temu czytywałam Vonneguta i wtedy nie wszystko rozumiałam, ale pamiętam że mnie zachwycało, i teraz ze względu na te wspomnienia własnie chciałam sobie skompletować. Też wiele wynosiłam z biblioteki i pochłaniałam jak głupia, i też niewiele pamietam.. To co pamiętam to już o tym wspominałam kiedys (Hesse, Mann, Dick)
    ps. Wiem, że nie trawisz stosików :P

  4. tak, tytułu nie widać za dobrze, ale to to. Ciekawa jestem bo się tak wszyscy zachwycają Nesserem z „Czarnej Serii” z jakims tam komisarzem, a ja chciałam cos innego przeczytać. Na przekór :)
    Potter? nie gardzę, po prostu jest mi obojętny. Nie czytałam, nie widziałam filmów, generalnie nie mam zamiaru. Po prostu nie lubię filmowych okładek.

  5. „Duchy i ludzie” czytałam, podobało mi się, choć są lepsze i gorsze opowiadania.

    „P.D. James czyli pierwsza z książek tzw “nowej Agaty Christie””, nie wiem o co chodzi, ale idę zmacać temat ;)

  6. Gratuluję nabytków, Susan Hill to klasa sama w sobie, tak samo wyborna P.D. James, która kontynuuje niejako tradycję pisania Agathy Christie, choć literacko twórczyni Poirota nie może się z nią równać. Jestem ciekaw Twojej opinii o obu książkach.
    Bibliotekę Grozy też kompletuję, brakuje mi jeszcze Lovecrafta, pod koniec marca ukaże się drugi tom opowiadań M.R. Jamesa.

  7. Perssona muszę kupić. Dobrze się go czyta.
    Kobieta w czerni też mnie kusi, ale okładka faktycznie niezbyt… ;)

  8. Słuchaj, TY jesteś wyjątkiem, mówię to poważnie. Nie trawię „stosików” pełnych zachwytów, achów i ochów, która książka od którego wydawnictwa, bleeee. Są takowe blogi, które cyklicznie np. co tydzień prezentują te zdobycze. Zauważ, że większość z tych zdobyczy to … byle co. Nie wiem, czemu takie przechwalanki mają służyć, że jest się tak cennym blogerem dla wydawnictwa? Mary, Twoje książki są cenne, często wysłużone, często klasyka, często widać pasję… Dlatego do Ciebie zaglądam i komentuję, bo Ciebie lubię, czego nie mogę powiedzieć o tych ambitnych samochwałach…(oj, może mi się oberwać, ale trudno)

  9. ;)))))))) ales pojechała :)
    No ja wiem o co chodzi… też mnie wiele rzeczy irytuje i też mogłabym niezle pojechać po niektórych ale… szkoda mi czasu, nerwów, strzępienia sobie języka, bo i tak to nic nie da. U Elenoir się wywiązała fajna dyskusja ale nie sądzę aby wpłynęła ona znacząco na blogowy swiat. Szczerze mówiąc – mam to gdzies, bo trza się zająć swoim poletkiem, bom go zaniedbała ;)
    Miło że moje ;stosiki; nie przyprawiają Cię o mdłosci ;))))
    Ja z wydawnictwami nie współpracuję ( z jednym tylko). Zupełnie mnie to nie rusza. Kiedys może więcej okazji było ku temu ale jak się zaczęłam buntowac i olewać to ….. z wzajemnoscią, czego wcale nie żałuję. Śmieszy mnie wiele rzeczy wyczynianych na blogach, ale już wiele było powiedziane, dlatego nie będę się powtarzać.
    Chociaż jedno powiem : zabieganie o książki i pisanie do wydawnictw po prosbie (co jedni uwazają za całkowicie normalne) dla mnie jest żenadą.
    Tyle w temacie
    ps. do stosiku można dopisac „Pianolę” Vonneguta, bo własnie dorwałam na allegro za 7 zł :)

  10. tommy
    :) mnie brakuje jeszcze sporo bo jak widzisz mam narazie dwie… ciężko dostac.
    :) a opiniami o książkach na pewno się podzielę, wrócę niebawem do bardziej konkretnego pisania.

    Beatrix
    :) nie czytałam nic wczesniej ale ta akurat książka ‚chodziła’ za mną od jakiegos czasu :)
    „Kobieta w czerni” na pewno będzie dobra, ale nie podpieram się filmem tylko tym co już Susan Hill czytałam, i generalnie podobało mi się, więc nie sądzę żebym się zawiodła..:)

  11. Ale cieplutkie te okładki! W pierwszym momencie myślałam, że takie artystyczne zdjęcie w sepii zrobiłaś;)
    Ja chyba lubię filmowe okładki, ale nie wszystkie – zbieram sobie w tych filmowych z Prószyńskiego klasykę – nie wiem, jak się ta seria u nich nazywa (zatoki mam zapchane i nie chce mi się nawet wejść tam i sprawdzić, żeby napisać, co za serie lubię), ale są takie ładne białe okładki ze zdjęciami z filmów. Baardzo mi się to widzi, a i cena sensowna na allegro :)
    Ja się będę chwalić nabytkami pewnie na koniec marca, bo i będzie czym – po kilku miesiącach szukania mam niemal całą UW w końcu! Może teraz wreszcie uda mi się powstrzymać od kupowania – kolejne postanowienia padały właśnie przez to, że coś gdzieś okazyjnego (jak na tę serię) widziałam w antykwariacie/na allegro. Może mnie przestanie nosić :)
    No i miłego weekendu :)

  12. Dojrzałam u Ciebie „Zagubione duchy” które też mam ale.. wypożyczone z biblioteki.
    W każdym razie lit. grozy jak najbardziej w kręgu moich zainteresowań i w Matrasie zamówiłam: ” Opowieści starego antykwariusza” które mam do odbioru rzecz jasna w księgarni.
    Przypuszczam że pozostałe tomy tej serii są u nich do zamówienia przynajmniej kilka dojrzałam że jest on-line.

  13. Już mam „Opowieści starego antykwariusza” :)
    Myślę aby zdobyć Wharton z tej serii.
    W jednym miejscu jest I tom Lovecrafta ( wydanie Czytelnik 1983), jednak nie jestem do końca przekonana czy go kupić..
    W bibliotece wstępnie jest tytuł ale jeszcze nie do końca wprowadzony tzw. nie można jeszcze wypożyczać.

    To już większość z grozy tej serii masz skompletowanych ?

  14. :) dzisiaj dotarły do mnie 4: James : Opowiesci …., Lovecraft – Zew Cihulhu, Ray Bradbury – Pazdziernikowa Kraina, i Machen : Inne swiaty.

    do skompletowania calosci chyba ze 4 jeszcze mi zostały :)))
    Wharton to ja bardzo polecam ze swojej strony. Innych nie znam do konca, jedynie ze słyszenia, ale ja lubie grozę szeroko pojętą, więc i tak pewnie mi sie wszystko spoodba :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s