„Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret” Hakan Nesser

Kim Novak to amerykańska aktorka drugiej połowy lat 50tych, urodą rywalizująca z Marylin Monroe, popularna nie tylko w Ameryce. Męska część społeczeństwa podziwiała jej urodę i klasyczne kształty snując fantazje erotyczne.

Kim Novak w książce Hakana Nessera się jednak nie pojawia. Pojawia się za to Ewa Kaludis, nauczycielka, która łudząco przypomina amerykańską boginię seksu, ma narzeczonego sportowca, osiłka zwanego Armatą. To jednak nie przeszkodzi 14 latkom podkochiwać się w niej. Główny bohater książki Nessera, zarazem narrator – Erik,  przez wiele lat będzie pamiętał jej pierś opartą o jego ramię, kiedy nachylała się nad nim na lekcji. Zresztą nie tylko on będzie snuł erotyczne fantazje z Ewą w roli głównej…

Mimo to, lato 1960 roku będzie latem Potworności. To lato dorastania, lato brzemienne w skutki, lato zbrodni, a przede wszystkim to lato pięciu słów – wypowiadanych przez Erika mocno i dosadnie, bo według niego te słowa to : „coś niemal nieprzyzwoitego, czego cały świat – nie tylko ja – wstydził się. Słowa jak plaster”. Słowa jak wyliczanka: RAK – TREBLINKA – MIŁOŚĆ – PIEPRZENIE SIĘ – ŚMIERĆ.

Erik wraz ze starszym bratem Henrym i kolegą Edmundem spędzają wakacje w starym domu Genezaret nad brzegiem jeziora Mockeln. Dom, kiedys własność pewnych Żydów, to miejsce, gdzie mogą się schronić przed szarą rzeczywistością. Matka Erika i Henrego leży w szpitalu chora na raka, a matka Edmunda pije na umór. Dla młodych chłopaków, którzy własnie weszli w okres dorastania takie wakacje to odskocznia od problemów, miejsce gdzie można porozmyślać, dokończyć w spokoju tworzenie komiksu, wypić 13 butelek soku jabłkowego, wypalić podkradzione starszemu bratu papierosy, posłuchać w nocy odgłosów uprawianego seksu, zaszaleć w noc świętojańską, pozastanawiać się nad przyszłością, pozwierzać, zaprzyjaźnić.

Do czasu. Do czasu kiedy w ten sielankowy czas wkroczy Potworność. Potworność z trupem w tle. Zbrodnia wstrząśnie miasteczkiem, jednak niejasności i niedopowiedzenia nie pozwolą policji na doprowadzenie śledztwa do końca. Autor powieści jednak zręcznie naprowadzi czytelnika na trop.

Ale… Potworność nie będzie głównym wątkiem książki. Stanie się ona jedynie dla bohaterów przyczyną zmian, powodem szybszego dojrzewania, wejścia w dorosłość, zrozumienia pewnych kwestii. To lato sprawi, że już nic nie będzie jak dotychczas, a bohaterowie zdadzą sobie sprawę, że życie to słodko-gorzki napój, który należy smakować z pełną świadomością, który często szczypie w język. To nie jest butelka soku jabłkowego. To butelka, która zawiera też w sobie nieco trucizny niszczącej powoli sielankowe podejście do pewnych spraw.

„Z życiem jest jak z latem. Ledwo się zacznie, a już jest jesień. Melancholijnie”. Niemniej jednak „w życiu powinno być tak jak motylowi w letni dzień”.  Takie motto towarzyszy Erikowi: powinno się mieć dystans, dążyć do celu, celebrować chwilę – mimo piętna jakie Potworność odcisnęła na nas w młodym wieku. Bo zawsze może być gorzej. I nie zawsze można odzyskać spokój, chociaż pozornie by się tak wydawało.

Mimo, iż na okładce jest napisane, że to powieść kryminalna z serii „literatura skandynawska” nie jest typowa książka, do jakiej przyzwyczaili nas Mankell, Nesbo czy Larsson. Tu nie ma komisarza alkoholika, a akcja nie kręci się wokół śledztwa. To książka o życiu – napisana prostym, pięknym językiem, czasem dość poetyckim. Ciekawa i na pewno pozostająca w pamięci. Nie znam innych książek Hakana Nessera, ale przygoda z tym nazwiskiem rozpoczęła mi się bardzo przyjemnie, a  książkę kupiłam za 3.50 PLN.

