„Śmiech w ciemności” Vladimir Nabokov

„Ż sobie raz w niemieckim mieście Berlinie mężczyzna imieniem Albinus, bogaty, szanowany, szczęśliwy; pewnego dnia porzucił żonę dla młodej kochanki; kochał, lecz nie był kochany; i życie jego zakończyło się katastrofą. Ot i cała historia, moglibyśmy więc postawić kropkę, gdyby ze snucia opowieści nie płynęła korzyść i przyjemność; a choć na kamieniu nagrobnym bez trudu pomieści się skrócona wersja ludzkiego życia w oprawie z mchu, szczegóły zawsze są mile widziane”

„Śmiech w ciemności” jest pierwszą przeczytaną przeze mnie książką V. Nabokova. Nie wstydzę się tego, nadmieniam tylko, że nie będzie tu odniesień do innej twórczości tego znamienitego autora, bo poza  filmem „Lolita” obejrzanym naście lat temu niewiele wiem.
„Śmiech w ciemności” to w sumie banalna historia, bardzo filmowa i właściwie od samego początku (patrz cytat powyżej, a także poprzez liczne aluzje po drodze) wiadomo jak ta historia się skończy.

Niejaki Albinus (mąż Elisabeth, ojciec Irmy) ma dość rutyny w swoim życiu. Poznaje młodziutką Margot, pracującą w starym kinie, w której się zakochuje, dla której rzuca rodzinę i rozpoczyna nowe życie. Ot, wszystko.

To nowe życie jednak nie będzie idyllą. Albinus zostanie wplątany w intrygę, grę, w której chyba nie tylko on okaże się marionetką. Co to za gra i kto będzie jej reżyserem? Sprytna i wyrachowana Margot? Bezczelny i nie znający skrupułów Rex (były kochanek Margot)? czy może sam Albinus, który po faktycznej utracie wzroku w wyniku pewnego późniejszego zdarzenia, zrozumie jak bardzo był ślepy od samego początku swojego życia?

„Wszystko z jego dawnego życia – nawet to, co najsmutniejsze i najbardziej wstydliwe – powlekał zwodniczy urok barw. Albinus ze zgrozą uświadamiał sobie, jak niewielki użytek robił dotychczas z oczu, barwy te migały mu bowiem na zbyt niewyraźnym tle, a ich kontury były osobliwie zamazane.”

Czy może grę prowadzi sam autor książki? który ponoć zawsze pojawia się na kartach w postaci ćmy (jak wyczytałam kiedyś gdzieś…..).

Książka to smutna, pisana pięknym i sugestywnym językiem. Odmalowana wręcz niczym obraz, może dlatego, że sztuka jest obecna w życiu głównego bohatera. Postacie są aktorami, które czytelnik obserwuje jak na scenie, wiedząc co wydarzy się dalej, będąc niejako za kulisami, podczas gdy one miotają się w swoim świecie. Biedny Albinus – ślepy, a może tylko niedowidzący? a może po prostu zaślepiony? Jak każdy z nas czasem. Rzeczywistość często nam umyka gdzieś po drodze, a my lgniemy jak te ćmy do światła, uczepieni jednej myśli – trzepoczemy skrzydełkami prawie się spalając.  A zwykle nie warto, bo w ciemności słychać śmiech – złośliwy, sarkastyczny, kpiący z naszych słabości …. Zupełnie jak tutaj, kiedy niewidomy Albinus siedząc na krześle słyszy czyjś chichot…. 

A my? … mimo to niedowidzimy. Zdając sobie sprawę, że miłość jest ślepa – uważamy, że nas to nigdy nie dotyczy, że akurat my będziemy rozsądnie podchodzić do tego uczucia. Ha, guzik prawda. W sumie można byłoby powiedzieć, że Albinus jako facet zachował się tu jak ostatni baran, ale … czy miłość nie ogłupia? 

Vladimir Nabokov, „Śmiech w ciemności”, wyd. MUZA, Warszawa 2010, s. 246.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Śmiech w ciemności” Vladimir Nabokov

  1. Jestem świeżo po lekturze „Obrony Łużyna” i bardzo Nabokova polubiłam. Za język, celne spostrzeżenia, przemyślaną konstrukcję powieści… Za książki, które są napisane z pomysłem. Na pewno jeszcze niejedną przeczytam.

    Polubienie

  2. Na podstawie tej jednej książki jaką przeczytałam niewiele mogę powiedzieć o jego twórczosci. Fakt, podobało mi się, wsiąkłam w tą historię bardzo. I na pewno kiedys po cos jeszcze sięgnę. Prawdą jest że Nabokov potrafi celnie uderzyć. Niby taka banalna historyjka ale po emocjach daje.
    Ps. chociaż moje emocje są mocno zryte po wczorajszym kinie (film „Róża) więc ta notka nie oddaje do końca wszystkiego tak jakbym chciała.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s