Hakan Nesser, „Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret”, Wydawnictwo Jacek Santorski & CO Agencja Wydawnicza 2006, stron 208. 

Reklamy

16 uwag do wpisu “„Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret” Hakan Nesser

  1. Chyba zostałam zachęcona do rozpoczęcia poszukiwań:) Bardzo lubię minimalistyczny styl, jakim często posługują się Skandynawowie, i te wszechobecne studium psychologiczne, ukryte za jakimiś paskudnościami. Chętnie sięgnę i po „Kim Novak (…)”

    Pozdrawiam:)

  2. Ja od tej serii Santorskiego i jeszcze od serii Terytoria Skandynawii (chyba) wydawnictwa słowo&obraz terytoria pokochałam Szwedów, potem dopiero nadeszły kryminały a Santorski zmienił się w Czarną Owcę:) Nessera podobała mi się też „Sprawa Ewy Moreno” .

  3. ;D fajnie zabrzmiało : Santorski zmienił się w Czarną Owcę ;D
    Wczesniej przynajmniej były ciekawsze okładki bo Czarna Owca ma beznadziejne.

  4. Czytałam „Człowieka bez psa” i też była wspaniale napisana, a śledztwo toczyło się gdzieś na uboczu. Pomimo to styl książki taki, że nie mogłam się oderwać. Nie lubię wodolejstwa (jak np. u Link, niby też piszącej kryminały, ale tak rozwlekającej we wszystkie strony, że nie mogę), natomiast u Nessera to jest genialnie jakoś zrobione.
    Nie wiedziałam, że jego kilka książek już było wcześniej w Polsce wydanych, teraz sprawdziłam. Też muszę poszperać. Chociaż w domu mam te najnowsze, jeszcze nieprzeczytane oczywiście. ;))))

  5. Człowiek bez psa to juz chyba w Czarnej Owcy z tym jakims komisarzem? Nie znam jego książek w ogóle więc nie wiem. Też wodolejstwa nie lubię, i z reguły u skandynawskich pisarzy się z tym nie spotykam.
    Link – srednio, zwykle ma irytującą bohaterkę, więc odpusciłam, cos tam czytałam ale nie uważam tego za rewelację.

  6. Ach te klasyczne piękności z wczesnych dekad XX w. Wszystkie one były piękne, choć każda na nieco inny sposób. Na Marylin przecież Hollywood się nie kończy. ;) Poszukam na pewno :) Pozdrawiam :))

  7. :) no tutaj ta pani tylko wystepuje w tytule w sumie i kilka razy wspomniana w książce, ale własnie na zasadzie porównania urody.
    A książka jest dobra, polecam. Pozdro ;)

  8. Inspektor Barbarotti prowadzi śledztwo w „Człowieku…”. Ale właściwie to on tak z boku występuje, ciekawa jestem kolejnych części. Oczywiście nie ma kiedy przeczytać… ;)

  9. Pamiętam że chciałam ją sobie kupić w Dedalusie i właśnie sprawdziłam w katalogu bibliotecznym jest w jedynej biblio aktualnie w wypożyczeniu więc ją sobie zarezerwowałam :)

    Ps. Różne opinie o niej słyszałam na Biblionetce nie ma wysokiej oceny ale zawsze mnie ten tytuł przyciągał. Przyznam że nie czytałam jeszcze nic Nesser’a a uparłam się że jak mam coś jego zacząć to chcę od „Kim Novak..”

    Ps. 2 gdzie kupiłaś tą książkę za taką cenę :) ?

  10. Przeczytałam wczoraj tą książkę również jest to pierwsza Nessera od której zaczynam ( zacznę ) przygodę z tym autorem.
    Zarezerwowałam sobie „Karambol ” i coś mi się zdaje że dopiero po przeczytaniu Karambolu spróbuję cykl od Człowieka bez psa.

  11. O „karambolu” w ogóle nie słyszałam, chyba. kiedys pewnie po cos Nessera siegnę, ale póki co to mam za dużo innych ksiązek, które leżą odłogiem.
    „Kim Novak..” mi się ogromnie podobała. Styl, klimat.. Jesli inne są podobne to byłoby bardzo dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s